m1chalczyk
Użytkownik-
Postów
72 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez m1chalczyk
-
Cześć, mam kilka krótkich pytań odnośnie "sartorialnych spodni". Nie byłem pewny, czy zadać je tutaj, czy może założyć nowy wątek w dziale "Bespoke", ale najwyżej zrobi się później nowy post. 1. Czy szlufka przy przedłużonym zapięciu pełni jakąś funkcję? W końcu samo zapięcie trzyma się na guzikach i nie widzę, poza estetycznym, jakiegokolwiek zastosowania. 2. Ile powinna wynosić długość i głębokość zakładek, aby nie były zbyt płytkie (vide: model na niebieskim tle)? Czy w przypadku zakładek podwójnych, inna jest głębokość zakładki wewnętrznej/pierwszej, a zewnętrznej/drugiej? 3. Pozycja regulatorów - jaka jest różnica, gdy regulator jest na gurcie albo pod nim? 4. Jak głęboki powinien być after dinner split? 5. Jak powinien być wykończony gurt od wewnątrz? Pamiętam, że w niektórych polskich markach można było spotkać gumowe wszycie z wypustkami, dzięki czemu koszula się lepiej w środku spodni trzymała. W SuSu już takich rozwiązań nie spotykam. 6. Czy przeszycia zakładek mają jakąś własną, specjalną nazwę? Czy są jakieś minusy takiego rozwiązania? 7. Czy zawsze należy stosować kolanówkę? Jeśli nie, to przy jakich tkaninach/splotach warto (flanela?), a przy jakich nie (len, fresco, tropik?)? 8. Czy w "sartorialnych" spodniach warto stosować denimowe rozwiązanie zwane "crotch gusset"? Ponoć dzięki temu, szansa na przetarcie się w kroku jest o wiele niższa Hallmarks-dinner-right_d.avif
-
Kojarzą mi się z trampkami. Pokażesz proszę zdjęcie swoich półbutów z płaskimi sznurówkami?
-
Mili Panowie, pilna sprawa - pękły mi sznurówki w butach, które miałem założyć w wigilię. Jadę jutro do Warszawy: gdzie kupię olejowane czarne sznurówki o długości 80mm? Pęknięte były okrągłe i chyba takich też szukam, nie wyobrażam sobie płaskich sznurówek w półbutach
-
Cześć, poszukuję jeansów z jasnego i ciemnego denimu o wysokim stanie (30-34 cm) i szerokiej (22-24 cm na dole) nogawce. W "normalnych" krojach zwykłem nosić rozmiar 29x32
-
Dziękuję za opinię. Zważywszy na dostępność szantungu, zastanawiam się, czy nie wystarczy zwykła podszewka wiskozowa, bawełniana tudzież jedwabna. Jeśli wystarczy, to który z ww. materiałów sprawdzi się lepiej?
-
Zastanawiam się jeszcze nad technicznymi aspektami kaszkietu "bespoke" 1. z czego powinna być wykonana podszewka - bawełna, wiskoza czy jeszcze jakiś inny wariant? 2. czy warto dodawać guzik na daszku? 3. czy konstrukcja powinna być bardziej obszerna/objętościowa czy też mniej? Różnica pokazana poniżej
-
Bardzo dziękuję za polecenie. Przejrzałem ofertę pracowni i jestem bardzo ukontentowany. Mam pytanie i prośbę o radę. 1. Czy wie ktoś może, ile +- kosztuje uszycie takiego newsboya z nausznikami (abstrahując od ceny materiału)? 2. Jakie warianty tkaninowe polecacie w przypadku chęci uszycia dwóch kaszkietów? Jeśli chodzi o materiał, to zastanawiam się nad wełną i tweedem. Większą zagwozdkę mam nad kolorem i wzorem (gładki, krata, jodełka etc)
-
Mili Panowie, poszukuję na zimę kaszkietu newsboy z wykładanymi nausznikami. Mój rozmiar to ok. 58/9. Przeglądałem ofertę Sterkowskiego, ale poszukiwania zakończyły się bezowocnie
-
Czy zatem nada się nawet na najbliższe, chłodne miesiące?
