-
Postów
33 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez tangens
-
Wielka Renowacja - 16.11.2013 / g. 14.00-17.00 / Warszawa
tangens odpowiedział(a) na damiance temat w Sala klubowa
Bardzo dziękuję za inspirujące spotkanie Już próbuję uzyskać lustro na czubach, bez tego ani rusz... -
Wielka Renowacja - 16.11.2013 / g. 14.00-17.00 / Warszawa
tangens odpowiedział(a) na damiance temat w Sala klubowa
Przybędę z wielką przyjemnością... -
No właśnie, nie musi. Kolor rodu jest ciepło srebrny, a pallad całkowicie odbarwiając złoto już przy kilkunastu % w stopie to w wyniku idealna metaliczna szarość, moim zdaniem lepsza od platyny (pallad też platynowiec).
-
Pozwolą Państwo, że z pewnym opóźnieniem dołączę do dyskusji... Sprawa nie jest taka prosta. Generalnie wszystko zależy od naszych i osoby obdarowywanej oczekiwań. Można bez zbytniej pomyłki wyróżnić bardzo ogólne trzy kategorie podejścia do biżuterii (kolejność nie wartościująca): 1 - drogo i dobrze widoczne, design bez znaczenia, powinno być modne nawet jeżeli nie pasuje do osoby. 2 - obojętna cena i materiał. Romantycznie. Liczy się intencja i relacja. 3 - ważny jest design i unikatowość. Cena istotna, bo zwykle nie jest tanio. Może być i tak, że domyślą się wartości tylko znawcy ale większość czuje i widzi, że to coś wyjątkowego i nadaje szczególny charakter osobie noszącej. Jak łatwo spostrzec, skłaniam się zdecydowanie do opcji 3, choć 2 może być czasem nie do przecenienia... No to mamy pewien problem, ponieważ nasz rynek zapełnia kilka firm sieciowych, które przy całkiem już niezłym poziomie wykonania i skutecznej reklamie pozostają dramatycznie głęboko w skostniałych schematach wzornictwa a la „siedemdziesiona” w RFN-owskim domu towarowym... Dodawanie karatów tu nie pomaga. Jest tak samo, tylko bardziej widoczne i drożej. Co ciekawe, te tzw. wiodące marki, a właściwie ich managerowie mają oczywiście świadomość, że lepszy jest na prawdę designerski styl, ale niestety tworzone pod tym kontem wewnętrzne "brandy" autorskiej biżuterii, tak na prawdę nadal są tym samym powielaniem opakowanym tylko w bardziej błyszczące papierki. Tymczasem prawdziwy design, nie poddaje się umasowieniu i tak na prawdę rzeczywiście wartościowe dzieła sztuki pozostają w gestii niewielkiej grupy najlepszych złotników i artystów, którzy siłą rzeczy nie są widoczni na rynku. Myślę zarówno o plastykach - biżuternikach jak i o mistrzach rzemieślnikach. Co ciekawe, czasem zaczyna się to przeplatać z korzyścią dla samej biżuterii. Trzeba po prostu zdać sobie sprawę, że zamiast kupić gotowy i drogi przedmiot w sieciowym salonie możemy przy odrobinie wysiłku dotrzeć do autorskiej pracowni, gdzie znajdziemy coś w rodzaju biżuteryjnego bespoke. Kilka spotkań, wspólne poszukiwanie idealnego pomysłu i projektu zgodnego z charakterem i ekspresją przyszłej użytkowniczki (użytkownika) no i bogactwo materiału stosowanego praktycznie bez ograniczeń. Myślę tu o wyjątkowych kamieniach, niezwykłych stopach i szczególnych technikach poddających się tylko rękom najlepszych fachowców. Dla przykładu, konia z rzędem temu, kto znajdzie w sieciowym salonie obrączki ślubne wykonane z niezwykle pięknego i dającego wielkie możliwości wykonawcze białego, palladowego złota próby 750. Kto raz zobaczy jak wygląda jego szaro-stalowy kolor i "mięsista" masa już nigdy nie będzie chciał odlewów z białawo-żółtawej niklowej 14 powszechnych na polskim rynku. No właśnie, tylko, że odlanie tego stopu jest tak trudne i drogie, że masowo nie do wykonania. Only for bespoke... Przykłady można mnożyć. Nie starczy czasu, a czasu właśnie potrzeba, by nastąpiło swego rodzaju zmęczenie masową produkcją i zwrot świadomej części odbiorców ku ręcznej pracy i oryginalnym projektom realizowanym w tradycyjnych pracowniach mistrzów polskiej biżuterii. A jest ich kilku. Wystarczy poszukać w sieci...
