Nadchodząca swawolnym krokiem majówka, przypomniała mi o ważnej kwestii. Wybieram się mianowicie na pare dni do Lwowa i już wyobrażam jak twarde w chodzeniu będą moje chukka ze sztuczną podeszwą. Podzelowane brogsy też nie są bajkową perspektywą. Pomyślałem więc, że oprócz wymiany jednej z par na wygodnickie sneakersy, mógłbym pokombinować z wkładką. Ze zgrozą odkryłem, że chukki pochodzące gdzieś z Włoch, miały jedynie twardą skórzaną wkładkę nie dochodzącą nawet do palców.
Tutaj pojawia się pytanie: jakie wkładki warto używać z twardszym pół-eleganckim obuwiem.Korkowe, żelowe, skórzane z wkładem węglowym? Może ktoś ma radę jak inaczej mógłbym sprawić że buty będą bardziej komfortowe?
Pozdrawiam,
A.