Sushi
Użytkownik-
Postów
27 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Sushi
-
Czy wielką gafą będzie założenie na własny ślub do muchy koszuli bez krytej plisy? Obawiam się, że ta z krytą plisą będzie bardzo mało uniwersalna i nie będę miał okazji z niej korzystać zbyt często.
-
Taką informację otrzymałem od miłej pani na infolinii. Potem konsultant na FB zaprzeczył, ale mimo to posłałem im maila z pytaniem czy taka opcja jest. Właśnie przyszła odpowiedź: Dear Mr. ..., Thank you so much for your message. Unfortunately I do not have samples of all our DYOS fabrics. I will ship you the following samples: 540.901/263 486.367/4 586.861/781 886.601/5966 561.201/9 If you need any further assistance, please do not hesitate to contact me again. Kind regards, Nadal jednak trochę mnie dziwi to jak od jednego konsultanta słyszę jedno, od innego drugie, a to już nie pierwsza taka moja sytuacja.
-
Suit Supply'owy support trochę kuleje, więc zdam się na waszą pomoc. Słyszeliście o opcji otrzymania próbek materiałów? Ktoś korzystał i jest w stanie potwierdzić?
-
Miałem na sobie ten: http://eu.suitsupply.com/en/suits/lazio-blue-plain/P2529L06.html Od tego środkowego wskazanego przez Ciebie symbol różni się tylko 06 na końcu, więc przypuszczam, że to bardzo zbliżony kolor. I niestety zupełnie mi to nie leży, jest zdecydowanie za ciemny. Jeśli nie będzie nic gotowego, to zamówię Lazio w tym kolorze, lub ewentualnie jeden ton ciemniejszym: http://eu.suitsupply.com/en/suits/napoli-blue-plain/P4291N06.html Napoli za to odpadają z tego względu, że leżą na mnie dużo gorzej niż Lazio.
-
Dzięki, dobrze wiedzieć, że w trakcie sezonu coś tam czasem dochodzi, bo aż nie chce mi się wierzyć, że nie pojawi się klasyczny niebieski garnitur. Oby się tylko pojawiły wcześniej, niż później, bo muszę mieć ten garnitur na czerwiec. Trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem z tym mikrowzorem, bo on to jedno, a druga sprawa to właśnie splot. Miałem już u siebie dwa Lazio, jeden za ciemny, a drugi ten: http://eu.suitsupply.com/en/suits/lazio-blue-plain/P4944.html. I w tym drugim materiał, chociaż kolor miał odpowiadający, to właśnie splot był taki, że moim zdaniem na ślub się nie nadawał, a do tego ma mi ten garnitur posłużyć w pierwszej kolejności. No nic, pozostaje uzbroić się w cierpliwość i czekać, aż (czy) coś się pojawi. A jak nie to w ostateczności można dołożyć kilka stówek i skorzystać z opcji design your own suit.
-
Panowie, szukam niebieskiego Lazio bez mikrowzoru i z czystej wełny. Jak wyglądała wiosenno-letnia kolekcja w przeszłości? Teraz widzę, że spora część garniturów to jednak wełna z domieszkami, najczęściej lnu. Ze strony samego SuSu dowiedziałem się, że do końca lutego ma wejść cała kolekcja, ale oczywiście nie mogą mi zagwarantować, że będzie tam to, czego szukam. Wiem, że nikt z Was mi z fusów nie wywróży, ale jestem ciekaw jak to wyglądało w ubiegłych latach, bo wydaje mi się, że nawet i w letniej kolekcji powinien znaleźć się więcej niż jeden garnitur w kroju slim z niebieskiej wełny. Z góry dzięki za pomoc, pozdrawiam.
