Skocz do zawartości

Michał1969

Użytkownik
  • Postów

    56
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Michał1969

  1. Ascot czemu nie. Pytanie tylko co do ascota, bo garnitur nie bardzo
  2. Hm... racja, źle napisałem. Nie tyle "rzadkość", co w gotowych produkach są wyraźnie rzadziej spotykane niż w wełnianych marynarkach. Bardzo trudno (u sensownych producentów) jest znaleźć wełnianą marynarkę bez butonierki, a smokingi spotyka się często. Trochę było na forum dyskusji (już nie pamiętam gdzie), że dorobienie butonierki do klap jedwabnych to "zegarmistrzowska" robota. Myślę, że motywacja producentów do nie robienia butonierek jest taka, że strasznie łatwo zniszczyć ten materiał (bo inaczej dlaczego robią do wełnianych praktycznie zawsze, a do jedwabnych klap nie?) Swoją drogą - ma ktoś może wieloletnie doświadczenie z butonierką w klapie pokrytej różnego rodzaju jedwabiem?
  3. W przypadku braku butonierki słyszałem o pomyśle przyczepiania kwiatka na magnes. Przy umiejętnym wykonaniu wygląda tak jakby był wetknięty w butonierkę. Pewnie niektórzy się obruszą, ale sprawa jest nie byle jaka, ponieważ warto np. do smokingu mieć kwiatka, a butonierki na klapach pokrytych jedwabiem to rzadkość. Niby można dorobić do nich butonierkę, ale to zacznie niszczyć ten piękny materiał (jedwab to zniesie gorzej niż wełna).
  4. Czepiam się, bo masz więdzę i jesteś mądry. A bycie mądrym i posiadanie wiedzy to odpowiedzialność Masz społeczną odpowiedzialność, żeby się dzielić swoją wiedzą w sposób przyjazny. Ludziom z wiedzą nie wypada się nią dzielić w tak nieprzyjemny sposób, w którym bardzo często to robisz. Tylko tyle Przepraszam za Off Topic.
  5. @ Ernestson, chodzi o coś w stylu "pinch test", o którym pisał Diduch w często cytowanym na forum artykule? Tak właśnie "badałem" Albione i WYDAJE mi się, że jest half canvas. Napisałem "na oko", ponieważ nie obstawiłbym na to żadnych pieniędzy, a jednocześnie nie zawieram w swoich wypowiedziach arcypewności i nieomylności, którą obdarzona jest niemal każda wypowiedź Immune. Do tego sam Diduch napisał, że ten test nie jest do końca niezawodny i tak naprawdę, to trzeba by spytać producenta. Stąd moje zachowawcze podejście.
  6. Być może dla Ciebie to banalnie proste. White Haven przytoczył linka do często wspominanego na forum artykułu Jeffera Diducha z 2008 roku o artykułach o canvassach. Trzy lata później ten sam autor napisał tekst: http://www.styleforum.net/a/the-difference-between-fused-and-canvassed-suits-explained "Since there is no canvas in the lower portion, you can’t use the pinch test to determine whether a garment is half-canvas or not. When canvases were heavier you could feel down the front of the coat and sometimes tell where the canvas ended but many are using softer, lighter canvas now which is harder to detect. On finer wools you could look for dimples under the lapel which would suggest pad-stitching, but this will be invisible on more robust cloth. In fact, the only way to know for sure is to ask a well-informed salesperson (not all salespersons are well-informed)." Dlatego byłem zachowawczy w swojej opinii i dlatego napisałem, że "na oko" marynarka wydaje mi się WYDAJE half canvassed. Co wywołało typową nadwrażliwą reakcję Immune (dalej nie rozumiem jego oburzenia). Wiełbłądy to takie papierosy, camele. Marynarki są po prostu nasiąknięte zapachem tytoniu
