michalm1969
Użytkownik-
Postów
201 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez michalm1969
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 3 z 7
-
Tak. A można dostać wskazówkę, gdzie taką poszetkę dostanę? Dzięki z góry.
-
Kieszonkę będzie czasami widać, nawet jak się ma na sobie marynarkę. Chyba, że założysz kamizelkę, to wtedy kieszonką bym się nie przejmował A skoro już jesteśmy przy poszetce lnianej, to mam pytanie do Panów. Mam lnianą poszetkę i widziałem różne lny i jakoś żaden nie umywał się do pełnej bieli bawełnianej. I zawsze ten len wyglądał na trochę mniej biały (coś jakby w stronę nie tyle ecru, co ivory). Jakie są Wasze doświadczenia? Czy macie taką białą lnianą poszetkę, że jej biel jest tak jasna jak śnieżnobiałej koszuli?
-
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
michalm1969 odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Bo to jest luksusowy urząd pocztowy dla bogatych -
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
michalm1969 odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Założę się, że są oburzeni tym, że ten smoking ma zamknięte klapy zamiast szalowych! (ze szczerymi pozdrowieniami dla Pana AG ) -
Eye_lip, dziękuję Rozważałem wymianę jej (tej pierwszej) na mniejszy rozmiar (bo czuję trochę zapasu w ramionach), ale raczej zrezygnuję, bo pewnie zacznie za bardzo opasać, łamać się itd.
-
Dzięki! No dokładnie to samo zobaczyłem na zdjęciu i byłem zdziwiony Dzięki temu, że ta pierwsza jest lepiej potaliowana, to całość wygląda lepiej. W drugiej jest pod tym względem gorzej mimo że ramiona są węższe. Dzięki raz jeszcze Chodzą mi jakieś dziwne myśli po głowie, chyba za dużą obsesję zaczynam mieć i zbyt wiele oczekuje od RTW
-
Panowie, mam mała prośbę, żebyście mi wyrzucili z głowy wątpliwości (albo potwierdzili) Ta marynarka ma w porządku rozmiar i nie jest zbyt szeroka w ramionach? http://imageshack.us/a/img6/5769/61828645.jpg Dla porównania marynarka z trochę węższymi ramionami: http://imageshack.us/a/img22/8613/87287535.jpg
-
Niczego nie chciałem dowieść, tylko się dopytywałem W garniturach SS taniej serii, z którymi miałem do czynienia, marynarka ma podszewkę 100% Bemberg, a podszewka spodni (której niedużo i która ma mniejsze znaczenie niż w marynarce) była w połowie (40-kilku procentach) zrobiona z poli (oprócz wiskozy). Stąd jestem trochę zdziwiony, że ta marynarka (i to z dodatkiem kaszmiru) ma podszewkę z poli. Tylko tyle. Dopytywałem się, żeby się upewnić, czy na pewno mówimy o marynarce. Dzięki za wyjaśnienie
-
Ale to były oszustwa, nie? SS chyba gra w otwarte karty. Ja miałem do czynienia z garniturami SS, których podszewką jest Bemberg, czyli chyba celuloza, a nie plastik?
-
Moje doświadczenia są takie, że SS robi za krótkie rękawy. Na szczęście to można poprawić i spokojnie da się je wydłużać o 1,5 cm. Reszta oczywiście do wymiany
-
Jesteś pewien, że podszewka ma aż 65% poli? Może patrzyłeś na metkę w spodniach. Zerknij na metkę w marynarce. SS w taniej linii (299 euro) wsadza chyba 100% Bemberg w marynarkę.
-
Ok, pewne nieporozumienie, do samego krawata. Mi chodziło o "krawat" w sensie wiązania pod szyję, "tie", a więc uwzględniającego w tym wypadku muchę (czarną w tym przykładzie). Generalna uwaga: Kobiety zazwyczaj nie rozumieją stroju męskiego, ale jak wyartykują swoją prośbę na wysokim poziomie ogólności (np. "nie ten kolor, proszę"), to w pewnych dopuszczalnych granicach da się takie prośby spełnić bez gwałcenia zasad. Oczywiście zmiana koloru muchy na formalny black tie jest całkowicie niedopuszczalna.
