To dość słuszne uwagi - ale należy wziąć pod uwagę, że spora część naszych stylizacji będzie i tak ,,nienaturalna'' w naszych czasach i kraju. Co do pretensjonalności - zauważyłem wśród niektórych użytkowników tego forum tendencję do łagodzenia swoich kompletów (nawet tych złożonych z marynarek bespoke, obuwia z wysokiej półki i sevenfoldów) przydługimi nowoczesnymi spodniami w nijakim kroju i najczęściej pastelowej kolorystyce. Efekt, zamierzony lub nie, jest ewidentny - strój wydaje się ,,normalniejszy'', mniej rzuca się w oczy na ulicy przeciętnego polskiego miasta. Ja z kolei noszę spodnie w typie Tomasza Milera, z podwójnymi zakładkami i bardzo wysokim stanem, nie mogąc tego usprawiedliwić czym innym niż upodobaniem, bo mam od pana Milera zgoła odmienną sylwetkę Tak więc laska Jest tylko kropką nad ,,i'' w anachroniczności mojej stylizacji. Niestety, nie umiem zmusić się do kompromisów w celu wymuszenia ponadczasowości, choć przyznaję - kapelusza na razie bym nie zaryzykował