Czas: Maj 2012
Miejsce: Włochy, Wenecja, plac przed Pescheria Rialto, poobiadowe espresso z żonami przy stoliku jednej z restauracji.
"Rad, po czym poznać Polaka na wakacjach i jak odróżnić go od Włocha, czy Naszych innych zachodnich sąsiadów"
- Zapewne nie chodzi Ci o białe skarpetki do sandałów?
- Nie
- A więc...?
- Buraczana gęba, ubrane co było w miarę wyprasowane i h#@j wie co na głowie - odpowiedział."
Tak wyglądała krótka, aczkolwiek jak dosadnie potrafiąca zobrazować sytuację opinia mojego dobrego przyjaciela.
Jakieś 2-3h później mijaliśmy jakąś Polską wycieczkę i jak bardzo biło po oczach i zmaterializowało się to o czym dopiero co rozmawialiśmy.
Szukałem, czytałem i znalazłem - to forum. Daleko mi, aby nazwać się gentelman'em, co nie wyklucza podstaw 'savoir-vivre'u" jakich staram się przestrzegać, a samo forum będę traktował jak, m.in. 'poradnik' dla chcącego dobrze ubrać się faceta.
Będę raczej bardziej biernym, a niżeli czynnym użytkownikiem, ale jeżeli moje niejednokrotnie bardzo proste, skrajne i surowe podejście do wielu spraw ma wprowadzać niepotrzebne obruszenie, to tak chyba będzie poprostu lepiej.
Pozdrawiam Forumowiczów!
RadW