-
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Sushi odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
Cześć, powoli zaczynam zbierać strój na własny ślub. Zacząłem od butów, czarne oxfordy, już są i się powoli rozchodzą. Dalszy plan jest następujący: 1. Niebieski (granatowy) garnitur od SuSu. 2. Kamizelka w kratę księcia Walii. 3. Koszula do muchy od Millera. 4. Mucha, jedwabna biała poszetka, szelki. Gdzieś wyczytałem wspaniałą mądrość, że na ślub najlepiej ubrać się tak, żeby za 10 czy 20 lat nie łapać się za głowę oglądając zdjęcia. I ta myśl mi do teraz przyświeca. Na początek chciałbym Was prosić o pomoc z wyborem garnituru i kamizelki, dodatki chyba będą mniejszym problemem. Jeśli chodzi o ten pierwszy - powinienem sobie odpuścić wszelkiego rodzaju kraty lub mikrowzory, nawet te subtelne, zgadza się? W grę wchodzą tylko odcienie niebieskiego, szarość jakoś mi nie leży. Kilka postów wyżej przeczytałem, że im ciemniej, tym lepiej, byleby nie wejść w granat wyglądający jak czerń. Chciałbym się również upewnić jakich modeli szukać. Moja wątła wiedza podpowiada mi Napoli lub Lazio. Czy coś jeszcze będzie odpowiednie? Co powiecie na te modele? http://eu.suitsupply.com/pl/suits/lazio-niebieski-gładki/P4944.html http://eu.suitsupply.com/pl/suits/lazio-niebieski-gładki/P4997.html Co do kamizelki, myślałem o uszyciu, bo coś czuję, że może być ciężko znaleźć ją w odpowiadającą mi kratę. Czy dobrym pomysłem będzie dwurzędówka? Myślałem o czymś w podobie do tej: http://www.ctshirts.com/intl/brown-check-british-panama-luxury-suit-waistcoat/SUL0165BRN.html#prefn1=season&prefn2=status¤tPageNum=1&prefv1=AW16|SS16|AW15&prefv2=new|continuity|terminal&sz=29&start=21&cgid=suits-separates-waistcoats Chciałbym ewentualnie zwęzić klapy w stosunku do tego co widać na zdjęciu. Lub wziąć taką bez klap (przykładowo: http://www.poszetka.com/product-pol-2959-Kamizelka-dwurzedowa-szyta-na-miare.html) Kwestia klap lub ich braku to tylko kwestia gustu, czy jednak powinienem zdecydowanie skłonić się ku którejś z opcji? Kolejna kwestia: powinienem szukać/szyć kamizelkę z pełnymi plecami, czy plecami z podszewki? Nie upieram się na szycie, tylko nie udało mi się dotychczas znaleźć czegoś tańszego niż na poszetce, a lokalny krawiec zapowiedział, że może to zrobić duuuużo taniej. Z góry dziękuję wszystkim za pomoc. -
@Kropek - do Stawki się kiedyś szykowałem, bo z tego co widziałem na YT i wyczytałem jest bardzo fajna i jednocześnie dość skomplikowana. Z tego co kojarzę jest jakiś wariant podstawowy/uproszczony, koniecznie od niego zacznijcie. A zamiast czytać instrukcję po 5 razy polecam poszukanie na yt jakiegoś filmu (np. https://youtu.be/BNiu74x03YA), w którym ktoś przedstawia zasady i po takim seansie można już grać z instrukcją pod ręką. To jest bolączka przy większych tytułach. Niekiedy zanim człowiek porządnie zagra musi poświęcić godzinę lub dwie na ogarnięcie zasad, potem pierwsze kilka partii na próbę i tak po spędzeniu z jakąś grą kilkunastu godzin można swobodnie grać
-
Z takich bardzo podstawowych poleciłbym Jaipur i Patchwork (nie zrażaj się tematyką tej drugiej). Troszkę bardziej skomplikowane, ale nadal stosunkowo proste - 7 Cudów Świata: Pojedynek. Szybkie partie na 30-40 minut, duuuużo kombinowania i nasz numer 1 na zimowe wieczory. Race for the Galaxy - karcianka, w której jest zdecydowanie więcej kombinowania, drugą połówkę może zrazić trochę "galaktyczna" tematyka, chyba, że akurat lubi te klimaty. Robinson Crusoe - fenomenalna kooperacja na wiele partii, kilka scenariuszy, dodatki i możliwość gry w większym gronie (ale na 2 osoby sprawdza się idealnie). I na sam koniec - Zimna Wojna. Ja uwielbiam, odstrasza tylko długość partii (przynajmniej 5 godzin). Masa kombinowania, ale tutaj już instrukcja jest objętości cieniutkiej książki. Na sam początek spróbujcie 7 Cudów Świata: Pojedynek.