-
Dla Ciebie lata świetlne, dla mnie ta prośba stoi na takim samym poziomie. Widocznie nie czytałeś na stronie Kilroya o edwardiańskiej wersji smokingu. Bigbadwoolf, dzięki znam stronę i czytałem uważnie, na samej stronie pojawiają się alternatives, które dopuszcza autor i które niekoniecznie wyglądają lepiej niż smoking edwardiański na własnej prywatnej imprezie (np. czarny fular do smokingu). Dla mnie temat jest wyczerpany. Black tie i formalny strój wieczorowy wymaga bezwzględnie podporządkowania się do reguł. Jeśli impreza nie ma charakteru formalnego, to dopuszczalny jest smoking w wersji nieformalnej. Do tych zalicza się między innymi edwardiańska wersja smokingu. To, czy ta alternatywa się komuś podoba, czy nie, jest kwestią subiektywną i poddaną osobistym wrażeniom estetycznym. Natomiast stawianie znaku równością między nią a sportowymi brzydkimi butami, czy gotowymi "musznikami", czy jak to się zwie, jest postawą ala "fashion police".
-
Dokładnie z tego powodu polska moda ślubna wygląda jak wygląda. "Kochanie, to najważniejszy dzień w moim życiu. Chciałabym abyś miał modne buty. Weź te z czubami" "Twój garnitur musi być odświętny i się błyszczeć" "Krawaty są dobre do pracy. Pokaż, że Ci zależy i załóż coś bardziej eleganckiego. Na przykład plastron" Lata świetlne mogą dzielić różne rodzaje próśb o zmianę ubioru. Np. prośba o zrezygnowanie z koloru krawata jest galaktykę dalej niż prośba o założenie poliestrowego koszmarku, albo brzydkich butów (zresztą brzydkie buty panowie ubierają, bo nie mogą innych znaleźć w galeriach).
-
Moja odpowiedź była pół żartem pół serio na dryf, który narzucił AG. Ale odsiewając zabarwienie poetyckie jest w niej sensowna treść. Immune, kolego, a co Ty byś zrobił, gdyby zorganizowano na Twoją cześć imieniny, gdzie obsługa kelnerska będzie w czarnych muchach, a Twoja żona by Cię poprosiła, żebyś w swoim wieczorowym stroju zrezygnował z czarnej muchy na coś innego (żeby się wyróżnić bardziej niż spinkami i wełną)? Czy naprawdę opcja edwariańskiego smokingu jest taka straszna, skoro na zaproszeniu nie ma "black tie"?
-
Ile masz w ramionach i ile Ci wyszły te trzy wymiary w cm., które się podaje na stronie SS?
-
Ubierając się, chce Pan lękliwie rozglądać się, jak są ubrani kelnerzy? Przecież jest to niegodne dżentelmena. Chcę uwieść pewną kobietę na imprezie, na której będę jubilatem, a wiem, jak zareagują kobiety na to, że będę w czarnej muszce, jeśli tak samo będa ubrani kelnerzy. Nie zrobi na niej wrażenia moja baratea, ani srebrny zegarek na łańcuszku, czy też piękne jubilerskie guziki. Na pierwszy rzut oka zwrócą uwagę, że jestem ubrany w ten sam uniform co kelnerzy. I co wtedy? Czyż wiktoriańska wersja smokingu nie będzie kuszącym pomysłem?
