-
Postów
42 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Jastrzębiec
-
[KRAKÓW], SP im. Jarosława Dąbrowskiego - Koszule
Jastrzębiec odpowiedział(a) na Fingor temat w Przewodnik miejski
Jeżeli mówisz, że masz starodawne upodobania, to potem sam sobie zaprzeczasz, bo stojący kołnierzyk to jedyna starodawna opcja do smokingu, natomiast stojący kołnierzyk do plisowanej koszuli (w takiej formie, w jakiej jest dziś) to wytwór lat 80. Pozdrawiam, Dr Zapominasz Kilroy o moim ulubionym kołnierzyku do smokingu, czyli hrh collar. Jest on na ilustracji sprzed I wojny światowej, więc to dość starodawne czasy. Podobnie Anglicy przed II wojną nosili wykładane kołnierzyki do plisowanych koszul, na co też są ilustracje. Kołnierz stojący do plisowanej koszuli jestem w stanie zaakceptować, czy mi się podoba to inna sprawa. -
[KRAKÓW], SP im. Jarosława Dąbrowskiego - Koszule
Jastrzębiec odpowiedział(a) na Fingor temat w Przewodnik miejski
no od czegoś trzeba zacząć moja pierwsza koszula smokingowa też nie zachwyca. -
[KRAKÓW], SP im. Jarosława Dąbrowskiego - Koszule
Jastrzębiec odpowiedział(a) na Fingor temat w Przewodnik miejski
Myślę, że nie musisz aż tak sztywno podchodzić do tematu jak Kilroy. My mamy trochę starodawne upodobania. Mnie np w ogóle się nie podoba stojący kołnierzyk do smokingu. Choć ja np. akceptuję kołnierzyk stojący do plisowanej koszuli, zawsze to jakieś podkreślenie "wieczorowości" smokingu. -
[KRAKÓW], SP im. Jarosława Dąbrowskiego - Koszule
Jastrzębiec odpowiedział(a) na Fingor temat w Przewodnik miejski
Nie myślałeś o dwóch. Ja mam koszulę na 4 i wydaje mi się trochę za gęsto. A i specjaliści doradzają do plisowanej dwie, w wypadku bardzo wysokich osób trzy spinki. -
[KRAKÓW], SP im. Jarosława Dąbrowskiego - Koszule
Jastrzębiec odpowiedział(a) na Fingor temat w Przewodnik miejski
Na ile spinek? -
[KRAKÓW], SP im. Jarosława Dąbrowskiego - Koszule
Jastrzębiec odpowiedział(a) na Fingor temat w Przewodnik miejski
A kołnierzyk będzie odczepiany czy zwykły? Gors masz jaki? -
Przecież wtedy też była młodzież i też się nieco odróżniała strojem. Wyglądała na pewno młodo i nie mogę się zgodzić z tą opinią. Może nie możemy wykorzystać tamtego asortymentu ubrań w całej pełni, ale niektóre kombinacje na niektóre okazje, na pewno.