-
@swordfishtrombone Jeśli masz już wzmacniacz i głośniki, pod które podpinasz odtwarzacz CD, to sam gramofon spokojnie gdzieś upchniesz. A płyty to doskonała ozdoba na półkę, dla mnie lepsza niż książki. Co do zużywalności, to raczej bym się tym nie przejmował, mam płyty, którym stuknęło już pół wieku, poprzedni właściciele o nie dbali i obstawiam, że za kolejne 50 lat nadal będą ładnie grać. Jedyne co mnie denerwuje to kopertówki, powierzchowne ryski spowodowane wkładaniem i wyjmowaniem płyty z okładki. Słyszalnego dla mnie wpływu na odsłuch to nie ma, frustrujący jest tylko fakt, że mam płytę od nowości, dbam o nią, a i tak nie jest nieskazitelna. Na szczęście płyty są od słuchania, a jak się na talerzu kręci, to rysek nie widać. Ja przez pierwsze kilka lat swojej przygody z winylami płyt słuchałem na tworze, co się zwł Artur WG-902, tak to mniej więcej wyglądało: Z perspektywy czasu wiem, że słuchanie płyt na takim sprzęcie nie miało dobrego wpływu na ich żywotność, niemniej nawet teraz nie zdarza mi się sytuacja żebym puszczał jakąś płytę i słyszał jak to ją zajechałem za starych czasów. W temacie yassu coś podłubię i jakoś Ci jeszcze trochę nazwisk podrzucę. A żeby nie było, że tylko gadanie, to właśnie odkryłem, że 6 lat temu Leszek Możdżer dał koncert w Gdańsku, gdzie z innymi artystami grał między innymi Beatlesów, Animalsów, Nirvanę, Komedę:
-
Najprościej zacząć od serii Polish Jazz: https://www.discogs.com/lists/Polish-Jazz-Series/17341 Chyba wszystko zostało wydane na CD i większość jest do kupienia na allegro/w empiku/itp. Tutaj będziesz miał praktycznie cały przekrój polskiej sceny do końcówki lat 80 i większość najważniejszych polskich nazwisk i tym samym najważniejszych albumów. Na początek z moich ulubionych, a chyba jednak mniej popularnych, poleciłbym Big Band Katowice i Jerzego Miliana. Bardziej znane nazwiska i lubiane przeze mnie płyty to Polish Jazz vol. 6 Namysłowskiego, Music For K. Stańki, czy Bossa Nova Novi Singers. O Komedzie pisałeś, więc zakładam, że Astigmatic na półce jest. Gorąco jednak zachęcam do zrezygnowania z przebrzydłych cedeków na rzecz czarnych płyt, wtedy na stronie, którą podałem znajdziesz niemal wszystko co dusza zapragnie (jest marketplace i niejednokrotnie już polskie płyty kupowałem z różnych dziwnych miejsc, więc we Francji też się pewnie niejedna znajdzie). Jazz zdecydowanie lepiej smakuje w czerni Serio, nie ma nic lepszego niż 50 letnia płyta w pożółkłej okładce i z okazjonalnym trzaskiem czy szumem! Gdybyś chciał coś w bardziej szalonych klimatach yassu (typu Miłość czy Pink Freud), to gdzieś powinienem być w stanie odkopać listę tego typu twórców.
-
Tak sobie czytam temat muzyczny i może coś uda mi się doradzić. Zakładam, że o Kaziku śpiewającym piosenki Toma Waitsa kolega słyszał? Szukasz awangardy i jazzu, jak to połączymy to wychodzi mi na przykład Laboratorium, na CD dostępne kilka płyt z serii Polish Jazz. Z klimatów jazzowych pozostając w naszym kraju może coś z yassu? Stara dobra Miłość? Pink Freud? Contemporary Noise Quintet/Sextet? Jak za mało oderwane od rzeczywistości, to możemy grzebać w większych odmętach yassu I tak jeszcze zupełnie z czapy polecam gorąco album Janusza Grzywacza - Młynek Kawowy. Gdybyś chciał pójść w polskie jazzy, to daj znać, znajdzie się z pewnością coś dobrego, czego jeszcze nie słyszałeś.