-
Cytując The Black Tie Guide: Dalej czytamy, że Amy Vanderbilt pozostała nieugięta w kwestii smokingu w kościele, choć było to już ogólnie przyjęte za nierażące, a Emily Post w 1955 w czwartej wersji swojej książki Etiquette również zezwoliła na "dinner jacket" na ceremonii. Faktycznie ważne jest, żeby znać historyczne niuanse tego ubioru, kiedy zamierza się go użyć - dzięki za zwrócenie uwagi. Jednak zarówno zdrowy rozsądek, jak też lektura, podpowiadają mi, że nie powinienem obrazić nikogo zakładając smoking w takim dniu. Obrazić pewnie nie. Zresztą dziś niewiele osób o to dba, więc jeśli masz duże ciśnienie na smoking, to czemu nie. Przy czym pamiętajmy, że USA to trochę inna kultura, a do tego świątynia to coś innego. Mi się czarna mucha i świecące klapy średnio kojarzą z ołtarzem rzymskokatolickim, ale to pewnie subiektywna opinia
-
Smoking (tuxedo), frak, surdut, itd. - dyskusje i porady
michalm1969 odpowiedział(a) na tadek temat w Męska elegancja
Do wieczorowego/wizytowego garnituru, nie ma najmniejszych watpliwosci ze granatowy chesterfield jest jak najbardziej odpowiedni, wrecz nawet moze,bardziej niz czarny. Nie jest to niestety tak samo oczywiste w przypadku chesterfielda noszonego do smokingu. Tu spotykane sa opinie, ze kolor plaszcza powinien byc czarny. Właściwie to dlaczego? Przy założonym Chesterfieldzie będziemy mieli odkryte tylko nogi od kolan w dół. Czy to bardzo przeszkadza, jeśli ich kolor będzie czarny, a Ch. ciemnogranatowy? -
Tu z lektury chyba wypływa sceptyczne nastawienie? Zresztą smoking to strój na imprezę, a w kościele nie ma imprezy
-
Immune, właśnie taki test o jakim mówisz (po lekturach) prawie przechodziłem (prawie bo nie miałem idealnie wszystkich tych elementów). I najbardziej przeszkadzała zapięta marynarka, rozchylona dawała lepszy efekt. Rozchylona przypominała trochę marynarkę kasynową (czy jak to się zwie), która wygląda jak frak z obciętym ogonem. Tak, masz rację, black tie jest bezkompromisowy, opera, filharmonia itd. Tutaj zaletą jest podporządkowanie się i mucha czarna to mus jak w wojsku. Ale zdarzają się inne nieformalne wypadki, o czym mówił Dr. Mi się nasunęły własnie coś w stylu wieczoru kawalerskiego, czy własnego wesela, gdzie wszyscy są i tak ubrani nieformalnie. Jeśli współtowarzysze mają czarne muchy, to czy wariant głównego gościa wieczoru w białej reformowanej byłby taki straszny? Albo jeśli kelnerzy by na weselu mieli czarne muchy? Taka nieformalna opcja staje się kusząca. O ile to oczywiście nie jest "black tie", a wtedy kelnerzy nie powinni być tak elegancko ubrani. (Ach szkoda, że nie można wziąć ślubu drugi raz )
-
Ok, przepraszam za zarzut Tak, wyobraziłem sobie strój, ale nie z głowy, tylko po tym jak przeczytałem, że biała mucha była kiedyś standardem smokingowym przy odpowiednio dopracowanych szczegółach (których samemu nie wymyśliłem, tylko wyczytałem). Dopiero po latach 30 uparto się na ścisłe rozdzielenie biała mucha = frak, czarna mucha = smoking. Z tego co poczytuję klapy w szpic w jednorzędowym smokingu to standard (za wyjątkiem dzieła wiadomo jakiego ). Sama biała mucha w smokingu wygląda źle, nie podoba mi się i nie przekonuje. Natomiast zmiana kołnierzyka, koszuli i dodanie białej kamizelki... tu już rysuje się obraz, który może być ciekawy i nie wiem, czy estetycznie nie bardziej kuszący niż tradycyjny smoking. A historia nam mówi, że przez lata się kiedyś tak ubierano. Z czasem zaprzestano, sam jestem ciekawy dlaczego. Niezależnie od tego, skoro przez długie lata tak noszono, to nie może to być totalny koszmarek Podobne, ale mniejsze kontrowersje wiążą się z łamanym kołnierzem do czarnej muchy. Niby klasyka, ale niektórzy strasznie na to naskakują jak na optyczne brzydactwo EDIT: A jak byś w sumie postąpił (nie mając fraka) we wspomnianej przeze mnie sytuacji? Masz własną imprezę, nie chcesz zakładać garnituru, ale kelnerzy będą w czarnych muchach. Nie skusiłbyś się na te wiktoriańską klasykę, jeśli by dobrze wyglądała?
