TIVIANO robi bespoke.
Robi tez MTM.
Co do garniturow to jest wybor: Bespoke lub MTM ( w Bespoke masz tkaniny Hollanda, Hunta, JJ Minnisa, Harrisons, Zegny, Dormeuila a w MTM Loro Piana i VBC plus docelowo Hunt i Holland)
Koszule tylko MTM i ten temat chcialbym poruszyc.
Ogolnie rzecz biorac jak slysze, ze ktos ma koszule bespoke i bylo to szyte w fabryce (czyli tylko sciagniete miary) to az sie noz w kieszeni otwiera. Dlaczego?
Bo to jest MTM. Wiekszosc pracowni "szycia na miare" to mniej lub bardziej spersonalizowane MTM.
Fajnie wyglada marketingowo jako szycie na miare ale kiepsko czasami to wychodzi.
I tyle w temacie. Bespoke to w klasycznym rozumieniu, ciagla interakcja z krawcem czyli tworzenie poprzez "obgadanie" co autor mial na mysli.
Faktem jest, ze w TIVIANO koszule "na miare" (MTM) przypominaja w pewnym stopniu bespoke poniewaz pierwsza koszula to zawsze jest test ciala i szpilkowanie wraz zaznaczaniem podciec, by w miare idealnie dopasowac koszule do wymiarow i specyfiki ciala i co najwazniejsze, do planow klienta na przyszlosc.
Po co nam wiedziec jakie sa plany klienta? Po to, zeby wiedziec jakie rozmiary realnie podac. Przyklad: klient cwiczy na silowni, co widac, wiec pierwsze pytanie jest, czy bierze jakies srodki wspomagajace efekty ( a rozne srodki biora klienci - zazwyczaj olympa, silnie wzbogacone bialko). Jesli bierze bialko, bedzie przyrost masy i to dosc potezny, jesli nie, w przyszlosci sylwetka bedzie smuklejsza. Jesli bierze bialko a nie cwiczy ( a tez kilku klientow tak funkcjonowalo) to nastepuje gwaltowny spadek wagi, czyli efekt odwortny do zamierzonego.
Jesli klient jest szczuply czy nawet chudy, mozna zrobic rekawy slim ( czyli niewiele szersze od wymiarow biceps, przedramie nadgarstek) . Zazwyczaj mamy do czynienia z osobami, ktore cwicza lub cwiczyly i przedramie jest nieco szersze, wiec i rekawy musza byc luznawe, by zapewnic komfort ruchow(rece do przodu, zagiecia).
Wiem, ze nie kazdemu sie podobaja nieco szerszawe rekawy, ale uwierzcie, zrobilem mase testow na swojej trudnej sylwetce i wlasnie do takich wniskow doszedlem.
W przypadku sylwetek z krotkimi szyjami (silownia, rosnie kark) mamy kolnierzyki z wezszymi stojkami ( standardowo w sklepach sa 4cm i sa one stanowczo za wysokie) i zazwyczaj 3cm jest idealnym rozwiazaniem dla klientow z anatomicznymi lub powstalych na silowni krotszymi szyjami.
Co do marszczen, to nie tylko marszczenia pod pacha bola (bo czasami warto miec troszke wiecej materialu, by swoboda ruchow byla wieksza) ale marszczenia na klatce piersiowej pod marynarka i to w pierwszej kolejnosci nalezy wygladzic.
Czy warto kupowac garnitury z wieszaka? Warto, bo w ten sposob wspiera sie rodzimy biznes skupiony na przerobkach, ktore zawsze trzeba zrobic.
Jak juz sie pewnie domyslacie mam wiele wspolnego z ta firma, bo ja ja zalozylem i prowadze. Zalozylem ja po to, by nie wygladac jak kobieta w garniturze meskim, a tak niestety wygladalem zawsze, gdy oddawalem garnitur do przerobek. Spodnico-spodnie i ladny, nieco przydlugawy damski zakiecik z guzikami w rekawach tuz przy krawedzi (skracanie dolem, o zgrozo). Dla zorientowanych podaje swoje wymiary, zeby ocenili, jak ciezko znalezc, dla niby "miarowego" delikwenta jak ja, garnitur:
Wzrost 176/178(zalezy czy cwicze), klatka 115, talia 107, pas 102(100), biodra 113. dlugosc spodni okolo 98 (lubie krotsze) stan 21, uda 65, kolana 50, nogawki nosze 21-20 zeby sie przynajmniej optycznie wyszczuplic.
Adam