Witam, Panowie.
Oprócz wszelkiej maści butów do sportów posiadam obecnie tylko porwane trampki, zniszczone skórzane sneakersy i lekko zdezelowane po ostatnim roku (studniówka, matura) czarne chyba-angielki Gino Rossi. Pokazałem jak bardzo jestem początkujący? Raczej. W takim razie postanowiłem rzucić się w sam środek tematu i spróbować się odnaleźć. Na letnich butach w tym roku zaoszczędzę, zaczynam więcej inwestycję w jesień/zimę i liczę, że ich tym nie przywołam.
Przeczytałem ostatnio wpis Mr Vintage o jesiennych butach i postanowiłem, że zacznę od butów chukka. Od razu zadam pytanie - czy te buty kupuje się z myślą o jesieni i wiośnie, czy na tą pierwszą wybiera się modele z grubszą podeszwą/wyższym obcasem (bo ogólny przegląd Internetu zwrócił moją uwagę na taką różnicę). Drugie pytanie - czy utrzymanie jesiennych butów zamszowych przez kilka lat jest dużym problemem. Niedawno zasłyszałem zdanie "Kupiłeś zamszowe buty za trzy stówy, a po jednym deszczu będę dą wyrzucenia. Gratuluję".
Chcę, żeby mój nowy start z obuwiem męskim zapewnił mi buty uniwersalne, wytrzymujące kilka lat i możliwie klasyczne. Okazuje się jednak, że mam fatalny gust do butów, dlatego będę pytał. Przygotujcie się. Tymczasem znalezione:
http://www.massimodutti.com/webapp/wcs/stores/servlet/product/duttipl/pl/30220005/724530/2644936/SKORZANE%2BTRZEWIKI
http://www.spartoo.pl/Clarks-DESERT-BOOT-x206692.php
http://www.spartoo.pl/Hush-puppies-HIPSTER-CHUKKA-PL-x209169.php
I jeszcze to: http://www.sarenza.pl/opening-ceremony-m1-tom-s2483-p0000071606
Ale kupiłbym je za 2 razy mniej albo mając gwarancję, że przetrwają 2 razy dłużej niż każde inne.
Co o tym myślicie? Co doradzicie? Czy może wstrzymać się i czekać na więcej kolekcji jesiennych?