Skocz do zawartości

lamos

Użytkownik
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez lamos

  1. Wolność, swoboda... te słowa aż proszą się, by w myśleniu o nich nie ograniczać swych skojarzeń do tylko jednego kręgu kulturowego. Dlaczego zatem nie fawohodie - jeden z zachodnioafrykańskich symboli Adinkra, symbolizujący właśnie te idee? Krawatowo-muszkowo-poszetkowej realizacji brak doskonałej symetrii oraz perfekcji, ale czy nie na to właśnie pozwala wolność? Przecież i tak każdy przedstawiciel ludu Akan, gdy tylko zobaczy jedwabie układające się w zaprezentowany tu sposób, zakrzyknie: Freedom & Ties!
  2. Wprawdzie ktoś już kiedyś o to pytał, ale może suma wiedzy P.T. forumowiczów zdążyła się od tego czasu zmienić. Mianowicie, czy jest w Krakowie jakiś rękawicznik lub firma szyjąca skórzane rękawiczki na wymiar? Przegrzebałem ogrom stron internetowych, przedzwoniłem po najdziwniejszych miejscach i nie udało mi się znaleźć takiej usługi w drugim największym mieście w Polsce! Mam dosyć krótkie palce, więc nawet męskie XS są na mnie nieco za duże, a z kolei kobiece rękawiczki są zbyt ciasne w nadgarstku, dlatego jeszcze nigdy nie miałem na rękach naprawdę pasujących na mnie rękawiczek. Może obejdzie się jednak bez wycieczki do Warszawy?
  3. Co sądzicie o długości rękawów w tym płaszczu? To Próchnik JZ15 PIK1, który oddałem do krawca w celu wytaliowania i skrócenia rękawów, które po zakupie były na mnie ewidentnie za długie. Teraz, gdy zacząłem z tego płaszcza korzystać, zaskoczyło mnie trochę to, jak rękawy układają się podczas ruchu (lub np. jazdy samochodem i trzymania rąk na kierownicy). Czy taka jest fizjonomia tego płaszcza (tak nisko wszyty rękaw) i należy się z nią pogodzić czy problem leży gdzie indziej?
  4. Ok, znalazłem parę swoich zdjęć, na których widać opisywany przeze mnie problem. Z tym, że są to akurat marynarki typu slim fit - takiego kroju powinienem chyba raczej unikać? Chciałbym Was też zapytać co sądzicie na temat dopasowania szarej marynarki (widocznej od przodu) - czy ukośne zagięcia, które tworzą się w okolicach zapiętego guzika, całkowicie dyskwalifikują ją jako zbyt ciasną, czy może takie pofałdowanie jest jeszcze dopuszczalne (wiem, rękawy są nieco zbyt długie)? Proszę o wybaczenie mi takich podstawowych pytań, ale mimo dokonywania sporego researchu w internecie, wciąż istnieje sporo kwestii budzących moje wątpliwości.
  5. Dzięki wszystkim za porady. Jeśli chodzi o zdjęcia w przymierzanych garniturach, to niestety żadnych aktualnie nie mam. Gdy następnym razem udam się do sklepów, to postaram się zgromadzić odpowiedni materiał dowodowy. Problemy z kręgosłupem zdiagnozowano u mnie już w szkole podstawowej (obecnie jestem na studiach) i przez wiele lat wykonywałem indywidualnie dla mnie przygotowane zestawy ćwiczeń, ale niestety nie rozwiązało to problemu. O zdrowie oczywiście staram się dbać, niemniej, potrzebując zakupić garnitur już w niedalekiej przyszłości, jedyne co mi pozostaje to kupić taką marynarkę, która będzie mogła zostać poddana odpowiednim przeróbkom krawieckim. Jakie warunki musi spełniać taka marynarka z wieszaka? To jest własnie zagadka, o pomoc w rozwikłaniu której proszę w tym miejscu.
  6. Witajcie! To mój pierwszy post na tym forum, a zarejestrowałem się tu już przeszło 3 lata temu! Mam więc dowód na to, iż nie jest bajką stwierdzenie, że myśli o zagłębieniu się w temat klasycznej męskiej elegancji pojawiały się w mojej głowie już od dłuższego czasu. Teraz wreszcie postanowiłem zrealizować owe plany i wziąć się za siebie, a pierwszym zadaniem przed którym stanąłem jest zakup nowego garnituru wizytowego. Niestety okazało się, że zadanie to jest dla mnie szalenie trudne. Nie wystarczyło opanowanie kilku podstawowych zasad, dotyczących np. prawidłowej długości marynarki, bym z powodzeniem mógł wybrać sobie ze sklepowych wieszaków jakiś ładny garnitur. Gdzie zatem leży problem? Otóż defektem mojej sylwetki jest pogłębiona lordoza lędźwiowa (jak na obrazku poniżej), przez co wszystkie sklepowe marynarki z jakimi się spotkałem tylko eksponują tę wadę i zamiast prezentować się lepiej, to człowiek zaczyna wyglądać wręcz komicznie. Czy możliwe jest w ogóle znalezienie marynarki, która nie byłaby zbyt duża, a przy tym układałby się z tyłu ładnie, nie odstając w rzucający się w oczy sposób na pośladkach? Na co w takim przypadku powinienem zwracać uwagę przy zakupie garnituru, tzn. jaka powinna być marynarka, która po przeróbkach zdolnego (lub nawet przeciętnie uzdolnionego) krawca nie będzie irytowała mnie swym wyglądem po spojrzeniu w lustro? Czy dobrym rozwiązaniem byłoby szycie na miarę albo MTM, czy możliwe że nawet wtedy trudno będzie osiągnąc satysfakcjonujący rezultat? Jako osoba o nikłym doświadczeniu w zakupie takiej odzieży jestem dosyć nieufny wobec pań obsługujących popularne salony z garniturami. Wszystkie zapewniają tylko, że "jest ok", przez co trudno postrzegać je inaczej niż jako chętnych do wciśnięcia swojego towaru sprzedawców, a nie znających się na swoim fachu doradców. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak uprzejmie prosić Szanownych Forumowiczów o porady, za które będę dozgonnie wdzięczny! Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.