Skocz do zawartości

karolsz

Użytkownik
  • Postów

    28
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez karolsz

  1. karolsz

    buty Shoepassion

    Nie pisz tu takich rzeczy człowieku bo przyjdzie taki jeden i koledze temat zamknie. BTW No co Ty, tu wszystkie marki są równe. Polecam lekturę http://mrvintage.pl/2015/04/im-starsze-tym-ladniejsze.html
  2. Styleman jak już wcześniej pisałem, dziękuję po raz kolejny za Twoją pomoc. Uważam Cię za bardzo poważnego człowieka, ale uwierz mi że pewnej ironii w Twoich wypowiedziach nie da się przeoczyć. Umiem czytać miedzy wierszami. Serio. SEKRET. Cyt. Sprawa jak rozumiem zakończyłą sie odebraniem przez Ciebie koszuli więc przyjęciem sposobu rozpatrzenia reklamacji. WYdaje mi się, ze dalsze bicie piany i dysklusje na temat tego, czy jesteś pokrzywdzony przez wypowiedzi z forum czy nie, mijają się z celem a powodują tylko niepotrzebne emocje. Każdy sam już chyba wyrobił sobie zdanie na temat postawy EB w tej sprawie i wątpię aby dalsze 5 stron watku mogło przynieśc coś merytorycznego. Tak, jak już wcześniej informowałem koszula została odebrana. Zaakceptowałem taki stan rzeczy. Czy to jest bicie piany? wg. mnie nie. Wg kilku osób tego forum tak. Wg kolejnych kilku znów nie. Kilka wątków wcześniej napisałem po jednym z komentarzy że czas juz się odciąć i pisałem że kończę tą dyskusję. Jednak po przeczytaniu NIEPRAWDY i wg. mnie oczernieniu mojej osoby, twierdzeniem że koszula była prana ponad 100 razy chyba każdy z Nas w tej sytuacji próbowałby wyjaśnić jak było na prawdę, co też uczyniłem wklejając zdjęcia koszuli, która była prana max 20 do 25 razy w całym okresie użytkowania a nie jak napisałeś raz na tydzień. Chyba widać to gołym okiem.
  3. Panowie, po mojej krótkiej wczorajszej bulwersacji rzekomym stanowiskiem EB w sprawie koszuli, (chodzi mi szczególnie o info ponad 100 prań), dziś rano wykonałem kilka zdjęć koszuli. Skupiłem się szczególnie na elementach, na których przysłowiowo powinno być widać największe zużycie. Jeżeli ktoś sobie życzy mogę wykonać jeszcze inne zdjęcia dowolnego elementu koszuli, tak żeby nikt nie miał wątpliwości. Poddaję te zdjęcia waszej ocenie i pytam, czy tak wyglądają szczegóły w koszuli (metki, kołnierzyk, rękawy, szwy) po 100 praniach? Zdjęcie nr 1 pokazuje niewielką różnice w kolorach między rękawami. Jak już wcześniej pisałem dla mnie akceptowalną, dlatego odebrałem koszule. Proszę zwrócić uwagę na kolor biały jednego i drugiego rękawa, to w w nim jest różnica. Najlepiej widoczna po powiększeniu zdjęcia. Ciężko to wychwycić telefonem ale na żywo jest to bardziej widoczne. Reszta zdjęć. proszę dokładnie obejrzeć i ocenić czy tak wzorcowo wygląda koszula po 100 praniach. (Chciałem wykonać zdjęcia moich innych koszul po 100 praniach ale niestety nie posiadam koszul które były prane tyle razy).
  4. Whitesnake, jeżeli nie interesuje Cię to, to nie musisz tego czytać. Jeżeli moderatorzy tego forum, uważają że ten temat jest zbędny i nic nie wnosi to go usuną. Pozwól ludziom na wyrażenie swoich opinii. Ja po poście Stylemana uważam się za pokrzywdzonego i w takim obrocie sprawy nie zamierzam tego kończyć i zamiatać pod dywan niewygodnych faktów. Bardzo mi przykro.