-
Czyli zrobię tak jak mówicie, kupię kilka kremów, bezbarwną pastę i wezmę te produkty z Tarrago. Myślę, że buty się nie obrażą, że nie dostaną Saphira Wilk syty i owca cała. Ostatnie już chyba moje pytanie: czy nazwy kolorów u tych dwóch producentów się pokrywają (Saphir i Tarrago)? Po zdjęciach butów pracownik z multirenowacji polecił mi z Saphira 37 (medium brown). Czy ktoś ma na tyle doświadczenia w temacie żeby mi powiedzieć, że z Tarrago też będzie pasować kolor medium brown?
-
Dzięki za ekspresową odpowiedź. Powiedz jeszcze, czy mając dwa różne (zbliżone) odcienie brązu lepiej brać pastę jaśniejszą czy ciemniejszą?
-
Panowie, chciałbym się zaopatrzyć w jakieś mocno budżetowe prawidła do Berwicków 3010, rozmiar 7,5. Troszkę poczytałem i wychodzi, że lepiej wziąć 41 niż 42 (poprawcie mnie proszę, jeśli się mylę). Ktoś gdzieś w otchłaniach forum (zapewne w tym temacie) polecał ten sklep: http://sklepszewski.pl/Prawidla/1 Cenowo jest super, tylko nie wiem, które do wskazanych przeze mnie butów najlepiej wybrać. Będę niezmiernie wdzięczny za pomoc. Pozdrawiam.
-
Odnośnie wyboru środków do pielęgnacji butów konsultowałem się już multirenowacja.pl, mam jednak jedno pytanie na szybko. Zamierzam kupić zestaw Saphira: pasta/wosk, renowator, krem pommadier. Chciałbym jednak chociaż trochę ograniczyć ilość kupowanych specyfików. Myślałem dlatego o kupnie bezbarwnego pommadiera, a jedynie pasty w odpowiednich kolorach. Czy takie cięcie kosztów się sprawdzi, czy powinienem jednak kupić pommadiera w odpowiednich kolorach?
-
Stronę wcześniej są moje rozterki odnośnie 3010, ich rozmiaru oraz kilka porad od innych osób, zerknij sobie. W skrócie: przy stopie pośredniej między 7,5 i 8 (rozmiarówka se strony sklepu Milera) i przymierzeniu obu par ja zostałem przy 7,5, które są dobrze dopasowane i teraz pozostaje tylko trzymać kciuki, że jak skóra trochę popracuje, to będą idealne.
-
Heh, co osoba to inna opinia. Jak żyć? @Zajac Poziomka - poprzednio opisane przeze mnie odczucia to buty przymierzane pod wieczór. Dzisiaj przed południem założyłem na jedną nogę 8, na drugą 7,5, i posiedziałem na kanapie z nogami na podłodze z 15 minut. Odczucia? W 8 stopa odrywa się w bucie kiedy ten jest na ziemi, w 7,5 delikatny nacisk na wysokości języka. Wychodzi na to, że przy spuchniętych stopach komfort jest podobny, a wpływa to jedynie na wygodę zakładania i zdejmowania. Próbowałem też paluchy wpychać do założonego buta. W 8 z boku pięty mogę spokojnie wsadzić palec środkowy i wskazujący, w 7,5 wchodzi tylko mały palec - o ile jest to jakikolwiek wyznacznik i pomoże Wam mi pomóc. Skłaniam się co raz mocniej jednak do 7,5. Pisaliście, że powinny się rozbić i jeśli będą wtedy minimalnie większe, to będzie idealnie. 8 już teraz ze względu na luz wydaje mi się mało komfortowa, jak się porozciągają to może się skończyć tym, że mi w końcu but spadnie
-
Kupiłem Berwicki 3010 w rozmiarze 8, zdawały się być trochę luźne, więc domówiłem 7,5 żeby porównać. Przy mierzeniu 8 mam wrażenie jakby pięta troszkę latała. Z kolei 7,5 wchodzi bardzo ciężko na nogę (po założeniu ledwo łyżkę do butów wyciągnąłem), ale jak już je wcisnę to nic szczególnie nie uciska, może czuję delikatny nacisk na wysokości języka. Rozumiem, że nie mam się co zastanawiać, zostawić 7,5 a 8 odesłać, a but jak trochę pochodzę (dotychczas w obu parach w zasadzie stałem + spacer do lustra) i skóra popracuje się lepiej dopasuje? Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam!
