Zachorowałem na zegarki po przypadkowym dość wejsciu na stronę zegarkiclub i obserwacji tego forum.
Po prostu, po miesiącu MUSIAŁEM kupić.
Pojechalem na narty Ischgl - Samnaun /A-Ch/ - i mając dawno wybrany model, wlazłem do sklepu i nabyłem Longinesa Le Grand Classic automat, na ładnym czarnym crokostrapie, sprawiającego wrażenie bardzo cieńkiego, dzięki charakterystycznej konstrukcji. Cena - 30 -40% taniej niz w RP.
Noszę do garniturów.
Za rok poznałem Polako Szwajcara pracującego w Omedze, który uprzejmie spowodował mój zakup Omegi Constellation Automat Chronometer /też korzystnie:)/
Noszę do casual.
Dwa lata temu znowu na nartach w Samnaun /i znowu taniej/ kupilem TAG Heuer Aquaracer.
Noszę wszędzie poza formal i casual:), no i do nurka dobry /jest juz lekko porysowany - ale i tak go lubię/.
Nie przewiduję na razie innych - bo niestety "z innych" podobają mi się rzeczy dość abstrakcyjne /Calatrava Pateka, albo takie oszczędne w formie Blancpain/.
ps. po zakupie na duty free w Samnaun uwaga na celników na stoku z Austrii /robią kawały i bynajmniej nie szukają butelki, czy pachnidła, tylko właśnie zegarków/. Czyli - zegarek na łapę, pudło - jeden kumpel, papiery - dziecko. Tyle.