Skocz do zawartości

tangens

Użytkownik
  • Postów

    33
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

O tangens

  • Urodziny 18.08.1960

Informacje o profilu

  • Płeć
    Male
  • Lokalizacja
    Warszawa
  • Zainteresowania
    Sztuka, spinki do mankietów, biżuteria, muzyka.

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia tangens

Zwykły

Zwykły (2/3)

6

Reputacja

  1. Bardzo dziękuję za inspirujące spotkanie Już próbuję uzyskać lustro na czubach, bez tego ani rusz...
  2. Przybędę z wielką przyjemnością...
  3. No właśnie, nie musi. Kolor rodu jest ciepło srebrny, a pallad całkowicie odbarwiając złoto już przy kilkunastu % w stopie to w wyniku idealna metaliczna szarość, moim zdaniem lepsza od platyny (pallad też platynowiec).
  4. Pozwolą Państwo, że z pewnym opóźnieniem dołączę do dyskusji... Sprawa nie jest taka prosta. Generalnie wszystko zależy od naszych i osoby obdarowywanej oczekiwań. Można bez zbytniej pomyłki wyróżnić bardzo ogólne trzy kategorie podejścia do biżuterii (kolejność nie wartościująca): 1 - drogo i dobrze widoczne, design bez znaczenia, powinno być modne nawet jeżeli nie pasuje do osoby. 2 - obojętna cena i materiał. Romantycznie. Liczy się intencja i relacja. 3 - ważny jest design i unikatowość. Cena istotna, bo zwykle nie jest tanio. Może być i tak, że domyślą się wartości tylko znawcy ale większość czuje i widzi, że to coś wyjątkowego i nadaje szczególny charakter osobie noszącej. Jak łatwo spostrzec, skłaniam się zdecydowanie do opcji 3, choć 2 może być czasem nie do przecenienia... No to mamy pewien problem, ponieważ nasz rynek zapełnia kilka firm sieciowych, które przy całkiem już niezłym poziomie wykonania i skutecznej reklamie pozostają dramatycznie głęboko w skostniałych schematach wzornictwa a la „siedemdziesiona” w RFN-owskim domu towarowym... Dodawanie karatów tu nie pomaga. Jest tak samo, tylko bardziej widoczne i drożej. Co ciekawe, te tzw. wiodące marki, a właściwie ich managerowie mają oczywiście świadomość, że lepszy jest na prawdę designerski styl, ale niestety tworzone pod tym kontem wewnętrzne "brandy" autorskiej biżuterii, tak na prawdę nadal są tym samym powielaniem opakowanym tylko w bardziej błyszczące papierki. Tymczasem prawdziwy design, nie poddaje się umasowieniu i tak na prawdę rzeczywiście wartościowe dzieła sztuki pozostają w gestii niewielkiej grupy najlepszych złotników i artystów, którzy siłą rzeczy nie są widoczni na rynku. Myślę zarówno o plastykach - biżuternikach jak i o mistrzach rzemieślnikach. Co ciekawe, czasem zaczyna się to przeplatać z korzyścią dla samej biżuterii. Trzeba po prostu zdać sobie sprawę, że zamiast kupić gotowy i drogi przedmiot w sieciowym salonie możemy przy odrobinie wysiłku dotrzeć do autorskiej pracowni, gdzie znajdziemy coś w rodzaju biżuteryjnego bespoke. Kilka spotkań, wspólne poszukiwanie idealnego pomysłu i projektu zgodnego z charakterem i ekspresją przyszłej użytkowniczki (użytkownika) no i bogactwo materiału stosowanego praktycznie bez ograniczeń. Myślę tu o wyjątkowych kamieniach, niezwykłych stopach i szczególnych technikach poddających się tylko rękom najlepszych fachowców. Dla przykładu, konia z rzędem temu, kto znajdzie w sieciowym salonie obrączki ślubne wykonane z niezwykle pięknego i dającego wielkie możliwości wykonawcze białego, palladowego złota próby 750. Kto raz zobaczy jak wygląda jego szaro-stalowy kolor i "mięsista" masa już nigdy nie będzie chciał odlewów z białawo-żółtawej niklowej 14 powszechnych na polskim rynku. No właśnie, tylko, że odlanie tego stopu jest tak trudne i drogie, że masowo nie do wykonania. Only for bespoke... Przykłady można mnożyć. Nie starczy czasu, a czasu właśnie potrzeba, by nastąpiło swego rodzaju zmęczenie masową produkcją i zwrot świadomej części odbiorców ku ręcznej pracy i oryginalnym projektom realizowanym w tradycyjnych pracowniach mistrzów polskiej biżuterii. A jest ich kilku. Wystarczy poszukać w sieci...
  5. Dołączam do dyskusji po przerwie, jak zwykle z przyjemnością... Pierwsze wspomnienie z ostatnich dni, to Requiem Verdiego w ON. No no, co za utwór... Wcześniej nigdy nie słyszałem. Dużo muzyki. Mięsiste i potężne... Podobało mi się. Claudio Montanaro wie jak rozruszać orkiestrę... Drugie - dzisiejsze. Na Mezzo relacja z koncertu sylwestrowego 2012 w Filharmonii Berlińskiej. Simon Rattle i jako gwiazda Cecilia Bartoli... co skutkowało oczywiście barokiem, głównie Haendlem. Znakomite. Grali jak z nut... Kiedyś się wybiorę... Potem przebojowo, Dvorak, Brahms i Ravel... Masakra... Są najlepsi.