-
Dzięki Panowie wszystkim za pomoc, wobec tego zamówię te Berwicki, bo nie uśmiecha mi się potem czatować na inne promocje, skoro mówicie, że bez obniżki nic lepszego nie dostanę. Oby się dobrze nosiły!
-
Zgoda, natomiast muszę niestety podchodzić do tego wszystkiego z uwzględnieniem zawartości portfela. Zakładam, że kupując te Berwicki, a następnie dbając o nie należycie będę miał buty na kilka dobrych lat. Jeśli za te lub podobne pieniądze nie kupię nic znacznie lepszego, to zostaję przy Berwickach. I właśnie o to pytam, czy coś lepszego znajdę za mniej niż 600 złotych. Wolę po prostu bardziej zaokrąglone i do tego się nie przekonam. Kwestia gustu.
-
Mój błąd, zapomniałem, że zdjęcia oglądałem na innej stronie. Porównaj zdjęcie numer 5: https://www.sklep.klasycznebuty.pl/605,berwick-2428-black.html ze zdjęciem numer 6: https://www.sklep.klasycznebuty.pl/441,berwick-3010-black.html Teraz powinno być dobrze widać o czym mówię.
-
Niestety, ale chyba nie jestem w stanie przełknąć "kanciastego" czubka. Mam jedną parę butów z podobnym i właśnie z tego względu ona akurat leży odłogiem. Co do eksploatacji, może wyraziłem się nieprecyzyjnie, ale nie chodziło mi o to, że będę w nich chodził dzień w dzień, lecz o to, że nie będą to buty tylko od święta i wielkiej okazji. Zdecydowanie wolę brąz i te trafiać będą na nogę z pewnością nie częściej niż raz, dwa razy w tygodniu. Edit: (znaczne) zwiększenie budżetu nie wchodzi w grę, przy swoim stroju będę mieć masę wydatków i lepiej te kilkaset złotych przerzucić na muchę czy inne akcesoria (ale to już temat na inną okazję).
-
W tej albo i w niższej Tak jak pisałem, założyłem sobie budżet do 500 złotych na buty w różnorakich sklepach stacjonarnych zerkałem za oxfordami, to praktycznie nic nie było. Trochę poczytałem forum pod tym kątem i stwierdziłem (mam nadzieję, że słusznie), że lepiej dołożyć te kilkadziesiąt złotych i kupić coś lepszego niż but z sieciówki. Zwłaszcza, że po ślubie będę z nich na codzień korzystać i odłogiem z pewnością nie będą leżeć. Gdyby ktoś miał inny pomysł i uważał, że lepiej się wstrzymać z tymi Berwickami i nie kupować ich pod wpływem impulsu, to czas jest do poniedziałku. Wtedy zamierzam je zamawiać, oby promocji nie zdjęli.
-
Akurat przeglądałem ten temat żeby trochę rozeznać się w kwestii butów, które planuję kupić w najbliższej przyszłości na swój ślub - czarne oxfordy z nakładanym noskiem. Założyłem sobie budżet do 500 złotych (po lekturze ostatnich kilku stron tego tematu wiem, że może być ciężko z czymś przyzwoitym), ale jest akurat zniżka na Berwicki u Milera. Do wyboru mam w zasadzie dwa modele: http://shopmiler.com/pl/obuwie/oksfordy/buty-berwick-3010-black http://shopmiler.com/pl/obuwie/oksfordy/buty-berwick-2428-black Z tej dwójki zdecydowanie wygrywają 3010, jakoś zupełnie nie podchodzi mi kształt czubka w 2428. I teraz moje pytanie: czy w tej cenie (560 zł) znajdę coś lepszego, czy mogę sobie darować poszukiwania i kupić te Berwicki? Nie ukrywam, że zakupu miałem dokonać dopiero za jakiś czas, ale jeśli nie ma na co czekać, to przecież noga mi nie napuchnie i za te kilka miesięcy będą dobre Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