-
Dołączam do dyskusji po przerwie, jak zwykle z przyjemnością... Pierwsze wspomnienie z ostatnich dni, to Requiem Verdiego w ON. No no, co za utwór... Wcześniej nigdy nie słyszałem. Dużo muzyki. Mięsiste i potężne... Podobało mi się. Claudio Montanaro wie jak rozruszać orkiestrę... Drugie - dzisiejsze. Na Mezzo relacja z koncertu sylwestrowego 2012 w Filharmonii Berlińskiej. Simon Rattle i jako gwiazda Cecilia Bartoli... co skutkowało oczywiście barokiem, głównie Haendlem. Znakomite. Grali jak z nut... Kiedyś się wybiorę... Potem przebojowo, Dvorak, Brahms i Ravel... Masakra... Są najlepsi.
-
Zgadzam się. Kilka procent to i tak dużo zważywszy, że czasem nie ma praktycznie nikogo elegancko ubranego... Reszta to działanie na pokolenia, niestety... Chociaż moim zdaniem warto
-
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Taaa... łączę się w bólu z dokładnie takimi samymi doznaniami... Tak na marginesie, na drugim zdjęciu ewidentnie koszula do fraka - stojący kołnierzyk, sztywny gors, jeden jubilerski guzik (być może zapinana od tyłu) i pojedynczy mankiet na spinki. Czy jednak w smokingu nie powinna mieć wywijanych mankietów...? -
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Pozwolę sobie dołączyć do dyskusji Szanownych Panów z drobnym pytaniem. Ponieważ jestem w trakcie ustalania szczegółów smokingu z krawcem, a ma to być wersja z kołnierzem szalowym, wykładanym rypsem, proszę o poradę: 1/ Jak ma być skierowany prążkowany deseń rypsu na klapach? Czy prążki mają się układać poziomo, czy też mają mieć niewielki skos zbieżnie do dołu w kierunku styku poł marynarki? 2/ Czy w czarnej kamizelce z podstawowego materiału (czarny, barathea) klapy mają być również z tego samej wełny, czy też rypsu użytego na klapy w marynarce oraz czy mają być na stałe przyszyte do frontu kamizelki...? Odpowiedzi nie znalazłem dotychczas w dostępnych źródłach Wybór rypsu podyktowany jest z jednej strony moją słabością do tej niezwykle eleganckiej tkaniny, a z drugiej prozą życia, ponieważ mam permanentne problemy z szorstką skórą na dłonaich i delikatne jak atłas czy satyna materiały zaciągam od pierwszego dotknięcia... -
Wszystkiego najlepszego i niewymuszonej elegancji na Nowy 2013 Rok dla Szanownych Państwa, czytelników forum... Sam spędziłem wczorajszy wieczór, jak już od kilku lat na Koncercie Sylwestrowym w Operze Narodowej. Koncert, jak koncert, myślę, ze nie tak ciekawy jak w zeszłym roku, za to z nieodpartą siłą ciśnie się na usta kilka uwag na temat szczególnego eklektyzmu ubrań publiczności... Niestety jest dramatycznie. Nie jestem uprawniony do takich ocen w sensie ogólnym, ale na własny, prywatny użytek tak właśnie oceniam jakość, adekwatność, elegancję itd, itp. strojów, szczególnie męskiej części widowni TW. Nie rozumiem o co tak właściwie chodzi? Przecież nikt nie jest tam ciągnięty na siłę. Wszyscy z pewnością zdają sobie sprawę z szacowności murów Opery, wydarzenie szczególne, noc, święto... Jeżeli nie tam i nie w ten wieczór, to gdzie można się elegancko ubrać, poczuć się w formie i miejscu jakiej tak na prawdę od dawna nam brakuje...? No i..? No i ciarki przechodzą po plecach. Już nie mówię o swetrach, szkoda słów, ale chociaż przydało by się ciemny garnitur... Najpierw starałem się z pozycji bocznej loży policzyć osoby w smokingach. bez powodzenia z powodu takiej rzadkości, że wzrok gubił perspektywę i nie dało się policzyć. Pewnie było kilka osób... Panie jak zwykle znacznie lepiej, włącznie z kilkoma bardzo gustownymi sukniami do ziemi (partnerzy no comments...). Niestety zaś, to co królowało, to niedoczyszczone i lekko rozkłapciane codzienne buciska. Ale może przesadzam i jestem już zupełnie z kosmosu...
