Skocz do zawartości

Pierogiruskie

Użytkownik
  • Postów

    67
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Pierogiruskie

  1. Nogawki na dole mają 19,5 cm. Oczywiście na szwie jest naddatek materiału i można je trochę poszerzyć - powiedzmy do 20 cm. Czy skrócenie ich o powiedzmy 0,5 cm, czy też poszerzenie o pół cm, Waszym zdaniem poprawiłoby wygląd?
  2. Misza - ja wcale nie mówię, że są to niesłuszne uwagi i tym bardziej nie odrzucam ich. Nie wiem tylko czy faktycznie zastosowanie się do tych uwag uczyniłoby te spodnie lepszymi w moim odczuciu. Przyjrzę się jeszcze raz w domu nogawkom i zobaczę czy zastosowanie się do nich poprawi moje odczucia co do ich wyglądu. Sam prosiłem przy omawianiu garnituru właśnie o takie nogawki, więc na pewno nie mogę mieć pretensji do krawca, że takie właśnie uszył. Jako, że zostały tak uszyte na moją prośbę - tym trudniej teraz byłoby mi się przyznać do ewentualnego błędu o ile jakiś był ) Czy krótsza nogawka w tym przypadku nie byłaby za krótka?
  3. Dziękuję wszystkim za uwagi zarówno krytyczne jak i przychylne. Na pewno taka krytyka pomaga unikać niektórych błędów przy kolejnych realizacjach, dlatego uważam, że warto pokazywać swoje nowe nabytki, zwłaszcza te pierwsze, bo wiele można się na forum nauczyć. Z drugiej strony, bezkrytyczne kierowanie się uwagami wszystkich członków forum, uważam za przesadę - trzeba w dużym stopniu zdać się na własną intuicję oraz własne poczucie estetyki.
  4. Nie zauważyłem żadnego dyskomfortu ani przy prowadzeniu samochodu, ani przy innych czynnościach. Zwracaliśmy na to uwagę przy przymiarce, specjalnie przyjmowałem najdziwniejsze pozy, aby uniknąć właśnie takiego efektu. Jeszcze raz - zdaję sobie sprawę, że to nie ideał, ale tak z ręką na sercu - chcielibyście, aby któryś z Waszych garniturów był "ideałem"? Takim jak szyty przez robota, opracowany za pomocą kosmicznych technologii i programów komputerowych? Nie pociąga Was ani trochę inność ("nieidealność) Waszych ubrań? Oczywiście, są błędy i niedoróbki, które dyskwalifikują niektóre realizacje, ale w tym wypadku raczej tak nie jest. Był pewien problem przy pierwszej przymiarce właśnie z ciągnącym się materiałem na plecach, przy wyciągniętych ramionach. Po poprawie już tego nie ma.
  5. proceleusmatyk - dziękuję za Twoje uwagi:) zdaję sobie sprawę z niedociągnięć tego garnituru i zapewniam Cię, że nie wpadam w samozachwyt - zwłaszcza z powodu marki i metki... Jak pewnie zauważyłeś, jestem na samym początku drogi z ubraniami szytymi na miarę. Na razie bardziej mnie cieszy to, że na to się zdecydowałem i uczę się (niestety na sobie) co jest dobre a co nie... Mimo wszystko, ten garnitur mi się podoba. Wydaje mi się, że na żywo wygląda dużo korzystniej, choć jak już wcześniej pisałem, o kilka drobnych poprawek poproszę w pracowni. To co się da jeszcze zmienić zostanie zmienione - do reszty trzeba będzie przywyknąć i polubić i z oczywistych względów - przywyknę i polubię Będę wiedział czego unikać na przyszłość. A co do spodni - to akurat był mój wybór i z tego jestem zadowolony, nawet jeżeli nie spełnia to reguł pełnej klasyki i stylu.
  6. Panowie, nie ma sensu chyba atakować kolegi, moim zdaniem fajnie, że stara się różnych rzeczy dowiedzieć na tym forum. Ale faktem jest, że z blogiem chyba się pośpieszyłeś. Musisz sobie zdawać sprawę, że tego typu blogi są często odbierane jako wykładnia przez ludzi, którzy dopiero się uczą stylu w doborze garderoby. Skoro sam nie jesteś pewien tego co proponujesz, zachowałbym dużą ostrożność o tym pisząc, bo zamiast pomagać ludziom, możesz im szkodzić...
  7. Masz na myśli to, że muszą być wyżsi?
  8. Od dwóch dni się temu przyglądam i na żywo nie wygląda to całkiem dobrze. Zdjęcie było robione przez moją żonę, która nie należy do wysokich:) robiła je "pod górę". Fakt, na zdjęciu wygląda to karykaturalnie, jak zauważył jeden z kolegów - przyczyną są niedobrze zaprasowane klapy oraz kąt pod jakim robione było zdjęcie. Jedynym rozwiązaniem jest zaprasowanie klap. Fakt - kozerka mogłaby być o centymetr niżej. Postaram się zrobić dzisiaj jeszcze jedno zdjęcie, tym razem pod dobrym kątem.