-
Mam płaszcz SuSu z wełny casentino, tyle że ciut ciemniejszy i nie jest on typu polo, lecz to zwykły dwurzędowy płaszcz z pasem dragon. Bardzo sobie chwalę ten typ wełny, świetnie się sprawdza na deszczu, a do tego dodaje ciekawą fakturę w stylizacji, ożywiając ją zarazem. W przypadku mojej garderoby jest on nader uniwersalny: noszę go zarówno do czesankowych czy flanelowych garniturów, jak i do semi-formalnych ubiorów, np. do jeansów czy spodni sztruksowych. Świetny wybór na nie-pierwszy płaszcz, chyba że nie chcesz wyglądać dla innych użytkowników z forum jak ktoś mający czelność kupować w lumpach
-
Dziękuję pięknie, Pańskie słowa wsparcia są bardzo wspierające. Dziękuję, będę nader rad, jeśli będzie Pan łaskaw poszerzyć ją o nowe pozycje. Noszę, pewnie jest ode mnie kilka razy starszy. Co więcej, swoimi wpisami walczę właśnie o tę możliwość życia - a nie jak Pan - ogłaszam wszem wobec jakie są jedyne dopuszczalne wariacje smokingów. Jest to świetne wytłumaczenie genezy poszczególnych rodzajów klap. Szkoda tylko, że nie ma to od ponad stu lat żadnego znaczenia. Niemniej, dziękuję uprzejmie za podzielenie się, foto zachowam dla potomnych (i nie tylko). Niezwykle oryginalnym zjawiskiem jest określanie modeli marynarek z pierwszej połowy XX wieku mianem „nowych trendów”. Dziękuję za zezwolenie. Również Panu pozwalam, a nawet zachęcam! Parę słów na zakończenie: życzę w całej swej serdeczności mniej zacietrzewienia i frustracji, a więcej otwartości oraz uśmiechu. W tych trudnych czasach taka postawa na pewno każdemu lepiej zrobi
-
Poświęciłem swój wolny czas w weekend, żeby znaleźć te przesłanki. Czy chodzi o ten komentarz? "O ile zamknięte klapy w jednorzędowych marynarkach to rzecz częsta, o tyle w smokingu dopuszczalne są one wyłącznie w wersji dwurzędowej. Taki smoking to wtedy w linii prostej młodszy brat fraka. Klapy szalowe to potomkowie bonżurki." Jeśli tak, to czuję się wielce rozczarowany poniższymi przesłankami. Jak już sięgamy do historii, to nie wiem, jak można ominąć narodziny współczesnego smokingu - tj. z epoki edwardiańskiej. Należy zaznaczyć, że smoking w tamtym czasie był półformalnym strojem wieczorowym. Dopuszczalne wtedy były jedynie smokingi jednorzędowe, zarówno z kołnierzem szalowym (który był mniej formalny, bo rzeczywiście pochodził z bonżurki) lub z ostrymi klapami (najbardziej formalny model). Model dwurzędowy nosili dandysi, a jako nieformalna alternatywa dla modelu jednorzędowego został zaakceptowany dopiero w latach 30-tych XX wieku. Nie rozumiem też powodów, dla których pominięty został smoking dwurzędowy z kołnierzem szalowym czy smoking jednorzędowy z klapami prostymi (ten ostatni to dość kontrowersyjny model, acz mający również ponad stuletnią historię i który nosił sam James Bond w Goldfingerze). Opcja 3 z cytowanego komentarza nie zostaje poddana analizie. Jeśli pójdziemy dalej, to istnieją również smokingi nieformalne. Esencją takiego modelu byłaby marynarka jednorzędowa w kolorze midnight blue, z klapami otwartymi i patkami. I mimo wszystko, to dalej byłby smoking, tyle że nieformalny. Wygląda mi to trochę tak, że pomimo bogatej i skomplikowanej historii smokingu, JE @pablocito wybrał sobie dwa modele (na podstawie niespójnej logiki) i ogłasza je jako jedyne słuszne modele smokingu. A szkoda. Literatura dla zainteresowanych: https://www.gentlemansgazette.com/tuxedo-black-tie-guide/black-tie-tuxedo-history/ http://formalstyle.blogspot.com/2012/06/smoking.html
-
Polecam Paraboot model Avignon
-
Bardzo ciekawa teza. Jakie stoją za nią przesłanki? Smoking jednorzędowy, według mojej najlepszej wiedzy, nie jest żadnym udziwnieniem i jest w pełni dopuszczalny (co pokazują rysunki sprzed prawie 100 lat).
-
Cóż to za piękna tkanina oraz jakiej marki jest to marynarka?