  7. @ Immune, nigdy nie ukrywałem tego, że mało wiem. Na warsztaty chętnie bym wpadł. Pojęcia half canvas uczyłem się ze źródła, która podał White Haven. Nie jestem w stanie NA PEWNO stwierdzić, czy garnitur Albione jest half canvas, czy też nie. Mogę tylko podejrzewać okiem amatora. Stąd pisałem "na oko", ponieważ nie do końca ufam swojemu osądowi. A da się to na pewno stwierdzić na 100% po samym dotykaniu marynarki? @ waski, każdy ma swoje opinie i każdy postępuje wedle własnych przekonań, peace Ja polemizuję tylko w oparciu o swoje doświadczenia. Nie kwestionuje tego, że Kyle'owi może pasować bardziej Vistula. Moje doświadczenia są oczywiscie wycinkowe. Kto wie - być może w Vistuli można dostać moherowy garnitur, który oddycha niczym len tak jak garnitur SS. W większości przypadków garniturów SS (poza najtańszą linią) dało się wyczuć rolę "wielbłąda" w strukturze marynarki, czego nie mogę powiedzieć o większości Vistuli, które mierzyłem (z ostatnich kolekcji). Znowu może to być do pewnego stopnia subiektywne. Jak byłem parenaście tygodniu temu w Vistuli, to klapy wydawały się być bliżej 7 cm, a nie 8 cm jak w Bytomiu (zresztą moim zdaniem osobistym 9cm SS jest optymalne; te większe są trochę komiczne). Lubię dyskutować. Jeśli którakolwiek ze stron czuje się niekomfortowo w dyskusji, to można ją zakończyć. Nawet najlepiej jest ją zakończyć, bo w przeciwnym wypadku dykomfort będzie większy i pewnie będzie dotyczył dwóch stron Zresztą przecież nie walczymy na miecze, ani nie dyskutujemy o polityce. Można się pięknie różnić, a gdzie różnić się piekniej aniżeli w realiach elegancji? @ constantin Z tego, co się orientuję, Ty masz bardzo, albo to bardzo dobre ubrania, które znacznie odstają od tego co jest dostępne w RTW w Polsce.
  8. @ Kyle Może nie tyle nadwrażliwy, co lubię dystans, a sformułowania z obcymi ludźmi pokroju "masz kłopoty z oczami" nie leżą mi na sercu Zresztą "w realu" nigdy byś tak do mnie nie powiedział Wracając do sedna - przedstawiam obydwie tezy. SS ma szerokie klapy (ale nie za szerokie poza jednym, czy dwoma modelami), szersze od Bytomia i Albione. Jednakże Albione i Bytom mają moim zdaniem szersze klapy od Vistuli. Jak dla mnie szersze od tych modeli, które podałeś. Może zdjęcia trochę przekłamują. Dla mnie widać optycznie różnicę miedzy tymi zdjęciami online (Vistula a Bytom i Albione), być może pomiar w realu wykazałby, że w tych modelach się mylę. Odnośnie modeli, z którymi mam do czynienia, przy mojej sylwetce klapy SS mają 9cm, Albione i Bytom 8cm, a Vistula 7cm. Podkreślam, że chodzi o kolecje V z tego i zeszłego sezonu.
  9. @ Roland, Kiedy chwaliłem Bemberg nie wychwalałem go nad "wiskozę". Zresztą byłoby to chyba dziwne, bo jeśli się nie mylę, to Bemberg jest po prostu jednym z rodzajów włókien wiskozowych. Pisałem, że tam jest Bemberg, co zapewnia oddychalność. I dzięki temu na przykład mohair SS jest przewiewnym garniturem. Zapewniam z własnego doświadczenia, że zostawia pod tym względem daleko w tyle podklejany garnitur z tropiku Vistuli. A piszę o Bembergu, bo włókna wiskozowe niestety nie są standardem w przyzwoitej jakości garniturach. Pierwszy przykład z rzędu - garnitur Albione, delikatna przyjemna i ładna wysokoskrętna włoska wełna PT, na oko chyba half canvas, cena 1300 złotych po upustach i... podszewka 45 cupro/55 poliester. W efekcie oddychalność ograniczona. I w sumie nie wiadomo po co żałować te kilkadziesiąt złotych więcej na pełną wiskozę, jak już się sprzedaje garnitur w takiej cenie.