  9. Obowiązkowe? na pewno nie. Myślę, że to nie ma wielkiego znaczenia. Przynajmniej ja nie naciskam na to, żeby buty wyglądały na nodze jak zapięte na zamek błyskawiczny:)
  10. Buty męczę od kilku godzin, póki co po mieszkaniu. Praktycznie ich nie czuję na nogach. Nie wiem, czy za kilka dni czy tygodni może zmienić się coś na gorsze... Proszę bardzo, więcej zdjęć:
  11. dzisiaj mam na sobie zamszowe lotniki z pracowni B. Kurkus
  12. Dzisiaj wieczorem porobię zdjęcia. Zdaję sobie sprawę, że same słowa, kogoś o tak małym doświadczeniu nie są żadną wykładnią, ale mogę powiedzieć, że w moim odczuciu, dostałem dzisiaj najpiękniejsze buty jakie miałem do tej pory okazję widzieć )) Edit: zdjęcia zrobione na szybko telefonem. Jak będę miał czas porobię normalnym aparatem. Zdjęcia niestety nie oddają faktycznej urody butów. Na żywo są o wiele piękniejsze:)
  13. Witam ponownie dzisiaj odebrałem zamówione pod koniec lutego zamszowe lotniki ze skóry antylopy od Pana Bronisława Kurkusa. Przy zamówieniu usłyszałem termin - koniec kwietnia. Odbiór o miesiąc wcześniej mile mnie zaskoczył. Wracając do wcześniejszej dyskusji - jeżeli chodzi o efekt wizualny, jestem w 100% zadowolony a nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że buty wykraczają daleko poza moje oczekiwania. Dla mnie są wręcz zjawiskowe! Zdjęcia wstawię dzisiaj wieczorem, żeby nie być gołosłownym. Bałem się bardzo dopasowania i wygody w butach od Pana Bronisława, po tym co czytałem na forum. Pan Bronisław bardzo uważanie wysłuchał moich wskazówek i spełnił je również w 100%. Moją bolączką we wszystkich butach jest zewnętrzna kostka. Zawsze uwieraly mnie buty, które miałem do tej pory. W odebranych butach feler związany z budową mojej stopy został wzięty pod uwagę i zostały one w tym miejscu dopasowane idealnie. Po założeniu butów i pospacerowaniu w nich, na razie po dywanie przez ok. godzinę, mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że wybór pracowni Pana Bronisława - w moim przypadku, był jak najbardziej słuszny. Nie zauważyłem żadnych problemów opisywanych we wcześniejszych postach niektórych kolegów. Zaznaczam, że mówię o moim przypadku - co nie przeczy w żaden sposób, że inni mogli mieć inne doświadczenia z tą pracownią. Edit: jeszcze krótko o koszcie zamówienia - buty kosztowały mnie równo 2,5K PLN włącznie z indywidualnie dopasowanymi prawidłami. Tym razem mogę stwierdzić, że cena co najmniej adekwatna do jakości usługi
  14. Dziękuję Panowie za uwagi. Mnie również wysokość kozerki trochę nie przekonuje, ale w tym przypadku trzeba będzie chyba się przyzwyczaić i polubić. Rękawy są minimalne za długie i tutaj poproszę faktycznie o drobną korektę. Co do nogawek, wydaje mi się, że to bardziej kwestia perspektywy zdjęcia oraz tego, że spodnie są bez szelek i paska, a więc lekko opadły. Wszycie rękawów jest wskazówką skąd garnitur pochodzi - faktycznie jest to tzw. semi bespoke od Macieja Zaremby. Po kilku godzinach obcowania z garniturem wiem już o jakie poprawki będę prosił Pana Macieja, ale ogólnie rzecz ujmując jestem z niego bardzo zadowolony, choć miałem wcześniej duże obawy dotyczące dwurzędowca...
  15. Panowie, będę wdzięczny za uwagi. Garnitur odebrany w dniu dzisiejszym i pewnie niektórzy z Was rozpoznają gdzie został zamówiony:) Przepraszam za jakość zdjęć, niestety robione telefonem.
  16. JDC, bardzo fajny zestaw - przy okazji serdeczne życzenia urodzinowe:)
  17. Racja, bardziej powinienem był powiedzieć: "poziom cen porównywalny". Mam nadzieję, patrząc na buty kolegi, że będę zadowolony - jeżeli nie, będę chyba takim ostatnim "królikiem doświadczalnym" dla innych kolegów...