-
Dziękuję uprzejmie. Czy będzie pasował na rozmiar 46/48? Wiem, że niektóre wieszaki mogą być zwyczajnie za duże.
-
Mili Panowie, poszukuję wieszaków garniturowych, tj. wieszaków z pokaźnie wypełnionymi krańcami, na których spoczywać będą ramiona marynarek. Obecnie trzymam swoje marynarki na zwykłych, drewnianych wieszakach. Domyślam się, że nie wpływa to zbyt dobrze na ten jakże piękny element garderoby. Dlatego też szukam odpowiednio nadających się wieszaków. Co do materiału, proszę o poradę - lepiej drewno czy plastik? Jeśli chodzi o budżet - im taniej, tym lepiej. Z góry uprzejmie dziękuję.
-
A czy ktoś wie, ile teraz +- bierze p. Jamroziński za skrócenie palców w rękawiczkach? Ewentualnie, do kogo innego skierować się w Warszawie na taki zabieg?
-
Rzeczywiście zapomniałem dopisać, że mają być bardziej na zimę
-
A to ciekawe. Ja generalnie myślałem, żeby zrobić pasek o szerokości 6 cm. A co myślisz o połączeniu halfbelt + pasek do wiązania?
-
Z nowych przemyśleń: 1. Klapy - odpuszczam te szerokie z praktycznego powodu: nachodzą na górne kieszenie, z których mam zamiar korzystać. Planuję je zrobić trochę jak w Poszetce, w której nie nachodzą na kieszenie, ale jednocześnie będę starał się je poszerzyć, żeby nie były aż tak bardzo w stylu workwear. Szczególnie podoba mi się poniższy wzór kurtki safari (no, może poza pagonami). Tak też chyba zaplanuje rozmieszczenie guzików oraz klap i kołnierza. 2. Tył - przeglądając realizację garnituru sportowego @Velahrn zastanawiam się, czy nie zrobić też półpasa/halfbelt. Jednocześnie zaznaczę, że moja kurtka będzie miała pasek do wiązania wokół talii. Czy takie połączenie pasuje ze sobą? Czy albo to, albo to? Ile szerokości powinien mieć półpas? Ten z realizacji moderatora jest na pewno szerszy niż typowy pasek do wiązania w kurtkach safari. Czy w przypadku zastosowania półpasa, pasek powinien mieć taką samą szerokość jak halfbelt?
-
Cześć, szukam butów oudoorowych - na wycieczki do lasu, w góry (te mniej wymagające). Rozmiar +- 41 EU. Nie mam pojęcia czy iść w skórę, czy syntetyki, zatem każdą sprawdzoną i jakościową propozycję z przyjemnością rozpatrzę. Budżet: do 600 PLN. Ewentualnie do 1000, tylko że wtedy bym musiał poszukać te modele na rynku drugiego życia
-
Po co właściwie dodaje się dzielony karczek w koszulach czy niekiedy nawet w sportowych marynarkach? Jakie jest tego praktyczne zastosowanie?
-
1. Pani nie oferuje jedynie poprawek krawieckich, lecz również szycie na miarę. Co prawda głównie damskie, ale pokazała mi realizacje męskich ubrań i uznałem, że kompetencje ma. Co więcej, kontrafałdy, zapięcie gurkha, regulatory boczne znała już wcześniej. Musiałem jedynie jej wytłumaczyć spalla camicia, gdyż planuje właśnie w taki sposób wszyć rękawy w tej kurtce. Oczywiście, nie mam gwarancji, że wyjdzie 10/10. Podjąłem to ryzyko, gdyż udało mi się kupić materiał za niską cenę, a sama Pani bierze bardzo mało za igłę. 2. Nie zamierzam uszyć klasycznego granatowego garnituru, gdyż mam już taki dwurzędowy od SuSu. Co prawda spodnie od niego nie są moimi ulubionymi spodniami, ale i tak zakładam go bardzo rzadko. Co więcej, brązowy garnitur będzie częściej noszony zdekompletowany niż jako całość. Kolejnym powodem, dla którego nie chcę klasycznego garnituru jest to, że Pani nie szyje męskich ubrań na konstrukcji. Jeśli jednak jakąś bym ją namówił, to bym zapłacił 3x więcej niż za "koszulę wierzchnią z kieszeniami zewnętrznymi", czytaj: marynarkę safari bez konstrukcji 3. "Action back" - to jest ta nazwa, dziękuję! Po przespaniu i zobaczeniu więcej przykładów action back w akcji doszedłem do wniosku, że środkowa kontrafałda będzie lepszym wyborem. Dalej jednak nie wiem, czy na dole pleców zrobić pojedynczą szlicę, czy kolejną kontrafałdę. 4. Jeśli chodzi o funkcjonalność z przodu i guziki, to na pewno chcę uniknąć żołnierskiego wyglądu, które moim zdaniem zapewni zapinanie się pod samą szyję w tych guzikach. Oczywiście, kołnierz ma być na stójce, żeby można było go postawić gdy zawieje wiatr. Zastanawiam się też jak powinny wyglądać klapy. Przykładowo, to te z Poszetki wydają mi się być za bardzo workwearowe, a ze Spier&Mackay (ostatnie zdjęcie) optycznie zbyt małe.