-
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Prawda to wszystko. Może tylko dodam,że włosek jest praktycznie niezauważalny, w każdym razie takie wykończenie powierzchni mnie odpowiada. Być może łatwiej jest to oceniać mając do porównania różne próbki tkanin. Niewątpliwie materiał w masie (rozwinięty) i dobrze wyściskany dłonią robi bardzo pozytywne wrażenie. Ciągle odkładam dalsze przemyślenia na forum z powodu przedświątecznego szczytu (no może w tym roku szczyciku...), ale pewne, że zapowiadam się z przyjemnością u Kolegi Zakiego po Świętach w sprawie czarnego rypsu na wyłogi... -
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Dla szanownych Państwa forumowych zainteresowanych moimi poszukiwaniami, najnowsza informacja - wczoraj odebrałem przesyłkę z Wielkiej Brytanii z elegancko zapakowanym kuponem wełny barathea na mój projektowany smoking... Jak tylko skończy się przedświąteczny wyścig z czasem zrobię zdjęcia i pochwalę się nabytkiem. Na gorąco oceniam bardzo wysoko. Tkanina jest miękka, świetnie się układa, ma głęboką czerń, nie za cienka i co najważniejsze W OGÓLE się nie gniecie. Aż niewiarygodne w jakim stopniu W OGÓLE... Myślę, że trafiłem w dziesiątkę... Na dokładkę w fakturze dołączona wyszywana metka z marką tkalni do naszycia na wewnętrznej kieszeni marynarki... Szacun... -
Szanownym Forumowiczom podpowiadam zaskakująco ciekawą wyprzedaż w sklepach SALAMANDER. Wcale nie chodzi o ich buty - mają kilka innych ciekawych marek o bardzo wysokiej jakości wykonania... Wszystkie ceny minus 50% Sam kupiłem trzy pary i bardzo jestem zadowolony...
-
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
To w sumie zabawne, bo mój tok myślenia jest całkiem nieracjonalny. Garnituru zasadniczo nosić nie muszę, ale lubię. Mam niezłe, ale tylko konfekcyjne, więc przede mną cały ocean przyjemności szycia na miarę. Tak po kolei trzeba do wszystkiego dorosnąć (w moim wieku ). Decyzja, że najpierw smoking, choć nietypowa, jest uzasadniona z powodu związków "rodzinnych" z Operą i częstego tam bywania (z przyjemnością zresztą) i pomysłu na promowanie stylu i przyjemności użycia spinek do mankietów (do koszuli - mankietowych, guzikowych, do kołnierzyka, do kamizelki smokingu i fraka...), które od lat projektuję i robię Jak inaczej skutecznie promować coś, czego prawie nikt nie nosi No to trzeba zacząć od siebie... -
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Dzięki, dzięki Wszystko sprawdzę. Dopytam się też w piątek -
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Jednak wszystko będzie zgodnie z regułami. Z przyjemnością mogę poinformować, że kupon klasycznej smokingowej wełny barathea już zmierza kurierem z Anglii w moją stronę. Jak dotrze, z przyjemnością się pochwalę. Teraz skupiam się na znalezieniu rypsu i jak się okazuje, nie jest to prosta sprawa... -
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Dziękuję Dr za cenne podpowiedzi. Do nich moje komentarze poniżej... Można, choć to od jakiegoś czasu mało spotykane.To bardzo dobrze! Sam jestem dość mało spotykany , więc będzie bardzo dobrze pasować. Powinny być, ale odpowiednie będą także inne rodzaje matowego jedwabiu, np. taśma czy faille.Zrobię tak. Jeżeli zdobyty ryps będzie gruby, muchę i pas zrobię z dobranego odcieniem czarnego jedwabiu. Po prostu mucha musi się dać zawiązać, a z tego co wiem, ryps bywa całkiem sztywny... Jeżeli będzie cienki, wszystko będzie z niego. Można. Nie łączyłbym raczej matowego materiału (ryps) z błyszczącym (atłas). Taka kamizelka może być albo biała, pikowa (jak do fraka), albo czarna: cała z wełny, cała