  10. Po raz kolejny dyskutuję sobie na forum "klasycznej męskiej ELEGANCJI" i dostaję jakże elegancką odpowiedź o pójściu "do lekarza od oczu". Polecam za to sięgnięcie po linijkę i wybranie się do sklepów Vistuli. I w przeciwieństwie do Kolegi nie piszę tego złośliwe, ponieważ sam takiego sportu spróbowałem. Werdykt wąskich klap w Vistulii został wydany na podstawie właśnie takiego badania. One autentycznie są wąskie, a jeden centymetr potrafi zrobić optyczną różnicę. Dla mnie na przytoczonych zdjęciach Bytomia, Albione, Vistuli Brosnana (a jeszcze bardziej w wypadku Suit Supply) klapy są szersze niż w najnowszej kolekcji Vistuli. Być może Kolega tego nie dostrzega. Najwyraźniej różnimy się we wrażliwości estetycznej, która jest subiektywna. Niemniej jednak szerokość klap jest faktem obiektywnym.
  11. @ Kyle, We wszystkich 4 modelach klapy są wyraźnie wąskie. Wystarczy porównać je np. do klap Bytomia: http://www.bytom.com.pl/files/sc_images/product/middle_img_908.png Albo Albione, jeśli mówimy o polskich firmach http://kizzu.pl/wp-content/uploads/2013/05/jwi_1.jpg I jeszcze Vistula Brosnana http://i1.ytimg.com/vi/biqfT746BP8/maxresdefault.jpg SS ma oczywiście jeszcze szersze. Wiele projektów bespoke, które są na forum mają również wyraźnie szersze klapy. Zresztą sama wizyta w sklepie Vistuli tylko może utwierdzić w tym, że klapy są za wąskie. Wygląda to ciekawie, ale sportowo, mało elegancko. Dla mnie największym błędem ostatnich kolekcji w Vistuli są ich zamknięte klapy. Robienie wąskich zamkniętych klap wygląda dosyć komicznie. Podobnie jak ich smokingi, które kosztują tyle co smoking Suit Supply, a ten drugi odstawia je na mile.
  12. @ xkozioł, chciałbym! Moja historia jest taka, że w swoim domowym budżecie mieściłem się w Vistulach i Bytomiach na wyprzedażach (więc trochę taniej niż SS). Bespoke w moim wypadku nie wchodzi w rachubę, mijałem sobie też sklepy z lepszymi markami (choć nie w Warszawie) i widziałem garnitury (typu Joop, Boss itd.), które bywały wyraźnie droższe od Vistuli, a jednocześnie jakościowo nie odstawały. Aż trafiłem na SS, gdzie przy pierwszym kontakcie zwróciłem uwagę na to, że przy cenie 2 razy droższej (od wyprzedażowej Vistulii gorszej jakości) od razu, mimo że jestem amatorem, dało się zauważyć wyraźnie, ale to wyraźnie lepszą jakość (mimo że sa kampanię "shameless" miałbym ochotę ich zbojkotować). I to na wielu frontach, o których napisałem wyżej (projekt, podszewka, materiał itd.). Rzeczywiście mogę brzmieć jako agent tej firmy, ale nic na to nie poradzę. Naprawdę wyglądają świetnie. @ Bartek, wstydzę się i nie lubię się pokazywać Choć kiedyś już wklejałem tutaj zdjęcie w modelu Napoli (który na mnie jest trochę zbyt szeroki) i porównywałem go do dobrze dobranego garnituru Albione. Werdykt forumowiczów był jednogłośny @ Kyle, starsze modele Vistuli są rzeczywiście lepsze ze względu na klapy. Też taki mam. Choć nie wiadomo o czym mówimy - przypuszczam, że garnitury Lantiera sprzed paru lat (czasy Brosnana), które były po ponad 3 tysiące złotych mogą konkurować z SS Także sporo zależy od modelu. SS w cenie 300 euro ma half canvass, ale ta droższa seria jest już zdaje się full c.
