Jarosław
Użytkownik-
Postów
73 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Jarosław
-
Ja w czasie studiów olałem staże/praktyki etc. i teraz mam problem- goły dyplom i żadnego doświadczenia. Więc moje cv odpada na samym początku. Na jedną rozmowę, wydaje mi się, że zostałem zaproszony tylko dlatego iż pani w rekrutacji pomyliła się zaliczając praktyki studenckie do stażu pracy:) Także z własnego doświadczenia zachęcam do udzielania się w różnych projektach w czasie studiów to dużo pomaga.
-
Witam, szyłeś coś na Fabrycznej?
-
Czy dół płaszcza "rozkłada się" właśnie przez to etui, czy zawsze tak sterczy na boki? To jest raczej wina tego etui. Rzeczywiście i nie jest to tak oczywiste przy pierwszym spojrzeniu To owczarek siostry, choć może i pokazał się z nie najlepszej strony
-
No to może w końcu ja pokażę coś niecoś od siebie. (te dziwne rzeczy na swetrze pojawiły się przy zmniejszaniu zdjęcia) I jeszcze zdjęcie na zewnątrz: Płaszcz mało klasyczny ale mi się podoba. Prawa kieszeń źle się układa bo idąc do samochodu włożyłem do niej etui z okularami.
-
Sklepy w Polsce - czego brakuje, jakość, Wasze opinie
Jarosław odpowiedział(a) na macaroni temat w Męska elegancja
Też dostałem ten bon. W sklepie powiedzieli mi, że rabat nie może przekraczać 50% ceny. Czyli jeśli jakaś rzecz kosztuje 200 zł i więcej to dostaje się rabat w wysokości 100 zł, ale jeśli coś kosztuje np. 180 zł albo 100 zł to rabat wynosi odpowiednio 90 i 50 zł. -
No racja. Przyznam, że artykuł czytałem dawno i nie pomyślałem, żeby zapytać się o uszycie czegoś dla mnie. Ale zmyliło mnie trochę to jak tłumaczyłem mniej więcej o co mi chodzi i w jakim kolorze to usłyszałem, że nie ma zapotrzebowania na takie kolory więc się ich nie robi. No ale jak mówi powiedzenie "kto pyta nie błądzi" a jak ktoś nie pyta to chodzi z gołą głową
-
Mam nadzieję, że wyjdzie wszystko dobrze i nie okaże się później, iż krawiec zrobił po swojemu. Trzymam kciuki.
-
Szukając jakiegoś kaszkietu wstąpiłem do zakładu. Niestety zawiodłem się trochę. Są bodajże tylko dwa fasony czapek i są one jakieś takie dziadkowe. Szkoda.
-
Gdyby ktoś poszukiwał czapki to na Zamojskiej 33 jest mała pracownia P. Kazimierza Wójcika. Ja nie kupowałem więc nie mogę nic powiedzieć na temat jakości ale wybór jest duży. Muszę wyrazić tu swój podziw dla P. Kazimierza, że w tym wieku (a ma już ponad 80 lat) ciągle chce mu się prowadzić zakład. Tutaj jest link do wywiadu sprzed kilku lat z P. Wójcikiem http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90440,4355778.html.
-
Zapomniałem napisać ale chodziło o moje mankiety Dlatego niezbyt podobała mi się ta sytuacja ponieważ P. Pietrzyk (pomimo pewnych oporów) zobowiązał się to zrobić a na przymiarce okazało się, że nie wywiązał się z zadania. Zmuszony byłem zwrócić mu uwagę co skończyło się jego kłótnią z pracownicami.
-
To było moje pierwsze zamówienie więc zupełnie nie wiedziałem "co z czym, jak i kiedy". Jak myślałem, że będziemy ustalać pewne rzeczy to na przymiarce okazało się, że krawiec zrobił po swojemu. No ale z tego płynie nauka na przyszłość. tak i nie. Ja takiego pilnowałem, żeby wytaliował marynarkę i zrobił tak co do joty, ale "po swojemu" zrobił rękawy i później zwężał, nogawki spodni tak samo (ale już w pośladkach dopasował bardzo ładnie). Niektórzy dobrze rokują Wydaje mi się, że można by wymóc na tym krawcu lepsze dopasowanie ale trzeba by mieć trochę więcej wiedzy na ten temat niż ja i przede wszystkim być bardzo stanowczym. Ponad to zachodzi jeszcze kwestia ciągnięcia jakości w dół przez pracownice i klientów. Chodzi mi o po pierwsze: zatrudnia w zakładzie 2 pracownice, które moim zdaniem utkwiły 20/30 lat w przeszłości i uważają, że jak raz coś zrobią to jest najlepsze i nie trzeba poprawiać a klient się nie zna. Tutaj przypomina mi się kłótnia krawca z pracownicami (w mojej obecności) o rozpinane mankiety w marynarce. Panie bardzo protestowały, że tak się nie robi/ one tego nie zrobią a ponadto nie mają jak obszyć dziurek. A jak Pan Pietrzyk powiedział, że zrobi się to ręcznie to już całkiem były oburzone. Po drugie mimo opowieści krawca o klientach (z zawodu np. adwokatach), którzy przynoszą materiały za tyle a za tyle brakuje chyba u nich jakiejś świadomości i nie stawiają mu żadnych wymagań co skutkuje tym, że szyje tak jak mu się podoba. Przynajmniej w moim przypadku reakcją na moje niezadowolenie i jakieś sugestie było zdziwienie i problem bo czeka go dodatkowa praca. Chyba, że klientów bardziej zamożnych traktuje zupełnie inaczej na co faktycznie nie ma rady.
