Skocz do zawartości

Placebo

Użytkownik
  • Postów

    65
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Placebo

  1. Dla mnie to wygląda jak przebranie 5:5
  2. Dziękuję za sugestie
  3. Jestem ciekaw jak to wygląda w dwie strony. Domyślam sie, że bez koszuli jest to jak najbardziej ok(?), a w tym 2 przypadku?
  4. Rozumiem, ze to subiektywna ocena? Nie, jest to oficjalne stanowisko krakowskiego oddziału Światowej Rady Klasycznej Męskiej Elegancji (w skrócie ŚRKME, po zagranicznemu WCCME) a nie podporządkowanie się jej ustaleniom sankcjonowane jest publicznym wyśmianiem i chłostą na Rynku Głównym. Przepraszam najmocniej, ale z czystej ciekawości... są jakieś zasady mówiące, ze powinno się zakładać wyłącznie sweter w serek?
  5. Jeżeli pytasz o koszule Winchester (zdjęcie ponizej) to "tak"!
  6. +1 Krawaty może i ładne kolega zarezerwował, ale co samochodu...
  7. Piloci Pan Am w przerwie przebieranego garden party I coś dla podchwycenia nastroju
  8. To ta herbata przejawia jakieś ciekawe właściwości?
  9. Czuję się zawiedziony, ze dolny guzik pozostał odpięty..
  10. Placebo

    Wyprzedaże

    Przyznam szczerze, że umknął mojej uwadze ten wątek. Ciekawa sprawa z tymi kodami
  11. Trzy paski są więc wszystko gra! (opcjonalnie "kosa" byłaby odpowiednia;))
  12. Chyba większość ludzi rozpoczyna w ten sposób Witamy!
  13. Odpowiada jak najbardziej.
  14. Wydaje mi się, że wszystko zostało juz napisane. Nie mamy tutaj żadnego regulaminu ostro określającego, jakie zegarki powinno się tutaj zamieszczać. Żadnych kwot od-do, specyfikacji mechanizmów itp. stąd też różnorodność, którą nadmieniasz - co byłoby zresztą niemądre – Każdy zamieszcza to, co jego zdaniem jest gustowne i ładne dla oka w odpowiednim zestawieniu. Nie wydaje mi się, zatem aby mój post w którymkolwiek punkcie był chybiony, co kolega jeabberwocky zasugerował. Jeżeli jabberwocky jest ciekawy połączenia nurka z garniturem to odsyłam go do Jamesa Bonda. Pierca Brosnan nosił Seamaster Quarto Professional w Goldeneye, a w każdym następnym Omegę Seamaster Professional Chronometer - model 2531.80.00 - Wracając jednak do meritum… Moim zamysłem było przedstawienie tego zegarka nie, jako połączenia garniturowego, – czego przykładem, może i trochę odbiegającym o kanonów jest powyżej przytoczony James, ale tego nie poddajemy teraz dyskusji, – lecz wakacyjnej, plażowej dyskretnej elegancji, która była ostatnio poruszona na szarmancie. Mam nadzieję, że teraz wszystko zostało odpowiednio doprecyzowane, a pytania, co dla mnie jest eleganckie w tej kopercie są bynajmniej niepojęte. „Powiadacie mi przyjaciele, że o gusty i o smaki spierać się niepodobne? Ależ, wszelkie życie jest waśnią o gusty i o smaki” stąd też odpowiadam zapewne w mało satysfakcjonujacy sposób: Gust, czyli poczucie piękna, harmonii, smaku oznacza nic więcej jak zamiłowanie do czegoś i jest kwestią czysto indywidualną, a ta koperta po prostu mi się podoba i tyle (pierwsza lepsza fotografia pana B.)
  15. W Weimarze spotkali się na wąskiej ścieżce w parku Goethe i pewien krytyk literacki. Zobaczywszy Goethego, krytyk warknął: - Nie ustępuję drogi durniom. - A ja tak - odpowiedział Goethe i zszedł na bok.
  16. Kolego.. wielotorowość myślenia stanowi o barwności tego świata, a to, czym dla Ciebie jest eleganckość i jak potrafi być pojmowana w rożnych aspektach dnia codziennego jest z pewnością różne od mojej. Zachęcam do przejrzenia tematu dokładniej i wytknięcia "lotników" autorom tychże postów. Dla lepszego zrozumienie mych intencji odsyłam do ostatniej publikacji na szarmancie
  17. "Elegancka" koperta w zestawieniu z "parcianym paskiem", ciekawa rozwiązanie dla letniego, casualowo-eleganckiego image.
  18. Trochę z innej beczki
  19. Świetny stonowany zestaw!
  20. [Lubię to!]
  21. Mniemam, ze to jakis wspólny projekt skoro kolega poinformowany
  22. Jaki to model?
  23. No całkiem całkiem
  24. Zakiemu chodziło raczej o ww. koherencyjności Polskiego społeczeństwa i brak jakiejkolwiek chęci szukania punktów odniesień w szeroko pojętym świecie ideowym. Ludzie widząc coś nadmiernie odstającą od rzeczywistości kategoryzują to i przypisują automatycznie tytuł dziwadła posiadającego mniej bądź bardziej barwną nazwę – gej, pedał, laluś (w przypadku sarmata tudzież osoby dbającej o własne image). Zero próby zrozumienia i 90% niepohamowanej zazdrości z nieumiejętnego wyrażania własnego „ja”. Gdyby sprawa tyczyła się tylko i wyłącznie kwestii wygody tak jak kolega zasugerował ulice naszych miast wyglądałby o wiele przyjemniej, przez co poczucie stylu czy to casual czy formal byłoby namacalne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.