Moim zdaniem to proste. Mam spodnie, a podejrzewam, że nie jestem jakimś skrajnym wyjątkiem, że w zależności od rodzaju butów, które mam na sobie albo leżą dobrze, albo zwijają się w harmonijkę - wyżej umiejscowiona cholewka, wyższy punkt "oparcia" spodni o but i zupełnie inny sposób ich układania się. Pytanie o sposób skrócenia spodni było ogólnej natury. Z doświadczenia wiem, że spodnie skraca się stojąc w butach, żadnej filozofii w tym nie ma. No chyba, że ktoś niezależnie od okoliczności lubi sobie spodnie skrócić na wysokości kostek - wolna wola.
A co do skracania po skosie, to nie wątpię, że w szacownym gronie użytkowników tego forum jest to metoda dosyć popularna, ale nie oszukujmy się, że zasadniczo w ten sposób ludzie skracają spodnie najczęściej.