z jedwabiu (w tym wypadku rypsu) bądź wełniana z klapami rypsowymi. Biała kamizelka, mimo, iż bardzo piękna to sprawa, myślę, ze jednak zbyt formalna, czuł bym się "overdressed" zważywszy na otaczające okoliczności przyrody Czyli czarna, cała z rypsu, chyba, że tego rypsu będą wąskie pasy (kto wie...?), a nie z metra, to wtedy z wełny jak w całości, a klapy z rypsu. I oczywiście obciągane rypsem guziki i rypsowa taśma jako lampas. Chyba, ze zdecyduję się na guzikowe spinki zamiast guzików w kamizelce, to wtedy 3 srebrne z czarnymi onyksami... Te, to już sobie zrobię... Do kompletu z mankietowymi i koszulowymi... Dzięki Dr za link. Czytuję z przyjemnością nie od dzisiaj -
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Podpowiedź: skorzystaj z porady płatnego asystenta bespoke, ale w Polsce to wciąż żółtodzioby, albo kup książkę, albo dobry krawiec powinien służyć odpowiednią wiedzą, albo zmień krawca jeżeli ten wybrany nie zna rudymentów na temat stroju wieczorowego. Żeby to było takie proste... Asystentów znam, ale mimo całego szacunku, nie są na tyle dokładni w swoich opiniach by zaspokoić moją potrzebę precyzji. Wychodzę z założenia, że jeżeli już ma być szyte, to ma być dokładnie tak, jak trzeba. Btw, słuchałem dzisiaj wywiadu w radiu z jednym z dość znanych polskich stylistów (autora książki na temat elegancji...), który wypowiadał sie na pokrewne tym tu naszym tematy i pomimo dużej z pewnością wiedzy, nie był w stanie zaspokoić mojej ciekawości. Trochę za dużo jak dla mnie było opinii o decydującej roli własnego samopoczucia w doborze szczegółów. To potrafi być mylące. W książkach niestety nie bardzo znalazłem odpowiedź na moje pytania, pewnie muszę jeszcze poszukać, a w sieci, np. na BTG nic o tym nie ma, choć oczywiście jest dużo cennych informacji. Co do krawca, to dobry fachowiec, ale z pewnością nie specjalista głównie od strojów wieczorowych. Za to możemy ustalać wiele w dyskusjach, a mnie akurat to się podoba. Zobaczymy, czy słusznie myślę. W każdym razie mam za sobą podstawowe poszukiwania materiałowe i jak sądzę znalazłem w Anglii całkiem odpowiednią tkaninę z dostawą do drzwi Klasyczna czarna wełna barathea 540g. Możliwe, ze zamówię. Co do fasonu, na razie wiem coraz mniej Ukłony T -
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Jak najbardziej, z przyjemnością przyjmuję wszystkie sugestie. Bez pośpiechu... Przy okazji od razu pytania dotyczące rypsu (tak na marginesie uważam ryps za niezwykle szlachetny materiał, a nieodmiennie kojarzy mi się z orderowymi wstęgami, choć to troszeczkę co innego). Sprawy wydają się być oczywiste, ale jednak nie są... Kwestia pierwsza: ponieważ wybrany został przeze mnie smoking z kołnierzem szalowym (mam szerokie ramiona), a więc nieco mniej formalny, czy można doń użyć właśnie rypsu? Kwestia druga: czy w przypadku smokingu z kołnierzem szalowym wyłożonym rypsem, pas i mucha (wiązana oczywiście) ma być też z tegoż rypsu? Kwestia trzecia: czy do smokingu z szalowym kołnierzem można "douszyć" kamizelkę na bardziej formalne okazje i czy ma ona być cała z tego samego czarnego rypsu, czy też ma mieć wyłogi z rypsu, a sam przód z czarnego atłasu? Kwestia czwarta: czy ryps musi być z morą, czy też wręcz nie może jej mieć...? To jeż chyba pytanie retoryczne, bo zdaję sobie sprawę z trudności zdobycia rypsu z morą... Będę wdzięczny za podpowiedź... T -
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Święta racja Caporegime... Tak zrobię. Jak wiadomo nie od dzisiaj, najlepszym lekarstwem jest fachowiec. Pozdrawiam... -
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