  5. Styleman, czy w związku z Twoją wypowiedzią sugerujesz że źle się zachowałem. Po części gdzieś w głębi mnie odnoszę takie wrażenie. Może nie słusznie ale jednak. Twoją wypowiedź można interpretować w dwojaki sposób. To takie trochę niedopowiedzenie. A jakbyś sobie kupił np. takie porsche panamera gts, za dużą bańkę, i dzień przed końcem gwarancji rozleciała by się skrzynia, to co nie idziesz do salonu bo nie wypada? Nie musisz odpowiadać, znam odpowiedz.
  6. To żenada a nie sytuacja kryzysowa. Na tą chwili ( po poście STYLEMAN) już mnie nie interesuje stanowisko EB. Ja już mam wyrobioną opinię. Hargin. Myślę że Styleman to bardzo poważny facet, i przekazał to co Mu przekazano.
  7. Styleman jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie się sprawą. Miałem już nie komentować tego wątku ale po tym co napisałeś nie jestem w stanie zostawić tego bez odpowiedzi. Jestem szczerze zbulwersowany opinią EB, po tym co tu napisałeś. W kwestii wyjaśnienia: 1. W momencie dostarczenia koszuli do salonu Emanuel Berg nie posiadałem paragonu (co zgłosiłem sprzedawcy na samym początku mojej rozmowy - zostałem poinformowany że to nie problem, bo wszystko jest w systemie) więc nie znałem dokładniej daty kupna koszuli. Jeżeli ktoś posądza mnie że z premedytacją zjawiłem się w EB na dzień przed upływem gwarancji w celu wyłudzenia pieniędzy za uszkodzoną koszule, to mu współczuję toku myślenia. Całe zdarzenie do sprawdzenia i weryfikacji treści którą tu napisałem, można to sprawdzić czy było tak jak mówię. Miałem nie podawać, który to salon ale w związku z tym co tu przeczytałem podaję dla wszystkich zainteresowanych sprawdzeniem czy było tak jak mówię. To salon w KLIFIE. 2. Sami sprzedawcy w salonie stwierdzili że to wina materiału a nie wada mechaniczna (jak napisałeś), przyznali mi rację. Jeżeli jest to uszkodzenie mechaniczne to znaczy że sprzedawcy w EB są chyba niekompetentni w tym co robią i nie umieją precyzyjnie określić przyczyn zaistnienia wady. To jakie jest w końcu stanowisko EB - uszkodzenie mechaniczne czy wada materiału? Jak widać są dwa stanowiska EB w tej materii. Inne jest przyjmujących w salonie a inne gdzieś wyżej. 3. Jeżeli zależałoby mi tak bardzo na pieniądzach, to zgodnie z podpowiedzią kolegi, zrobiłbym tak jak polecił, czyli wykonał pismo z żądaniem zwrotu gotówki zgodnie z Ustawą z dnia 27 lipca 2002 r o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i koniec. EB miałby związane ręce, czy tak się zachowałem? Zrobiłem inaczej, jak wszyscy widzą finalnie koszula została odebrana, mała różnica w kolorach została zaakceptowana. Czy to świadczy o tym że chciałem robić jakiś przekręt? 4. Cyt:"Koszula dosyć intensywnie używana,o czym świadczy chociaż by tak znaczna zmiana koloru materiału,czyli musiała przejść średnio licząc około 100 pran jak nie wiecej" No to już jest hit a wręcz bezczelność ze strony Emanuel Berg. Gratuluję specjalistom od prania z EB w tak odważnej diagnozie. Tak Panie i Panowie wy wiecie lepiej ode mnie ile razy była prana ta koszula, szkoda że nie 300. To było żenujące z waszej strony. WSTYD. Chciałem zaznaczyć, do wiadomości użytkowników tego forum, że ta koszula nigdy nie widziała pralki. Była prana ręcznie, wszystkie swoje droższe rzeczy piorę ręcznie. No ale specjaliści od prań w EB wiedzą lepiej. No ale co mają teraz w EB powiedzieć, prał 100 razy wyliczyliśmy to ze wzoru (PODAJCIE WZÓR EB) my jesteśmy gigantem, nam uwierzą bo my to poważna marka. Boże, Boże............... SZOK 5. Są jeszcze inne kwiatki (o których nie chcę jeszcze pisać, żeby nie posądzano mnie dalej o czarny PR) w kwestii szycia tej koszuli, niech EB spojrzy w dokumenty z początku zamawiania tej koszuli to będzie wiedziało o czym mówię. To też było żenujące tak na marginesie. 