  6. Zgadzam się. Kilka procent to i tak dużo zważywszy, że czasem nie ma praktycznie nikogo elegancko ubranego... Reszta to działanie na pokolenia, niestety... Chociaż moim zdaniem warto
  7. Taaa... łączę się w bólu z dokładnie takimi samymi doznaniami... Tak na marginesie, na drugim zdjęciu ewidentnie koszula do fraka - stojący kołnierzyk, sztywny gors, jeden jubilerski guzik (być może zapinana od tyłu) i pojedynczy mankiet na spinki. Czy jednak w smokingu nie powinna mieć wywijanych mankietów...?
  8. Pozwolę sobie dołączyć do dyskusji Szanownych Panów z drobnym pytaniem. Ponieważ jestem w trakcie ustalania szczegółów smokingu z krawcem, a ma to być wersja z kołnierzem szalowym, wykładanym rypsem, proszę o poradę: 1/ Jak ma być skierowany prążkowany deseń rypsu na klapach? Czy prążki mają się układać poziomo, czy też mają mieć niewielki skos zbieżnie do dołu w kierunku styku poł marynarki? 2/ Czy w czarnej kamizelce z podstawowego materiału (czarny, barathea) klapy mają być również z tego samej wełny, czy też rypsu użytego na klapy w marynarce oraz czy mają być na stałe przyszyte do frontu kamizelki...? Odpowiedzi nie znalazłem dotychczas w dostępnych źródłach Wybór rypsu podyktowany jest z jednej strony moją słabością do tej niezwykle eleganckiej tkaniny, a z drugiej prozą życia, ponieważ mam permanentne problemy z szorstką skórą na dłonaich i delikatne jak atłas czy satyna materiały zaciągam od pierwszego dotknięcia...
  9. Wszystkiego najlepszego i niewymuszonej elegancji na Nowy 2013 Rok dla Szanownych Państwa, czytelników forum... Sam spędziłem wczorajszy wieczór, jak już od kilku lat na Koncercie Sylwestrowym w Operze Narodowej. Koncert, jak koncert, myślę, ze nie tak ciekawy jak w zeszłym roku, za to z nieodpartą siłą ciśnie się na usta kilka uwag na temat szczególnego eklektyzmu ubrań publiczności... Niestety jest dramatycznie. Nie jestem uprawniony do takich ocen w sensie ogólnym, ale na własny, prywatny użytek tak właśnie oceniam jakość, adekwatność, elegancję itd, itp. strojów, szczególnie męskiej części widowni TW. Nie rozumiem o co tak właściwie chodzi? Przecież nikt nie jest tam ciągnięty na siłę. Wszyscy z pewnością zdają sobie sprawę z szacowności murów Opery, wydarzenie szczególne, noc, święto... Jeżeli nie tam i nie w ten wieczór, to gdzie można się elegancko ubrać, poczuć się w formie i miejscu jakiej tak na prawdę od dawna nam brakuje...? No i..? No i ciarki przechodzą po plecach. Już nie mówię o swetrach, szkoda słów, ale chociaż przydało by się ciemny garnitur... Najpierw starałem się z pozycji bocznej loży policzyć osoby w smokingach. bez powodzenia z powodu takiej rzadkości, że wzrok gubił perspektywę i nie dało się policzyć. Pewnie było kilka osób... Panie jak zwykle znacznie lepiej, włącznie z kilkoma bardzo gustownymi sukniami do ziemi (partnerzy no comments...). Niestety zaś, to co królowało, to niedoczyszczone i lekko rozkłapciane codzienne buciska. Ale może przesadzam i jestem już zupełnie z kosmosu...
  10. Prawda to wszystko. Może tylko dodam,że włosek jest praktycznie niezauważalny, w każdym razie takie wykończenie powierzchni mnie odpowiada. Być może łatwiej jest to oceniać mając do porównania różne próbki tkanin. Niewątpliwie materiał w masie (rozwinięty) i dobrze wyściskany dłonią robi bardzo pozytywne wrażenie. Ciągle odkładam dalsze przemyślenia na forum z powodu przedświątecznego szczytu (no może w tym roku szczyciku...), ale pewne, że zapowiadam się z przyjemnością u Kolegi Zakiego po Świętach w sprawie czarnego rypsu na wyłogi...
  11. Dla szanownych Państwa forumowych zainteresowanych moimi poszukiwaniami, najnowsza informacja - wczoraj odebrałem przesyłkę z Wielkiej Brytanii z elegancko zapakowanym kuponem wełny barathea na mój projektowany smoking... Jak tylko skończy się przedświąteczny wyścig z czasem zrobię zdjęcia i pochwalę się nabytkiem. Na gorąco oceniam bardzo wysoko. Tkanina jest miękka, świetnie się układa, ma głęboką czerń, nie za cienka i co najważniejsze W OGÓLE się nie gniecie. Aż niewiarygodne w jakim stopniu W OGÓLE... Myślę, że trafiłem w dziesiątkę... Na dokładkę w fakturze dołączona wyszywana metka z marką tkalni do naszycia na wewnętrznej kieszeni marynarki... Szacun...
  12. tangens