-
Drodzy, mimo wcześniejszego planu uszycia samych spodni, zdecydowałem jednak się uszyć nietypowy garnitur - spodnie jak to spodnie (gurkha, wysoki stan, podwójne zakładki, manszety, szerszy krój), natomiast marynarka to będzie kurtka safari. Zakupiłem już 4,5 mb czekoladowej wełny o otwartym, płóciennym splocie. Zostawiłem już materiał i krawcowa po majówce bierze się za szycie pod pierwszą przymiarkę. Do tego czasu mogę jeszcze rozwiać moje problemy przy samych podstawach konstrukcji, o co proszę Was poniżej. Największe zagwozdki mam z marynarką. 1. Tył. Na pewno będzie dzielony karczek. Teraz tylko nie wiem, czy lepiej zrobić na samym środku kontrafałdę (jak niżej) czy może zdecydować się na taki zapas/zakładkę (nie wiem jak to się nazywa) przy ramionach i pod pachami, zdjęcie wiele wyjaśni: a może zrobić oba? Sęk w tym, że nie widziałem jeszcze nigdzie safari z taką boczną zakładką. Poza tym, jeśli jakaś marynarka miała już ten boczny zapas, to nie miałą za to jednocześnie kontrafałdy na środku. Proszę o pomoc w wyborze, który wariant wybrać. 2. Rozcięcie na dole. Je chcę na pewno, nie wiem tylko jakie wybrać. Zwyczajną, pojedynczą szlicę, taką jak w marynarkach: czy może też pojedynczą, tylko że nie do końca wyciętą, tylko bardziej trójwymiarową: Zależy mi przede wszystkim na wygodzie. Ta trójwymiarowa wygląda dobrze, uzupełnia się z kontrafałdą. Boję się jednak, że przez brak fizycznego przecięcia tkaniny nie będzie ona tak wygodna jak wersja z całkowicie rozciętą szlicą, tylko że taka jest płytsza i mniej dynamiczna. Tak teraz na to patrzę i mam nieodparte wrażenie, że ta "trójwymiarowa szlica" to po prostu kontrafałda na dole. Czytałem kiedyś na tym forum projekt kurtki, która miała i górną, i dolną kontrafałdę. Pamiętam, że Forumowicz by następnym razem nie robił tej dolnej kontrafałdy. To chyba ten wątek - 3. Długość. Mam 176 cm wzrostu, moje marynarki mają po 75/6 cm długości od kołnierza i spełniają wymogi klasycznej sylwetki. Krawcowa zasugerowała, by kurtka była o jakieś 2-3cm dłuższa. Co myślicie na ten temat? 4. Klapy. Poniżej podsyłam zdjęcia inspiracji, w hierarchicznej kolejności od najbardziej preferowanych do najmniej. Z chęcią zapoznam się z Waszymi upodobaniami i sugestiami. Przy okazji przodu, na ile guzików powinna być zapinana kurtka? Na jakiej wysokości powinna się otwierać? Wiem, że nie ma jednej zasady ani gustu, ale proszę o Wasze rady/inspiracje. Mam jeszcze kilka innych wątpliwości, ale one dotyczą kieszeni i paska, więc to będzie raczej temat nie tak pilny i prędzej do zrobienia po pierwszej przymiarce. Na tę chwilę uprzejmie proszę o porady i sugestie z ww. tematami, gdyż przyprawiają mnie o zawrót głowy. Pierwsza przymiarka za miesiąc, zdjęcie oczywiście postaram się podrzucić.
