Ponieważ jestem w tej samej sytuacji - ślub już całkiem niebawem i wpadłem na podobny pomysł (mucha&garnitur) bardzo pomógł mi ten temat - czuję się teraz w pełni świadomy urpków jak i zagrożeń Co do samej koncepcji to się dopiero rodzi (w bólach):
- mucha teraz już wiem, że skopiuję rozwiązanie z zakupem muchy do samodzielnego zawiązania (tej satysfakcji nawet kartą Visa nie kupię) tylko właśnie z kolorem się cały czas męczę. Czy biały to jedyne co mi pozostaje czy może do czarnego / ciemnego garnituru jest jakaś alternatywa (chciałbym żeby było elegancko i z klasą ale nie koniecznie sztampowo i jak z salonu)
- koszula z którą mam taki dylemat: widziałem zarówno koszule z tradycyjnym kołnierzykiem w zestawieniu z muchą jak również koszule "pod muchy". Pytanie czy są tu jakieś zasady którymi należy się kierować czy dopuszczalne są obie formy i można np. "zwykły" kołnierzyk "ożenić" z muszką?
- garnitur oczywiście bez kamizelki, myślałem nad czymś mniej więcej w tym kroju jak poniżej bo lubię w miarę dopasowane do sylwetki garnitury. Pytanie tylko o kolor czy całkowicie czarny czy może macie pomysły na jakieś inne kolory - pod warunkiem, że będą to ciemne (aha ślub we wrześniu w Świątyni Wang w Karpaczu)
http://bytom.com.pl/slub-2013,garnitur-bc1-01-21b-60-k-402-2953-p
- szukam czarnych wiedenek albo czegoś innego klasycznie prostego i nie połyskującego jak nie przymierzając część psiej anatomii
z góry dzięki za wszelkie porady bo przyszła Panna Młoda już się skompletowała a ja nic jak do tej pory;)