Ma Pan 100% racji. Inwestycja w "gajer" ślubny... Gratuluję zmysłu ekonomicznego panie Sebastianie[emoji2] Po pierwsze ślub wydaje się raczej metą czegoś w co zainwestowaliśmy czas, pieniądze i uczucia jakiś czas wcześniej. Po drugie inwestycja w "gajer" aby sprawić, żeby się podobać cioci Basi z Łomży jest wyrzuceniem pieniędzy w błoto a nie inwestycją. Po trzecie, ślub jest z natury prezą raczej uroczystą (zwłaszcza własny[emoji2]). Na uroczyste imprezy zakłada się uroczyste stroje. Gdzie jeszcze można wykorzystać " gajer" ślubny po swoim ślubie ? Jeżeli suknię ślubną się sprzedaję, oddaje, wynosi na strych, wyrzuca (niepotrzebne skreślij) to co zrobić z "gajerem"? Po czwarte, "gajer" bespoke tak!!! Ale do pracy, jako inwestycja mająca na celu uzyskanie środków pozwalających na realizację celów sobie postawionych. Taką samą inwestycją w wygląd jest fryzjer, kosmetyczka, siłownia, dentysta, nauka języków itd. Proszę nie róbmy więc z "gajera" szytego ma miarę jakiegoś bożka. A odpowiedź pana Sebastiana ująłbym raczej w kategorii " lokowanie usługi"[emoji2]