-
Marcelo. Buty znalazłem przypadkowo. Na targu w Sandomierzu kupowałem bodajże jakieś warzywa, a przechodziłem akurat koło stoiska z butami i coś mnie natknęło aby zajrzeć. Jak je zobaczyłem, nie mogłem się im oprzeć i je kupiłem Są w całości wykonane ze skóry, podeszwa jest szyta, nie zauważyłem nigdzie kleju. Firma Elite. W załączniku przesyłam zdjęcia, aczkolwiek tak wyglądał ich stan zaraz po kupnie. Obecnie są zdecydowanie bardziej zadbane. 4inHand: Co do kozerki: w tym wypadku akurat zdecydowałem się na prostą. Wydaje mi się, że poszerza nieco to barki i klatkę, co przy moich wąskich biodrach daje ładą v-kształtną sylwetkę. Myślę że to niezły zabieg. gccg: Materiał to angielska 100% wełna (na pasku podpisana jako midnight blue do smokingu) kupiona w jednym z krakowskich sklepów. Wydaje mi się, że taki granat idealny jest na rano i południe tak do godziny 14-15 i w takich godzinach będę go najczęściej używał. Na późniejsze godziny ciemniejszy granat byłby faktycznie lepszy, pomyślę przy następnym zamówieniu Muszę się przyznać, że ja też uwielbiam winsdory, aczkolwiek na tym krawacie wychodzą faktycznie bardzo duże, także muszę poszukać innego węzła do tego krawatu. Myślę, że opis tego wyglądu jaki przedstawiłeś zgadza się z moją osobowością Z tego co widziałem w kościele to byłem najbardziej formalnie ubrany. Jeszcze tylko mój wuk (wykonawca mojego garnituru) był w dwurzędówce (6x2), ale miał koszulę w paski i mniej formalny krawat Brzydallo: Czerwony goździk byłby chyba zbyt ekstrawagancki jak na pobyt w kościele. Poza tym ostatecznie zdecydowałem się na marynarkę bez butonierki.
-
Hmmm, z tego co opowiadał, to uczył się w miejscowości Skotniki (wieś 20 km od Sandomierza) u Pana Kwaki, który miał przedwojenny dyplom mistrzowski. Pan Kwaka przed wojną obszywał całą szlachtę w okolicy, a z chłopów stać na niego było tylko najbogatszych. Za czasów mojego nauki mojego wujka (przełom lat 50 i 60) miał 11 uczniów w tym mojego wuja, który mówi, że wcale nie był najlepszym uczniem. Po śmierci mistrza uczył się jeszcze w jednym zakładzie w Sandomierzu, gdzie potem pracował (nie pamiętam konkretnie funkcji, ale pewnie jako krojczy). W latach 80 zaczął swoją działalność. Pracował w swojej rodzinnej miejscowości- Zawierzbiu (10 km od Sandomierza), gdzie mieszka do dziś. Do emerytury miał swojego krojczego i z tego co mi opowiadał, to jak pracowali we dwóch i klient blisko mieszkał to przynosił materiał na południe jednego dnia, wieczorem albo rano następnego dnia przymiarka i w południe odbiór (jeśli nie było jakichś poprawek jeszcze). Prawie cała moja rodzina ma garnitury (w tym mój ojciec siedem) lub garsonki od niego. Wujek szyje głównie garnitury, choć w odległej przeszłości (ostatni raz z tego, co mówi w końcu lat 90) szył także fraki i smokingi. Wszystko wykonuje głównie ręcznie, na płótnie i włosiance. Nie znam się może aż tak bardzo, ale jego styl jest zbliżony do angielskiego. Najbardziej lubi szyć dwurzędówki 6x2. Do tego garnituru mam jeszcze kamizelkę z czterema kieszeniami kołnierzem i otwartymi klapami. Kiedyś wrzucę jakieś zdjęcia, jak będę komponował jakiś zestaw z nią. Węzeł Victoria znam, choć jakoś nie bardzo mi wychodzi, nie chce mi się dobrze zacisnąć dół węzła zazwyczaj. Co do dopasowania, na tyle, na ile mogę ocenić marynarkę leżącą na sobie, nie mam zastrzeżeń, także do klatki, choć plecy na zdjęciu faktycznie nie wyglądają idealnie. Pół-winsdor jest dla mnie zbyt asymetryczny, bardzo rzadko go używam i z reguły na nieformalne okazje.
-
Bardzo dziękuję za miłe słowa. Co do rękawów, mam podobne odczucia, mają troszkę materiału jeszcze aby je wydłużyć tak 1 cm. Zastanowię się jeszcze nad tym. Co do węzła jest to pełny winsdor, jakoś four-in-hand, nie bardzo mi pasuje do tego krawata, garnituru i okazji. Poleciłby mi ktoś jakiś mniejszy węzeł? Sam myślę o o pratt'cie, aczkolwiek nie mam pewności. Garnitur szyty u mojego wuja-krawca. Jest już on niestety na emeryturze (74 l.) i szyje tylko dla rodziny. Wujek uczył się igły u przedwojennego mistrza i wydaje mi się, że świetnie szyje. Mieszka niedaleko Sandomierza.
