Odwiedziłem parę dni temu zakład Pani Szydlik- moje pierwsze wrażenia są takie:
Koszule wyglądają nieźle. Kołnierzyki zbyt sztywne jak na mój gust, wole te robione przez Berga czy Da Vinci.
Kołnierzyki mają klejone wkłady, ale jest to tak zwane free floating. Czyli wkład nie jest przyklejony do zewnętrznej warstwy jak u Berga czy Da vinci, ale przyszyty. Teoretycznie oznacza to wyższą jakość, ale nie jestem przekonany do strony estetycznej. Kołnierzyki są odrobinę za grube i "toporne".
Dobrą rzeczą jest elastyczość, czyli można zrobić wszystko. Nie jesteśmy ograniczeni katalogiem stylów jak w usługach MTM. Mam zamiar zamówić tam koszulę z miękkim kołnierzykiem- to znaczy taką usztywnianą tylko stalkami. Po ich wyjęciu koszula zamieni się w koszulę którą można nosić bez krawata.
Wybór materiałów niestety mały. Próbniki nie mają porównania z tym co oferują Da Vinci i Berg.