Skocz do zawartości

mparafiniuk

Użytkownik
  • Postów

    11
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez mparafiniuk

  1. mparafiniuk

    Lustrzany połysk

    Berg w Galerii Mokotów
  2. mparafiniuk

    Lustrzany połysk

    Tu bym się nie zgodził. Wydaje mi się, że w zdecydowanej większości przypadków na forum mowa jest o kilku kroplach wody, niewielkiej ilości wody, minimalnej ilości wody, a co dość istotne - w końcowej fazie polerowania, kiedy na skórze mamy już wcześniej nakładane warstwy preparatu. Sam sposób użycia pasty w ogóle nie wymaga stosowania wody i nie jest to konieczne. To jedynie opcja pozwalająca na uzyskanie "lustrzanego efektu". Co do jakości skór C&J to nikt nie ma wątpliwości, ale statystyka musi grać - nie myli się tylko ten, kto nic nie robi Często mi się obrywało w pewnej firmie za postawę "prokonsumencką" i nadal mam nadzieję, że klient ma tu rację, ale pewności wcale nie mam i zakładał się nie będę pozdrawiam Powracam z dobrą wiadomością. Otóż okazało się że C&J uznał reklamację i buty zostały naprawione. Nie otrzymałem informacji co było z nimi (lub ze mną ) nie tak. Trwało to ładnych kilka miesięcy, reklamacja zgłoszona w październiku 2011, buty naprawione odebrałem przedwczoraj (kwiecień 2012). Na końcu cieszę się z pozytywnego rozstrzygnięcia. C&J dopytywało sie czy na but nie został wylany jakiś środek chemiczny, bali się naprawiać żeby nie zepsuć jeszcze bardziej. Koniec końców podjęli się zadania i buty wyglądają jak nowe. Szkoda że trwało to tak długo...
  3. mparafiniuk

    Lustrzany połysk

    No właśnie, przecież to są buty do chodzenia i to zapewne nie tylko po wykładzinie. Co by się stało po wyjściu na deszcz. Wody było zapewne więcej niż 4-6 kropli o których pisze Immune, aczkolwiek trochę się w temacie naczytałem i nigdzie nie spotkałem się z ostrzeżeniem że wody może być zbyt dużo i że może to spowodować odbarwienie. Z tym błockiem też bym nie przesadzał w sumie chodziło mi o to że wosk nie był twardy tylko zrobił się miękki i taki lekko płynący w tym jednym punkcie gdzie maczałem palec ale czy to mogłoby mieć jakieś znaczenie? Przecież po nałożeniu wosku i wyjściu na deszcz mielibyśmy ten sam efekt, czy to oznacza że buty miałyby prawo się odbarwić? Skóra z pewnością nie była przemoczona o tarłem z wyczuciem. W każdym razie ten przypadek pewnie da innym trochę do myślenia, i może faktycznie trzeba wyraźnie napisać że wody ma być minimalna ilość. Ja nigdzie takiego ostrzeżenia nie znalazłem.
  4. mparafiniuk

    Lustrzany połysk

    Śpieszę z odpowiedziami na Wasze pytania. 1. na opakowaniu poza ostrzeżeniami żeby nie jeść itd jest napisane "contains turpentine and naphta hydrotreated heavy" no i faktycznie daje dość mocny zapach terpentyny. 2. jak działałem: najpierw warstwa wosku (w sumie były przynajmniej dwie ponieważ zaraz po zakupie potraktowałem je tym woskiem bez zamiaru robienia wówczas mirror shine), odczekałem przynajmniej z godzinę. Potem pielucha flanelowa biała + wspomniany wosk i woda. Tzn dokładniej bardzo mało wosku na ściereczkę i liźnięcie wody tą właśnie dotkniętą uprzednio w wosku ściereczką. Nie potrafię powiedzieć czy było za dużo wody, ściereczka była lekko wilgotna i na butach było widać odrobinę wilgoci, która znikała wraz z wcieraniem tej mieszaniny. Dodam że pocierałem tak średnio (na pewno nie mocno ale też nie było to delikatne muskanie powierzchni skóry). W pewnym momencie na wosku (tym w pudełku nie na bucie) zrobiło się takie błocko z wody pomieszanej z tymże woskiem - w wyniku dotykania tam wilgotną ściereczką. 3. Mechaniczne uszkodzenie (przynajmniej przeze mnie) nie wchodzi w grę buty miałem na nogach z 3-4 razy w ciągu 2 tygodni od ich zakupu. Chodziły tylko po wykładzinie w biurze. Optycznie nic takiego nie widziałem przy pierwszym pastowaniu więc myślę że to fałszywy trop. 4. Myślę (?) że reklamacja jeżeli będzie rozpatrzona pozytywnie nie będzie zawierała żadnych wyjaśnień odnośnie przyczyny (wątpię aby producent chciał się pochwalić dlaczego jego buty się posypały). 5. Model Westbourne w wybarwieniu Chestnut Anique calf
  5. mparafiniuk