6. Panowie, naprawdę nie chce mi się już udowadniać że nie jestem jeleniem, ale serio to już przegięcie ze strony EB. Dla mnie jesteście spaleni i myślę że dla wielu ludzi już też. 7. Niech każdy wyciągnie swoje wnioski z tej historii, myślę że wielu z Was się grubo zastanowi z działania niektórych marek w Polsce. Pozdrawiam
  8. Dziękuję za podpowiedz. Myślę że historia jest wiarygodna, do sprawdzenia. Mosze Masz rację, wyłączam się już z tego wątku.
  9. Misza dotknąłeś sedna problemu. Co tam jednostka, nie liczy się. Żadna strata, jeden niezadowolony klient nie wpływa na płynność finansową firmy więc można go brzydko mówiąc olać. Przecież nie muszą przez jednostkę zwijać interesu, biznes się kręcił i kręcić będzie. A czym jest cena jednej koszuli MTM dla EB, niczym, kroplą w morzu. I to jest właśnie przykre. Kto ma dużo, chce więcej.
  10. Ok tu mogę się z Tobą zgodzić, miałeś prawo tak pomyśleć, przyznaję Tobie rację. Właśnie wczułem się w tą druga stronę i tak to wygląda. Teraz proszę spróbuj wczuć się w moją i zobacz jak to jest. Mam nadzieję że po całym tym zamieszaniu, odczucia masz inne, że nie chodziło o dym i pieniactwo. Chciałem tylko porady. A że jestem zniesmaczony sposobem załatwienia tej sprawy przez EB w taki a nie inny sposób , no cóż, każdy ocenia po swojemu. Na tą chwilę wiem jedno, wyleczyłem się z polskiego PREMIUM na długo. I tyle.
  11. Whitesnake właśnie Twoje słowa o robieniu "burzy" uważam za trochę niesprawiedliwe. Nie było moim celem robienie jakiejkolwiek burzy, (burzę zrobili inni, o ile można to nazwać burzą) jeżeli przeczytasz początek tego tematu, to zobaczysz że chciałem tylko porady jak rozwiązać przedmiotowy problem. Uzyskałem odpowiedz od kolegi KIERMAN i to mi wystarczyło, a że temat się rozwinął w taki a nie inny sposób to już nie moja wina. Nie obrzucałem EB błotem i pisałem że racja jest tylko moja. Starałem się obiektywnie, bez emocji opisać całą sytuację, wręcz pisałem o tym że sprzedawcy w EB byli nastawieni do mnie bardzo przychylnie i stawali na głowie żeby zadowolić klienta. Więc gdzie tu np. "czarny PR" o który zostałem posądzany przez jednego z użytkowników tego forum. Uważasz że to eleganckie. W kwestii "różnicy pokoleń" czyli opisywania innego modelu zachowań bardzo bym chciał dowiedzieć się co miałeś na myśli. Jeżeli możesz to bardzo proszę Cie o rozwinięcie tego wątku bo możne być ciekawy.
  12. Panowie dajmy już spokój, nie chcę nikogo obrażać, ani zaglądać do portfela. To poważne forum a nie Onet. Padło tu kilka niemiłych słów miedzy wierszami jak i krytycznych uwag w stosunku do mojej osoby, padło też bardzo dużo przemyślanych i wyważonych głosów rozsądku za co serdecznie dziękuję. Jeżeli pozwolicie to chętnie zostanę na forum, i dalej będę czerpał z tej skarbnicy wiedzy o męskiej elegancji.