  18. Jakiś czas temu zastanawiałem się u kogo uszyć sobie pierwsze buty bespoke (pomijam już to, że nie wiedziałem jakie buty chciałem uszyć ). Wahałem się pomiędzy znanymi wszystkim na forum warszawskimi mistrzami. Czytając posty na temat pracowni Pana Kurkusa - był on na ostatnim miejscu w moich planach. Dopóki nie zobaczyłem u mojego kolegi na nogach butów, które używa już od 6 lat (plus dwie inne pary z tej samej pracowni). Zarówno ich wygląd, stan obecny jak i wygoda wg. mojego kolegi są rewelacyjne. Faktycznie. Buty są przepiękne, w doskonałym stanie jak na 6 lat - prawdę mówiąc nigdy bym nie powiedział, że mają za sobą taki okres użytkowania. Stawiałem na kilka miesięcy do roku. Przeszedłem się więc do Pana Kurkusa porozmawiać o uszyciu butów przez niego. Wybrałem brązowe lotniki z zamszu (podobne, ale zielone są u niego na wystawie.) Nie odebrałem ich jeszcze, więc oczywiście nie mogę nic powiedzieć o wygodzie, ale pomyślałem sobie, że fajnie byłoby ożywić trochę posty na temat tej pracowni i zdać relacje z kolejnego zamówienia - mam nadzieję, że nie będę musiał potwierdzić pod koniec kwietnia opinii kilku nie do końca zadowolonych kolegów. Zwłaszcza, że w zamyśle mam dwie pary kolejnych butów, których zlecenie uzależniam oczywiście od swojego zadowolenia po odbiorze tego zamówienia. Co mi trochę przeszkadza to okres oczekiwania. Zamawiałem pod koniec lutego i odbiór dopiero na koniec kwietnia, to ponad dwa miesiące. Cena wydaje mi się adekwatna w porównaniu do innych pracowni warszawskich - 2.500 PLN.
  19. Zobaczymy w takim razie co mi powiedzą u Buczyńskiego. Kiedy mu to pokazałem, nie powiedział, że tak ma być i już. Wyglądało raczej na to, ze próbuje znaleźć wytłumaczenie w moim nieumiejętnym prasowaniu. Mnie prawdę powiedziawszy zaskakuje to, że uważacie to za normę... Mam nadzieję, że krawiec stwierdzi jednak, że można to poprawić. Wydawało mi się, że raczej dobrał kiepską nitkę.
  20. Jeżeli okazałoby się rzeczywiście, że "materiał tak ma i wszystko jest ok....", byłoby to smutne. Moim zdaniem nieładnie to wygląda i koszula tak mieć nie powinna. Zobaczymy co powie krawiec.
  21. Panowie, poniżej zdjęcia koszuli. Mam nadzieję, że jakość z telefonu nie przeszkodzi w rozpoznaniu? Zasugerowano mi, ze były nieprawidłowo prasowane... a w zasadzie zapytano tylko jak były prasowane. Mają skonsultować z krawcem i dopiero udzielą odpowiedzi
  22. Jeszcze nic, będę u niego dzisiaj o 16.00 i wówczas, mam nadzieję, się do tego odniesie. Moim skromnym zdaniem, wina nie leży po stronie materiału tylko nici. Materiał na całości koszuli zachowuje się normalnie, tylko na szwach się pomarszczył.
  23. Będę dzisiaj u Buczyńskiego to fotkę telefonem zrobię i wrzucę na forum
  24. Oczywistym jest, że będę to reklamował, bo tego typu szwy są dla mnie nie do przyjęcia. Nie chodziło mi o to czy mam ja reklamować, czy też się do tego przyzwyczaić. Chciałem bardziej podpowiedzi, co mogło być przyczyną "techniczną" takiego stanu rzeczy.
  25. Drodzy koledzy, nie chcąc zakładać nowego wątku, chciałem Was zapytać o poradę w kwestii jakości koszul od Buczyńskiego. Otóż odebrałem ostatnio elegancką, białą koszulę z mankietem na spinki, z pięknego materiału. W zasadzie przed pierwszym praniem (poza odrobinę za długimi rękawami) wszystko mnie w niej zachwycało. Niestety, po jej (ręcznym upraniu, w wodzie o temp. duuużo poniżej 30 stopni), wszystkie szwy się pomarszczyły. Zarówno szwy boczne, szwy rękawów i jakie tylko można w koszuli znaleźć, przypominają celulitis... Podpowiedzcie mi proszę co może być tego przyczyną, czy jest to błąd krawca, użytych nici, czy może ja coś źle zrobiłem przy praniu? Zdjęć niestety nie mogę wykonać, bo koszulę oddałem do skrócenia wyżej wspomnianych rękawów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.