nie, kłopotów nie przewiduję. Ale jednak ta 150-siątka zbyt delikatna. Szukam dalej, dzięki za uwagi... -
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Dzięki, to ważne co piszesz... Skłania mnie to do podjęcia prostej decyzji, by nie spieszyć się z szyciem (odpuszczam więc sylwestrowe okazje), a w zamian zrobić to tak jak należy, już w przyszłym roku. Dla mnie jest to sprawa ważna, po pierwsze ze względu na moje działania mankietowo-spinkowe (takie ubranie ma być swoistym medium, gdzie sam będę mógł zaprezentować jak ma wyglądać prawidłowe i klasyczne zastosowanie dodatków - kto ma to zrobić jak nie ja ), a po drugie, że mogę dość częstego zakładać smoking poprzez bywanie niejako "z klucza" w Operze, co zawsze jest świetną okazją do "budowania świadomości potrzeby odpowiedniego stroju" ( no, tu już górnolotnie). No i lubię to robić, czyli nosić się zgodnie z zasadami. Czyli po pierwsze tkanina. Skoro ma być barathea, to będzie barathea... Tylko gdzie można ją kupić...? Lub tkaninę o podobnym splocie. Skłaniał bym się do lżejszej gramatury, czyli 350g i zgodnie z sugestią, zdecydowanie matowej. Czy można liczyć na podpowiedź ... A skoro już jest więcej czasu, to mogę postarać się o odpowiedni czarny ryps na wyłogi. Też nie mam koncepcji gdzie go zdobyć, ale tu już może łatwiej, bo przynajmniej wiem jak ma wyglądać... Zatem do dzieła - szukam materiałów... -
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
tangens odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Szanowni forumowicze, uprzejmie proszę o poradę opartą o wasze doświadczenia. Otóż prowadzę wstępne rozmowy z poleconym krawcem (osoby i szczegółów nie mogę podać ze względu na swoistą "nieformalność" zamówienia) na temat uszycia smokingu. Co do formy, wszystko jest mniej więcej jasne, mam swoją wizję i chętnie ją opiszę innego dnia, ale zrodził się podstawowy problem zakupu materiału (tkaniny). Na obecnym etapie w grę wchodzi wełna z dodatkiem kaszmiru (Bvlgari), skrętność 150, miękko lejąca się i z głębokim odcieniem czerni. Szerokość standard, 150 cm. Cena 220,00 zł/mb. Gramatura nieznana. Sklep z materiałami włoskimi na Orlej w Warszawie. Bardzo ładny, ale nie wiem, czy NIE JEST ZBYT CIENKI...? Czy macie doświadczenia w tej kwestii? Z góry dziękuję za uwagi. Tomasz -
Aha, osobna sprawa to jak ubrany był nasz znakomity tenor... Warte odnowtowania. Napiszę swoje wrażenia wkrótce...
-
Właśnie wróciłem z koncertu Pana Piotra Beczały... No, szanowni Państwo, jak kto nie był niech mocno żałuje. Głos ekstraklasa światowa, kultura i elegancja aż bije, za pulpitem świetny dyrygent, a orkiestra grała jak na skrzydłach... Poza tym znakomity zestaw utworów i co dla mnie bardzo ważne kilka polskich kompozycji świetnie pasujących do całości. Uznanie też wielkie za zupełnie kameralny bis, pieśń Karłowicza z samym fortepianem rewelacyjnie zaśpiewana piano... Czy to możliwe? Tenor śpiewa piano... To znaczy, że doskonale wie, jak dobrze to robi. Brawo...!
-
Manon Lescaut, pomimo zbytniego moim zdaniem dodatku nieuzasadnionej golizny - tak. Nic nie mam przeciw zgrabnym ciałom, ale tu po prostu były bez sensu. Puccini, jak to Puccini - już wyrafinowany i niezwykle melodyjny (to jego pierwsza opera), chociaż dopiero wyczuwa się to, co powala w Turandot (ostatniej). Ale zaraz, chyba już nie grają... Balety, no fajne, ale muzyka z taśmy, a to dla mnie dyskwalifikacja KONCERT JUBILEUSZOWY PIOTRA BECZAŁY zdecydowanie tak - to znakomity tenor Nabucco - nuda Madame Butterfly - zdecydowanie tak, znowu Puccini, a więc muzycznie palce lizać Miłej zabawy