    Wyprzedaże

    Szanownym Forumowiczom podpowiadam zaskakująco ciekawą wyprzedaż w sklepach SALAMANDER. Wcale nie chodzi o ich buty - mają kilka innych ciekawych marek o bardzo wysokiej jakości wykonania... Wszystkie ceny minus 50% Sam kupiłem trzy pary i bardzo jestem zadowolony...
  13. To w sumie zabawne, bo mój tok myślenia jest całkiem nieracjonalny. Garnituru zasadniczo nosić nie muszę, ale lubię. Mam niezłe, ale tylko konfekcyjne, więc przede mną cały ocean przyjemności szycia na miarę. Tak po kolei trzeba do wszystkiego dorosnąć (w moim wieku ). Decyzja, że najpierw smoking, choć nietypowa, jest uzasadniona z powodu związków "rodzinnych" z Operą i częstego tam bywania (z przyjemnością zresztą) i pomysłu na promowanie stylu i przyjemności użycia spinek do mankietów (do koszuli - mankietowych, guzikowych, do kołnierzyka, do kamizelki smokingu i fraka...), które od lat projektuję i robię Jak inaczej skutecznie promować coś, czego prawie nikt nie nosi No to trzeba zacząć od siebie...
  14. Dzięki, dzięki Wszystko sprawdzę. Dopytam się też w piątek
  15. Jednak wszystko będzie zgodnie z regułami. Z przyjemnością mogę poinformować, że kupon klasycznej smokingowej wełny barathea już zmierza kurierem z Anglii w moją stronę. Jak dotrze, z przyjemnością się pochwalę. Teraz skupiam się na znalezieniu rypsu i jak się okazuje, nie jest to prosta sprawa...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.