  13. Widzisz ja też kiedyś tak miałem, ale chłodna kalkulacja w tej materii, zmusiła mnie do nieco bardziej skrupulatnego liczenia moich ciężko zarobionych pieniędzy. Jeżeli byłbym nieprzyzwoicie bogaty, to może wyrzuciłbym tą koszule do śmieci i uszył najzwyczajniej w świecie nową. Nie uważam nikogo za frajera jeżeli domaga się tego co mu się należy, w tym konkretnym przypadku (po zachowaniu wszystkich ustawowych warunków) własnie tak było. Uwierz mi, że jeżeli okres obowiązywania gwarancji by minął, to nawet przez głowę by mi nie przeszło żeby pojechać do EB i żądać czegokolwiek. A tak "by the way" bardzo pouczający jest dla mnie ten watek, szczerze mówiąc warto było poświęcić troszkę czasu na tą "koszulową przepychankę" choćby dlatego żeby zobaczyć tak zróżnicowany tok rozumowania konsumentów w tym konkretnym przypadku i móc przypisać/porównać się do jednej z grup idących moim tokiem myślenia. Próbuję znaleźć odpowiedz dlaczego tylko część tej społeczności myśli podobnie a druga stanęła w obozie zagorzałych oponentów i doszedłem do jednego wniosku ale już dajmy temu spokój. Nie chcę rozpętać kolejnej burzy, nie po to się tu logowałem. Dziękuję tym którzy potrafili zachować fason i trzeźwo podejść do przedmiotowo zagadnienia nie obrzucając mnie "kulturalnymi" epitetami o "różnicy pokoleń".
  14. Hmm, co miałeś na myśli?
  15. Jeżeli mam być szczery to liczyłem że zostanie uszyta nowa koszula, nie chciałem żadnych pieniędzy. Tzn. tak mi się wydawało, że taka marka jak EB właśnie w taki sposób rozwiązuje problemy. Widocznie chciałem zbyt dużo, no ale to tylko Polska. Pawlik. Podziel się zdjęciami? co mam Ci uwiarygodnić? Że tak koszula istnieje? no proszę Cię!!! Jeżeli tak bardzo chcesz to podeślij mi email to wykonam parę zdjęć tej koszuli dla niedowiarka i Tobie wyślę. Na chwilę obecną ze zdjęć dużo nie zobaczysz, jak pisałem wcześniej nie ma już rażącej różnicy w kolorach dlatego ją odebrałem nie rozumiesz tego. Tu już, nie chodzi o te kolory, chodzi o sposób podejścia do klienta, o to że musiałem jeździć do EB (a to spory kawałek drogi ode mnie) marnować swój cenny czas, itp. Wydawało mi się, jeszcze raz podkreślam "MI", że płacąc za towar przyjmijmy "z wyższej półki" pewne rzeczy odbywają się troszeczkę w inny sposób. I tyle, tylko tyle!!! Pozdrawiam
  16. Tak jest, wczoraj byłem w EB. Koszulę odebrałem, jest lepiej niż za pierwszym razem, nawet dużo lepiej. Kolor rękawa jest już podobny do reszty koszuli, jednak ja dostrzegam różnicę, poprosiłem żonę żeby Ona obejrzała koszulę i też widzi różnicę. Podkreślam że różnica nie jest duża ale jednak jest widoczna gołym okiem. Podsumowując całą historię, EB coś tam zrobiło ale wg mnie, jest to dalekie od poziomu jakiego oczekiwałem. To chyba nie ten "level" żeby w ten sposób rozpatrywać gwarancję, no ale cóż. W Zarze spotkałem poziom dużo wyższy, pomimo że to sieciówka niskich lotów. Reasumując, były to moje ostatnie zakupy w EB.