  13. Z koncówką pozwolę sobie polemizować. Uważam, że Vistula (i Bytom) znacząco odstają od SS, a składa się na to kilka czynników. Pierwszym, który się rzuca w oczy jest sam "design", SS jest proporcjonalny, a Vistula ma wąskie sportowe klapy. Drugim jest wykonanie, SS są w większym stopniu szyte (jeśli nie w pełni), co przekłada się na komfort noszenia i na to, jak zachowuje się materiał. Dotyczy to także samego wyglądu, przy SS klapy ładnie się rolują, przy V i B klapy są zaprasowane na leżąco (wystarczy zerknąć na trzyguzikowe SS, które są pod tym względem świetne). Trzecim, jest podszewka, która jest badziej komfortowa przy SS (w marynarce 100% Bemberg). Czwartym są same materiały; czuć to praktycznie od pierwszego "macania". Do tego trochę testowania w praktyce. W ostatnich upałach nosiłem na przemian moherowy garnitur SS i garnitur Vistuli z ichniejszego "tropiku". Całkowicie bez porównania, SS nosi się praktycznie jak len, a Vistula jak trochę odchudzony zwykły garnitur jesienny. Oczywiście trochę uogólniam, ponieważ inaczej wygląda sprawa z tańszą i droższą linią, ale generalnie standardowa cena SS, czyli 300 euro, zostawia daleko, daleko w tyle odpowiednik w tej cenie w Vistulii i Bytomiu.
  14. @ Kyle, dlatego na miejscu każdy z modeli można wytaliować, albo wypuścić materiał. To normalne, gdy mówimy o produktach z wieszaka. Które wełniane modele były Twoim zdaniem sztywne i niemiłe w dotyku? Osobiście mam wrażenie, że ta najtańsza seria jest średnia (te po 259 euro). Natomiast te za 299 i w górę już trzymają jakość. Oczywiście cały czas mówię o porównaniu do firm w podobnej półce cenowej, a nie materiałach od RZ
  15. Lubię firmy, które implementują politykę przyjaźniejszego podejścia do pracownika w krajach rozwijających się (szczególnie jak dbają nie tyle o płace, ile o zdrowie pracowników). Z drugiej strony, jeśli już szafujemy terminem "gentlemen" jak w blogu Kraina Gryfa, to czy nie mówimy przypadkiem o "gentlemenach" z XIX wieku, którzy chodzili w pięknych drogich garniturach, podczas gdy naokoło nich po kilkanaście godzin dziennie pracowali robotnicy, którzy żyli w znacznie, ale to znacznie gorszych warunkach niż dzisiejsi robotnicy w Chinach?
  16. Przepraszam, jeśli dubluję dyskusję o poszetkach. Nie zgadzam się po prostu z tym, że len i "nie ma innej opcji". Po pierwsze, z większej odległości nie da się nawet stwierdzić, co to jest za materiał. Mogłaby to być nawet wiskoza. Po drugie, wolę bawełnę, bo jest bielsza. Len mimo usilnego stosowanie detergentów, barwników i innych nie jest w stanie dorównać kolorem do śnieżnej bieli bawełny. Generalnie myślę, że to jest kwestia gustu i osobistego wyboru.
  17. Dlaczego poszetka nie może być bawełniana, a kamizelka żakietowa (szara, żółta)?
  18. Może rzeczywiście trzeba trochę tupnąć nogą. Problem w tym, że przy zakupie internetowym można tupać i tupać, to niewiele da. Na miejscu na sprzedawcy można wywrzeć ogromną presję. Zwłaszcza, że podlega pod niedaleki oddział sądu Generalnie tym gorzej też dla salonu APIA. Kolejny argument za kupowaniem Ryłko, GRossi i Kazaru. U nich chodzi się w butach rok, rozwalają się, potem się wymienia na kolejne, rozwalają się i na kolejne... Szkoda tylko, że fajnych modeli brak. Gdyby polscy konsumenci przywiązywali większą wagę do obuwia, to te firmy może by wypuściły modele po 500 zł, które zapewne byłyby lepszą opcją od Bexleyów i tym podobnych. EDIT Remy - to jest bardzo dobry pomysł z tym styleforum. Fajnie by było, gdyby ktoś opisał dokładnie całą sprawę po angielsku i wrzucił na styleforum. Mogłoby bardzo wiele pomóc, zarówno w tej sprawie jak i w przyszłych podobnych. Trzeba piętnować takie zagrywki.