-
Pewnie nie ma aż takiego znaczenia, czy byłby półformalny, czy nieformalny, skoro i tak będzie lepszy niż większośc tego, co będą na sobie mieli goście (czyli nieformalne garnitury). Gorzej jednak z tym, że z tego co tutaj sugerowano, chyba nie wypada zakładać smokingu do kościoła nawet po 19. Nie wiem ile w tym prawdy i jak mocna to reguła.
-
A Ty rozważałeś gdzie można by taki strój założyć? Jeżeli chodzi o black tie to jak mówisz odpada na pewno, a innych wyjść też nie widzę. Na dyskotekę? Na piwo z kumplami? Na imieniny cioci? Do opery? Są zasady których nie powinno się łamać a jeżeli je juz chcesz łamać to w sposób subtelny z stojącą za tym wiedzą a nie ignorancki. Cały ten wątek jest dyskusją jak dojść do "formy idealnej" w tej kwestii, dlatego jest taki, a nie inny odzew na Twoją sugestię. Jeżeli jesteś celebrytą to z pewnością możesz się pojawić na jakimś evencie czy innej polskiej premierze w twojej formie smokingu i nikt nie będzie robił z tego halo. Innego wyjścia nie widzę. Otworzyłem dyskusję, bo kiedyś to była norma, a jak sobie wyobraziłem taki strój, to pomyślałem, że może być bardziej elegancki niż czarna mucha. Być może odpowiedź brzmi "nie zakładaj, bo tak się nie robi i już". Ale być może kontrargumentem jest to, że wygląda to bardziej elegancko i jest w zgodzie z zaszłymi zasadami. Gdzie założyć? Nie wiem, otwieram dyskusję. Na przykład na Wigilię w domu. Jest coś świeżego i odświętnego w białym kolorze muchy. Do cioci i na piwo nie, bo byłoby to overdressing. A może impreza urodzinowa, gdzie wszyscy mężczyźni mieliby czarną muchę poza jubilatem (z biała muchą)? A na przykład na własne wesele? Jeśli byś wiedział, że kelnerzy będa poubierani w czarne muszki, nie poszedłbyś w to rowiązanie, jeśli nie jest ono jawnie sprzeczne z zasadami? Co do sprawy naginania reguł w sposób "subtelny" a nie "ignorancki", sam wiesz, że to bywa problematyczne. Jedna osoba może odebrać złamanie zasady jako celowe i świadome, a druga jako ignoranckie. To jest nieraz sprawa subiektywna. Prosty przykład z bieżącej dyskusji o białej muszce. Kolega Pirat naskoczyłby na mnie jak na ignoranta, a Dr. Killroy mógłby w tym zobaczyć ukrytą wiedzę o stroju. EDIT: Ad Immune, do filharmonii raczej bym takiego stroju nie założył (podobnie jak na black tie). Jeśli już mamy być precyzyjni, to Ty prezentujesz relatywizm Stwierdzenie, że reguły są zależne od kontekstu to właśnie relatywizm
-
Przeniesione z tematu viewtopic.php?f=1&t=2402&start=479 Ad pirat ad Immune, Do smokingu noszono biała muchę do lat 30 XX wieku. Ad Misza, mogę się tam przenieść, tylko że sprawa dotyczy smokingu. Rozumiem, że na zaproszenie "black tie" nie można tego założyć. Immune i Pirat spinają się nawet nie rozważając kwestii, gdzie można by taki strój założyć. Z strony Dr. Kilroya Obrazki: http://www.blacktieguide.com/History/18 ... 9_crop.jpg http://www.blacktieguide.com/History/19 ... k_crop.jpg Także Panowie Immune i Pirat - zanim zaczniecie strzelać, chwilę pogadajcie, ok?
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 3 z 7