    Lustrzany połysk

    Taki to wosk: http://www.loding.fr/en_19_accessories_ ... ir_en.html. Skład dodam wieczorem, coś tam jest napisane z tyłu.
  6. mparafiniuk

    Lustrzany połysk

    Nie do końca rozumiem pytanie "uszkodzone zostało wykończenie skóry". W każdym razie efekt był jak gdyby taki, jak na coś pomalowanego farbą rozlalibyśmy rozpuszczalnik i wtarli go. Skóra zmieniła kolor z orzechowego błyszczącego na matowy jasnobrązowy. Skóra nie była w żaden sposób uszkodzona, była gładka i matowa. Używałem tylko wody i wosku. Wyglądało to na starcie (a raczej rozpuszczenie, bo nie widziałem nawet drobinek czy fragmentów/płatów farby) powierzchniowej warstwy farby w trakcie polerowania wodą i woskiem. Nastąpiło dość gwałtownie, stąd moje porównanie do rozpuszczalnika. Na brzegach plamy pojawiło się ciemniejsze obrzeże, tak jak gdyby zebrała się tam większa ilość barwnika. Ale po kolejnym polerowaniu ustąpiło. Reklamacje mają rozpatrzeć w ciągu 2 tygodni (licząc od ostatniej soboty), jestem bardzo ciekawy czy ktoś miał podobne "przygody". Teraz będę bał się próbować na nowym egzemplarzu bo myślę że jak zepsuję kolejny to mi już nie wymienią.
  7. mparafiniuk

    Lustrzany połysk

    Panowie, potrzebuję pomocy. Otóż przy robieniu mirror shine na świeżo zakupionych C&J w kolorze orzecha na nosku udało mi się zrobić ogromną plamę, wygląda to na odbarwienie skóry(został kolor jasno brązowy, domyślam się tylko że był to naturalny kolor skóry. Czego używałem - wosk Lodinga brązowy + woda (dodam że ze studni). Buty nie chodziły nigdy na zewnątrz a także nie ma mowy że miało tu miejsce inne działanie chemiczne poza wspomnianym woskiem i wodą. Niestety nie zrobiłem zdjęcia, a buty oddałem wczoraj do reklamacji. Ekspedient zbierał szczękę z ziemi. Ja też. A tak poza tym w temacie to tak jak większość z Was od wielu godzin walczyłem z technologią i w końcu na C&J udało mi się osiągnąć zamierzony efekt. Co wcześniej robiłem źle: na pewno ogromne znaczenie miała szmatka - miękka flanela z dziecięcej pieluchy działa (nie tetra!), musi upłynąć pewien czas od zapastowania butów do momentu rozpoczęcia operacji (zasada herbatki wydaje się działać, aczkolwiek drugiego buta robiłem nazajutrz i bez żadnego problemu). I jeszcze jedno - trzeba uwierzyć że jest to możliwe i się nie spinać. Druga para czarnych wiedenek Lodinga poszła już bez najmniejszych problemów (a wcześniej kilkanaście godzin prób i nic). Jak dla mnie temperatura wody nie gra większej roli (wziąłem zimną z kranu ale nie stawiałem już w lodówce).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.