-
Buty- golfy-wiedenki, na skórzanej podeszwie, kupione zupełnie przypadkiem na.. targu. Byłem tak na sumie w kościele i obiedzie rodzinnym w domu.
-
Mój zestaw na poniedziałek wielkanocny. Przepraszam za jakość zdjęć, ale akurat talentu fotograficznego mi niebiosa poskąpiły.
-
Poszetka ładnie koreluje się z krawatem (dobrze dobrana). A tak to jakby burzyło proporcje trochę. Dla mnie to jak założyć krawat do smokingu albo fraka.
-
Nie bardzo mi się podoba zestaw z poszetką, ale bez krawata.
-
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
Jastrzębiec odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Ponieważ nasze poglądy diametralnie różnią się od społecznych, powinniśmy się tym nie przejmować, a kto już musi jak to często bywa, szukać jakichś niezbyt kalających klasyczną elegancję kombinacji. -
Kilroy ma rację. Moja filozofia jest właśnie taka: Koszula z kołnierzykiem frakowym, pojedynczymi mankietami, jedną spinką i sztywnym gorsem do fraka, wykładany kołnierzyk, plisowany gors dwie spinki, mankiet francuski do smokingu. Tę koszulę frakową dopuszczałbym do smokingu tylko, kiedy sytuacja wymaga podniesienia formalności- np. kiedy na zaproszeniu masz napisane "white tie" a nie masz fraka (wtedy dobrze by było zastanowić się nad białą kamizelką i nawet muszką (choć pewnie się zaraz podniosą głosy, że biała muszka nieodpowiednia, ale nie jest to prawda) albo (moim zdaniem) do opery.
-
Niestety tak. Choć znacznie bardziej podoba mi się wersja z jedną spinką. Myślałem o tym, choć nigdy tego nie próbowałem. Moim zdaniem jednak nie pasuje to do mojego fisis i jakoś chyba nie czułbym się dobrze w takiej fryzurze, choć kusi mnie, aby kiedyś spróbować (i pewnie tak się stanie).
-
Jak wyżej napisałem, poszetka jest jedwabna, normalnie składana. Ja raczej nie uznaję niczego sztucznie wiązanego czy układanego.
-
No tak. Trzeba nadmienić, że strój ten był drobiazgowo konsultowany z Kilroyem Za co mu serdecznie dziękuję Z Twoimi uwagami oczywiście się zgadzam, koszulę na następny raz kupię inną (choć z wykładanym kołnierzykiem), buty też, aczkolwiek te starałem się wypastować na maksymalny połysk. Poszetka faktycznie dziwnie wyszła na tym zdjęciu, ale jest naturalna, jedwabna.
-
Muszki jak dla mnie tylko wiązane
-
To było co prawda 2 miesiące temu, ale uznałem, że w tym temacie brakuje wieczorowych kreacji, więc dodaję. To zdjęcie z mojej studniówki Smoking był szyty bespoke ( z kamizelką).
-
Marynarka jednorzędowa z zamkniętymi klapami
Jastrzębiec odpowiedział(a) na Üxküll temat w Męska elegancja
Ciekawie wyszła ta kompozycja wzorów przy klapach i kołnierzu na zdjęciu nr 2. Zainspirowało mnie to. -
A tak w ogóle przy marynarce dwurzędowej 6x2 lub 4x2 preferujecie zapięcie wszystkich guzików, czy zostawienie tego dolnego niezapiętego?
-
Mimo lekkich niedoskonałości wokół ramion, dla mnie bomba!
-
Chciałbym Panowie powrócić do tematu, ale jakby od drugiej strony. Co myślicie o tym "czymś" co ma Wałęsa na sobie? Pierwszy raz widzę marynarkę dwurzędową z otwartymi klapami.