  17. R 50 w kwestii wyjaśnienia to nie salon w Złotych Tarasach. Co do reszty Twojej opinii to pełna zgoda, właśnie tak myślę.
  18. Śledzę, śledzę i widzę tu dwa obozy
  19. KIERMAN zdjęć koszuli nie będzie, w tej chwili nie mogę jej odebrać bo nie ma mnie w Warszawie. Cały czas z uporem maniaka próbuję Panom przekazać mój tok myślenia, nawet jeżeli na dzień dzisiejszy tak koszula wygląda idealnie, jak nowa to uważam że proces doprowadzenia jej do tego stanu był lekko mówiąc nieprofesjonalny jak na markę EB. I tyle! Jak dla mnie, na etapie pierwszego powrotu koszuli ze szwalni powinna ona wyglądać idealnie. Nie ważne jakimi metodami ta "idealność" miała by być osiągnięta, czy to wszywanie, czy pranie, czy szycie nowej koszuli. Czy wg. Was to zbyt duże oczekiwania klienta?
  20. Panowie proszę mnie zrozumieć, dyskusja niepotrzebnie zeszła na boczny tor tj. o robieniu czarnego PR i zwalnianiu pracowników. W całej tej sytuacji trochę głupio wyszło. Nie było moim celem wywołanie takiej burzy za co przepraszam. Jeszcze raz informuję wszystkich, że cały proces przyjęcia koszuli do reklamacji odbył się perfekcyjnie jak na markę premium i tu nie mam absolutnych zastrzeżeń. To czy zasadnym było przyjęcie 2 letniej koszuli przez obsługę EB to chyba nie ma wątpliwości, okres dwóch lat nie minął więc nie rozumiem niektórych osób piszących że obsługa nie powinna jej przyjąć. Problem rodzi się dopiero później, a mianowicie: gdy pojawiam się w salonie i oglądam koszule na której, widać ewidentnie różnice kolorystyczne (co potwierdza dwóch sprzedawców salonu). Panowie i tu możemy się zatrzymać, nie ma co brnąć w dalszą historię, ponieważ już na tym etapie wg. mnie ktoś nawalił, ktoś kto wypuścił koszulę ze szwalni do salonu. Tu możemy postawić kropkę. Nie tak być powinno. Jak już wcześniej informowałem, nie widziałem jeszcze koszuli po kolejnym powrocie ze szwalni. Może teraz kolor jest identyczny, tego nie wiem, jednak w rozmowie telefonicznej po moim pytaniu czy kolory są takie same uzyskałem info że nie, ale jest już lepiej. To świadczy że jednak nie jest idealnie.
  21. Zając Poziomka ja się nie bulwersuję, wg mnie jak już wcześniej napisałem w salonie EB zostałem potraktowany bardzo kulturalnie, nie mam zastrzeżeń. Co do użytkowania dwóch lat, czy to dużo czy mało? nie wiem. Koszul mam ok 30, chodzę w nich rzadko Więc tę konkretną maiłem na sobie ze 20 razy. Czy po takim użytkowaniu rozejście się materiału to norma? jeżeli tak to ja jednak wolę kupić sobie dwie tańsze koszule i już. Teraz będę wiedział że PREMIUM już nie dla mnie, oczywiście mogę się z tym pogodzić. Mam kilka koszul OSOVSKI także z materiału TM i mają się dobrze, zostanę poprostu przy nich jest taniej i mniejszy będzie żal jak się rozlecą. To że dyskusja zeszła na inny tor to fakt, ale to nie ja ją tam sprowadziłem. Panowie faktycznie, może żeby nie bić piany to dajmy sobie już spokój z tą koszulą. Jeżeli EB wszywając rękaw innego koloru zrobiło wg was dobrze to nie było tematu. Dla mnie ta koszula nie spełnia normy więc nawet po nią nie będę jechał niech sobie ją zabiorą. Nie życzę tylko nikomu z was takiej niespodzianki. Pozdrawiam Jeżeli MOD uważa że ten temat niczego nie wnosi to proszę o skasowanie.
