Od niedawna zacząłem się tym tematem interesować. Największe kuriozum - reklamy na ubraniach. Rozumiem, że każdy chce zarobić, ale to jakaś obrzydliwa profanacja. Smoking z "eleganckim" napisem bet-a-cośtam? Wizualnie wgniata w fotel.
Nie chciałbym tu wprowadzać krzywdzących uogólnień, ale odniosłem wrażenie, że zawodnicy z czołówki (przynajmniej ci młodsi) należą raczej do kategorii "elegancko przebranych". Na zawodach taki człowiek jeszcze jakoś trzyma formę, ale już podczas mniej oficjalnego wywiadu mamy standard - adidaski, wymięty t-shirt i żuje gumę...
Dlatego myślę, że nie ma się co łudzić i trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - sport zawodowy to antypody klasycznej elegancji, dobrego stylu, gentlemanów i tym podobnych zjawisk.
Ale sama gra oczywiście fajna.