-
To zauważyła moja kobieta ale wtedy się coś nie zrozumieliśmy i już tak te spodnie zostały. Ale mam drugą parę, która wydaje mi się leży w tym miejscu lepiej.
-
Czy ujdzie takie zestawienie: spinki srebrne z czarnym wzorkiem w środku i dewizka w kolorze brązu? Czy jednak dodatki muszą bezwzględnie być w tym samym kolorze? Drugie zdjęcie oddaje chyba lepiej kolor zegarka.
-
To jednak się pomyliłem A zabawne jest to, że to już chyba 2 albo 3 raz jak byliśmy u niego tego samego dnia tylko o innych godzinach
-
Dzięki za opinie. Marynarki na 3 guziki jakoś mi się nie do końca podobają ale kiedyś pewnie i taką wypróbuje. Tymczasem zaniosłem dzisiaj do zwężenia marynarkę i kamizelkę. Zobaczymy co z tego wyjdzie ale to dopiero na początku sierpnia bo zakład w lipcu jest zamknięty. Trochę poczekam sobie w niepewności. Ps. P. Pietrzyk pokazywał mi zdjęcia garniturów jakie przynoszą mu na wzór klienci. To były chyba zdjęcia od Ciebie Celefinnel bo poznałem foto z bloga MT. Ciekawi mnie bardzo efekt.
-
Na pewno się nie pogniewam, wręcz przeciwnie Zdecydowanie lepiej to wygląda. Kozerki już niestety nie poprawi. A co do rozcięcia na dole to była o tym mowa ale krawiec tłumaczył, że jak zrobi większe to szlice się rozjadą. I nie wiem czy po prostu nie chciało mu się tego robić czy jednak może być tak jak mówił. Co do tego to sam nie wiem, większe taliowanie choć podoba mi się jakoś chyba do tej marynarki mi nie pasuje. Jednak bezdyskusyjnie marynarka jest uszyta jak na kogoś z całkiem pokaźnym mięśniem piwnym i nie wiem czy da to się jakoś poprawić. Spróbuje może pójść jeszcze raz do krawca i się dowiedzieć ale w lipcu ma urlop i wątpię żeby udało się coś załatwić.
-
Jeszcze zdjęcia kamizelki. Niższy ozdobny guzik sami w domu poprawialiśmy bo był przyszyty trochę w bok co całkowicie psuło efekt. Nie zwróciłem na to uwagi krawcowi bo nie chciało mi się już z nim dyskutować ale to błąd był, tym bardziej, że już wcześniej zwracaliśmy mu uwagę na to i nie poprawił tego jak trzeba.
-
No to teraz ja oddam się pod ostrzał krytyki. To mój pierwszy garnitur bespoke więc jest też sporo rzeczy, które bym chciał zmienić. Krawiec ten sam u którego szył kolega Celefinnel. Mam bardzo mieszane uczucia co do efektów. Kozerkę dałbym trochę wyżej (chociaż nie jest najgorzej) ale zapomniałem to na początku ustalić Guzik wydaje mi się, że jest troszeczkę za wysoko. Ale najgorsze jest, jak wcześniej zostało napisane, że krawiec ma tendencję do luźnego szycia i zarówno kamizelka jak i marynarka są za szerokie. Poza tym obszycie dziurek w kamizelce jest nieestetyczne. Ale dopiero w domu doszło do nas, że coś jest nie tak. Staraliśmy się z moją lepszą stroną pilnować krawca ale zabrakło trochę doświadczenia, poza tym czasem to nieprzyjemne nawet się stawało.
-
To może wprowadzić wymóg przynajmniej jednego w roku zalogowania się, np. do końca stycznia. A na początku stycznia automatycznie rozesłać maile z przypomnieniem. W przypadku braku zalogowania konto zostałoby usunięte. Na pewno znajdzie się kilka osób, które porzuciły forum i nie mają zamiaru do niego wracać.
-
Takich pomysłów na szczęście nie mam
-
Zastanawiałem się bardzo nad NC ale szukałem butów na "już" bo wiosna się zaczęła a ja nie mam żadnych brązowych butów. A jak się na coś napalę to nie lubię czekać Paskudna wada no ale cóż... Co do przepłacenia to żebym nie został źle zrozumiany, że buty powinny kosztować najwyżej 100 zł a jeśli więcej to już są za drogie. Chodzi mi o moje osobiste porównanie do posiadanych butów. Jeśli te Nordy wytrzymają 2 lata w stanie przyzwoitym uznam je za dobry zakup.
-
Co do wzoru to niezbyt się orientuję jak wyglądają bardziej klasyczne Mogłem pooglądać więcej zdjęć i dopiero wybrać się na poszukiwania, no ale ja już taki narwany jestem Kupiłem je w sklepie Nord ale na metce jest napisane Elite - nie wiem czy to jest jakaś seria Nord czy firma z nimi współpracująca? Na nosku są niestety przebarwienia ale nie miałem jak ich porównać z innymi bo to była ostatnia para w moim rozmiarze. Zapłaciłem dokładnie 349 zł. Czy to cena adekwatna do jakości to nie mam pojęcia.
-
-
O widzę, że mamy bardzo podobny gust
-
I ja dzisiaj byłem na pierwszej przymiarce. Stan surowy więc nie mogłem zbytnio nic wywnioskować. P. Pietrzyk pozaznaczał co i gdzie zebrać, skrócić. Ale spodnie wydaje się, że leżą bardzo dobrze. Jeszcze do małej poprawki są więc wszystko się jeszcze okaże. Druga przymiarka po świętach.
