-
Postów
16 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Timothy Price
-
Któż nie szuka chwały? Opinie i tak dotyczą zdjęcia, więc mogę rozjaśniać wiele kwestii na nim niejasnych - np. dominująca opinia o długości moich nóg jest zupełnie chybiona, bo stanowią one 46% mojej wysokości (raczej więc krótsze niż dłuższe), reszta to kwestie oldschoolu, z którymi zgadzam się zupełnie i mi wręcz schlebiają Ciekawe spostrzeżenie - a lat mam 22 Nie postarzam się świadomie, ale osobiście nie znoszę elegancji w wersji ,,jugendstilowej'', z opiętymi spodniami, marynarkami do pępka i pstrokacizną kolorów, lubię tweedy, ciężkie tkaniny i wzory sprzed 100 lat Jeszcze raz dziękuję wszystkim za sympatyczne odpowiedzi
-
To już chyba kwestia osobistych upodobań, w linku poniżej załączam przykład na to, że teraz szyją w ten sam sposób. Zgadzam się, że pinstripe rzadko występuje zdekompletowany, ale to zamierzony efekt. Dziękuję za opinię http://www.henryherbert.com/wp-content/uploads/2013/11/Henry-Herbert-Bespoke-Suit-Nick-Cookson-Suit.jpg
-
Dziękuję! A na ile oceniasz mój wiek, nie dysponując twarzą?
-
Moje nogi są krótsze niż połowa wysokości, więc stąd wysoki stan w spodniach, a marynarka jest ,,po Bożemu'' do połowy dłoni, więc to musi być wina zdjęcia. Postaram się wrzucić lepsze któregoś dnia
-
Jeśli wniosek został wyciągnięty w oparciu o guziki to zostały one zmienione, gdy pękł jeden z oryginalnych, a wtedy jeszcze nie śniło mi się o sklepie Szarmanta
-
Marynarka jest bodaj najlepszą, jaką posiadam, co świadczy o negatywnej opinii? To Henry Herbert, szyty przed pięcioma laty z merynosów od Dormeuila, wyjątkowo dobrze się sprawujący.
-
Wyższa = dłuższa, widzę o co chodzi A tak serio to przy moich 187 cm każda laska sprzed stu kilkunastu lat będzie nieco krótka, ale to nie przeszkadza przy jej głównie ozdobnej funkcji.
-
-
Haha Muszę przyznać, że sporo ludzi zaczepia mnie z pytaniem, czy w środku jest ostrze, i rzeczywiście, ten ,,rekwizyt'' przyciąga uwagę, również powoduje niezbyt przyjemne śmiechy. Bardzo dziękuję
-
To dość słuszne uwagi - ale należy wziąć pod uwagę, że spora część naszych stylizacji będzie i tak ,,nienaturalna'' w naszych czasach i kraju. Co do pretensjonalności - zauważyłem wśród niektórych użytkowników tego forum tendencję do łagodzenia swoich kompletów (nawet tych złożonych z marynarek bespoke, obuwia z wysokiej półki i sevenfoldów) przydługimi nowoczesnymi spodniami w nijakim kroju i najczęściej pastelowej kolorystyce. Efekt, zamierzony lub nie, jest ewidentny - strój wydaje się ,,normalniejszy'', mniej rzuca się w oczy na ulicy przeciętnego polskiego miasta. Ja z kolei noszę spodnie w typie Tomasza Milera, z podwójnymi zakładkami i bardzo wysokim stanem, nie mogąc tego usprawiedliwić czym innym niż upodobaniem, bo mam od pana Milera zgoła odmienną sylwetkę Tak więc laska Jest tylko kropką nad ,,i'' w anachroniczności mojej stylizacji. Niestety, nie umiem zmusić się do kompromisów w celu wymuszenia ponadczasowości, choć przyznaję - kapelusza na razie bym nie zaryzykował
-
Zabieram ją wszędzie, gdzie planuję więcej chodzić niż jeździć, choć nie wspieram się na niej, jest dodatkiem na miarę złożonego parasola
-
-
Pierwsze, czemu nie ufałem, to był mój własny pomiar - niestety, dokładniej już nie mogę zmierzyć niż te kilkanaście razy Ale nie posiadasz żadnych Loake dla porównania?
-
Jednak to kwestia mojej stopy - nowo nabyty model Arundel od Dickinsona (z tego co wiem kolekcja w całości produkowana w UK), również w rozmiarze 10, jest nieco łatwiejszy do włożenia, wygodniejszy ze względu na szerszy nosek - ale nadal ,,na styk'', tak więc mamy tu do czynienia z jakąś dziwną anomalią. Być może mam za długie palce w stosunku do standardów? Jak myślicie, Panowie, na przyszłość założyć, że mam rozmiar 10, a nie 8,5?
-
Zjadliwie Ale w gruncie rzeczy nie powinienem był oczekiwać, że ktoś tutaj pomoże mi bez dokładnych pomiarów mojej stopy w najróżniejszych miejscach.
-
Drodzy Panowie, męcząc się przez ostatni tydzień z rozchadzaniem kontrowersyjnego obecnie, ale przez wielu z Was zapewne posiadanego modelu 201B, zastanawiam się nad pewną sprawą. Otóż, nabywszy rozmiar 10 odnoszę wrażenie, że jest niesamowicie ciasny jak na moje wymiary stopy - długość 27,5 a obwód w najszerszym miejscu 24,5. Włożenie butów nastręcza sporo problemów nawet z łyżką, a zdjęcie ich wymaga pachołka nie tyle drewnianego, co żywego Niesamowicie również obcierały, co mimo wszystko związałem raczej z twardością krawędzi. Problemy nieco ustąpiły po rozciągnięciu butów na prawidłach z klinami, jakkolwiek dalej deformują mały palec, dociskając go do ,,serdecznego''. Jak to jest, że według wszelkich znaków na ziemi i w internecie powinienem komfortowo wchodzić w 8,5? Przypominam, że choć buty są w tęgości F, to rozbieżność o dwa numery może wydać się podejrzana. Na przyszłość chciałbym uniknąć niepewnych zakupów, więc byłbym wdzięczny posiadaczom tego modelu (a wiem, że istnieją, włączając w to Pana Milera) za wnioski i dobre rady.
