Skocz do zawartości

quantacura

Użytkownik
  • Postów

    5
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez quantacura

  1. Chciałbym dołożyć jeszcze grosik do dyskusji, żeby uniknąć nieporozumień. Skóry, według tego co się dowiedziałem i co widziałem - byłem w zakładzie pod koniec ubiegłego roku, około listopada - może nie są słabe, ale średnie czy dobre. Na pewno nie pochodzą z wyższej półki. Może stąd i atrakcyjne ceny. Wczoraj w Görtzu w "Złotych Tarasach" przymierzałem buty firmy Cox, niezłe, ładny design, ale skóry tak na ocenę "dobrą", niektóre "dostateczny+". Materiały p. Siedleckiego to mniej więcej ten poziom. Nieźle, ale od butów na miarę oczekiwłabym czegoś więcej... Wczoraj uciąłem sobie miłą rozmowę z P. Tadeuszem Januszkiewiczem na Chmielenej 10. Czarne brougsy za jedyne dwa tysiące [tu powinno być wzdychnięcie] śniły mi się tej nocy. Z zarobków akademickich mogę co najwyżej odłożyć na wittcheny albo nordy...
  2. To jest niezły szewc, chociaż tradycjonalista. To, co mnie najbardziej denerwuje, to podwyższone noski. Wykonanie solidne, chociaż bardzo sztywne i "twarde", podobno dopiero po dłuższym "rozchodzeniu" buty stają się wygodne. I mankament, ten pan robi buty prawie wyłacznie ze skór polskich. Jakość materiału budzi moje wątpliwości, rozmawiałem na ten ten z kilkoma kolegami, którzy zamawiali buty i mieli mieszane odczucia. Jest to jednak dobre rzemiosło, buty na pokolenie, ale raczej na specjalne okazje. Do codziennego użytkowania raczej niJeden z adiunktów polecał mi zakład Grzegorza Woźniaka, tyle że droższy Myślałem w każdym razie o p. Siedleckim, ale nie jest mi po drodze. Jestem nauczycielem akademickim i kursuję między Lublinem, Radomiem a Warszawą. Słyszałem też - nie wiem, czy to prawda - że Siedlecki robił buty dla Jana Machulskiego, który lubił klasyczne stroje, zresztą w filmach widać, że się dobrze w nich czuł. W kwestii cen - dowiadywałem się, że buty kosztują od 500 do 800 zł, na cenę wpływa materiał i rodzaj podeszwy, robocizna jest na zbliżonym poziomie. Przy zakładzie jest nieduży sklep z artykułami szewskimi, różny pasty i dziwne akcesoria związane z branżą obuwniczą. Zakład mieści się w samym środku Łodzi, blisko ul. Piotrkowskiej i Zachodniej, jedną przecznicę od Uniwesytetu Medycznego.
  3. Mam problem z jedną parą butów - ciemnobrązowa skóra z jasnym obszyciem. Znam osobę, która zapastowała obszycie na brąz, trochę z lenistwa. Buty straciły na oryginalności, szkoda starań p. Kurkusa. Tych wiedenek - niestety, szytych fabrycznie, ale dobrej jakości - używam rzadko, może raz na miesiąc, stąd utrzymanie fasonu nie jest aż tak uciążliwe. Do pastowania obklejam szycie dookoła plastrem lekarskim, takim na materiale. Dobrze przylega do dratwy i łatwo się formuje. Jest to jednak sposób uciążliwy. Cztery lata temu obszycie było białe, delikatnie wpadające w ecru, po czasie stało się żółtoszare. Próbowałem czyścić szczoteczką do zębów i nic. Może ktoś podzieli się swoimi doświadczeniami z podobnymi butami. Jak je pastować, aby zachować kolor szycia. Drugi raz raczej nie dam się namówić na podobne buty, chociaż są wygodne.
  4. Dzień dobry, mam garnitur FREIHERR VON FALKENHAUSEN. Kupiłem go niedawno w Niemczech z powodu likwidacji magazynów. Firma parę lat temu - według folderu - przeniosła się do USA i likwiduje europejskie ślady... Marynarka jednorzędowa, jasny brąz, na dwa guziki, prosty krój, raczej wąskie klapy, ot, klasyka biurowa, wełna 180 - "Tailormade". Proszę o opinie, ponieważ nie znan zupełnie tej marki, czy są to produkty dobrej jakości i warte zachodu. Materiał miły i delikatny w dotyku. Chcę zamówić koszule, które podobają mi się ze względu na wykończenie, i myślę jeszcze o butach. Te jakby kopia z Wittchen... Dziękuję za opinie i uwagi. Na stronie internetowej firmy znalazłem same ogólniki i kontakt do USA.
  5. Dzień dobry, prawie dziesięć lat temu osoba z rodziny szyła garnitur u Jana Błońskiego, Warszawa, ulica Piwna. Materiał własny, ale w całości szyty na miarę, na nieco otyłego pana. Wyszło dobrze, może nie Savile Row, ale nosił się ładnie. Będę wdzięczny za opinie, czy warto u tego pana zamówić ubranie wizytowe. Podobno jest drogi, mam na myśli że koszt ubrania z materiału zakładu przkroczy 5 tysięcy złotych. Słyszałem też skargi, że wydłużał w nieskończoność terminy. Zależy mi na świeżych, aktualnych opiniach, gdyż już wówczas szef był starszym panem z siwym wąsem. Powiedzmy, że swego czasu Błoński coś znaczył...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.