  19. Przykra sprawa Trochę podłamująca. Ja mam fatalne doświadczenia, ale z firmą ze znacznie niższej półki - Bexleyem, którego wszystkie 3 pary butów (jakie kupiłem) mają wykończenie bardzo niskiej jakości (buty się po prostu "sypią" po drobnym użytkowaniu). Przeraża mnie to, że takie numery odchodzą przy produkcie znacznie wyższej jakości. Mocny argument na rzecz kupowania w Polsce w sklepach stacjonarnych. Tutaj od reklamacji firma nie miałaby się jak wymigać. Szkoda tylko, że nie ma w tych sklepach ciekawych butów
  20. Bardzo cenna informacja. Jeśli będzie wiadomo coś więcej, to znakomicie.
  21. W tym sezonie? Moim zdaniem taliowane garnitury Bytomia są teraz zbyt mocno taliowane (linia "regular" jest z kolei bardzo workowata). Zazwyczaj jestem rozmiar 48, a miałem problemy z dopięciem się. Musiałbym wziąć 50, które jest trochę szersze w ramionach niż wszystkie moje inne marynarki, a i tak centymetr popuszczenia w pasie by się przydał.
  22. Bytom ma garnitury z zamkniętymi klapami, z dwoma rozcięciami z tyłu, rozpinane guziki przy rękawach i granatowe garnitury. Problemy mogą być z kieszeniami, bo wszystkie są z patkami i zdarzają się biletówki. Jak ktoś jednak jest bardzo wybredny, to może się porwać na MTM (od 1200 zł)
  23. Liscio, Widzę tu pewną ironię. Zadajesz zasadne i merytoryczne pytanie, wymagające ze strony rozmówcy empatii i delikatności społecznej. W zamian dostajesz reakcje skierowane do Twojej osoby, które nie są motywowane empatią i społecznym wyczuciem. Także na pytanie, czy dostaniesz w takim wypadku pożyteczną radę, masz automatyczną odpowiedź Zresztą ten schemat się powtarza co jakiś czas na tym forum, zwłaszcza, kiedy pytanie zadają osoby spoza towarzystwa Wracając do sedna - raz zdarzyło mi się pójść na wesele bez poszetki. Celowo, bo wiedziałem, jak będzie wyglądał pan młody. Nie mam ochoty wyglądać lepiej niż najważniejsza osoba tego dnia. To jest dla mnie bardzo ważna zasada. Wiem, wiem - może się zdarzyć tak, że nawet i bez poszetki można lepiej wyglądać. Owszem, ale poszetka w takim wypadku tylko pogorszy sprawę.
  24. ) Nie przejmuj się. Na tym forum niemal normą już jest, że jak ktoś zadaje dla części użytkowników zbyt oczywiste pytanie, to reagują w taki sposób Myślę, że ważne jest jak złożysz poszetkę. Jesli będzie biała ułożona w skromny paseczek, to nie powinno to być przesadą. Z drugiej strony zależy to od uczestników wesela i tego, jak będzie wyglądał pan młody. Mi już nie raz w życiu zdarzyło się celowo nie brać poszetki, żeby nie wyglądać zbyt elegancko, także wszystko zależy od sytuacji.
  25. Eleganckie buty zbyt szerokie w okolicach kostki. Czy da się coś z tym zrobić? Powiedzmy, że po angielsku jest to G-fitting, a przydałoby się z tego zrobić F-fitting. Czy jest to w ogóle jakoś wykonalne (własnymi zabiegami, lub szewca), czy to mission impossible? Chodzi o buty Bexleya.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.