  22. Szanowni Panowie w kwestii odpowiedzi na kilka pytań. PARMIGIANO. Na forum zalogowałem się już bardzo dawno temu, możesz to sprawdzić. Dlaczego się nie udzielałem to wyjaśniłem w pierwszym poście tego wątku. Co do koszuli faktycznie napisałem "jakiś czas temu" precyzując ok 2 lat temu, co nie zmienia faktu że po tym czasie koszula nie powinna się rozleźć, no chyba że szyta jest na dwa lata to wtedy ok. Mam tanie koszule co mają 4 i 5 lat i mają się świetnie. Materiał na rękawie się nie przetarł, on się rozlazł na środku rękawa (wyprzedzam pytanie - nie rozlazł się przy żadnym szwie, dodatkowo to rozejście jest/było poziome a nie pionowe). SEKRET "Użytkownik, który zgłosił problem ma (z całym szacunkiem) kilka postów na forum, czy ktoś go w ogóle zna?" - Zna, zna parę osób z forum KMZIZ (pozdrawiam Filipa i Igora. Kiedy kolejny spot paneraisti? właściciel pama 8 days.) "Pracownik" EB to też nowy profil. Ktoś go zna? - Ja go nie znam. Panowie, proszę zauważyć że to nie ja tu pisałem o czarnym PR i zwalnianiu ludzi z EB, ja tylko poprosiłem o radę co dalej z tym zrobić i tyle. Jeżeli Panowie sobie życzą mogę tu podać namiary na salon EB w którym zaistniała ta sytuacja, można będzie to zweryfikować. Obecnie koszula dalej leży w salonie, nie mogę jej odebrać ponieważ jestem nad morzem. Pozdrawiam
  23. Koszulę widziałem ja oraz dwóch pracowników salonu EB, którzy zgodnie stwierdzili że wada jest i co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Ponadto, po ich minach widać było że jest im delikatnie mówiąc głupio, ale nie mają wpływu na to co dzieje się z koszulą po opuszczeniu salonu i wysyłce do reklamacji, więc bardzo proszę nie szukać teorii spiskowych.
  24. Styleman bardzo dziękuję za tak daleko idącą pomoc. Panowie jeszcze celem wyjaśnienia zachowania się obsługi sklepu. W sumie nie mam nic do zarzucenia w zakresie jej zachowania, wszyscy byli mili oraz zgodnie chórem stwierdzili że z koszulą jest coś nie tak, że jest wadliwa. Mało tego nie miałem ze sobą paragonu i to też nie stanowiło dla sklepu problemu, Pani odszukała zamówienie w systemie i nie żądała paragonu co też w naszych polskich warunkach nie jest standardem bo podstawą jest wszędzie paragon. Tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku że już pal licho tę koszulę, przeżyje i bez niej ale do licha, najgorsze w tym że nie spodziewałem się tego po EB. Zawsze wydawało mi się że od pewnego poziomu, pewne sprawy załatwia się w troszeczkę inny sposób i klient może spać spokojnie. Trochę straciłem przez to zapał do tego wszystkiego, i to jest złe.
  25. Głupio się przyznać ale nie zrobiłem zdjęć koszuli (rozwarstwienia materiału jak i innego koloru rękawa), szczerze mówiąc nie wpadłem na ten pomysł bo uśpiło mnie to, że przecież to Emanuel Berg i jak już wpadka była to zrobią wszystko, żeby klient był zadowolony. No niestety okazało się inaczej. Ostatnio żona w ZARA oddawała spodnie, które się rozleciały i już po kilku dniach dostała zwrot pieniędzy bez zbędnego ściemniania ze strony ZARY. KIERMAN co do Twojej podpowiedzi to chętnie skorzystam, dzięki za info, niemniej jednak mam straszy niesmak tej sytuacji, wręcz jestem wściekły że marka premium i takie zachowanie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.