Witajcie!
To mój pierwszy post na tym forum, a zarejestrowałem się tu już przeszło 3 lata temu! Mam więc dowód na to, iż nie jest bajką stwierdzenie, że myśli o zagłębieniu się w temat klasycznej męskiej elegancji pojawiały się w mojej głowie już od dłuższego czasu. Teraz wreszcie postanowiłem zrealizować owe plany i wziąć się za siebie, a pierwszym zadaniem przed którym stanąłem jest zakup nowego garnituru wizytowego.
Niestety okazało się, że zadanie to jest dla mnie szalenie trudne. Nie wystarczyło opanowanie kilku podstawowych zasad, dotyczących np. prawidłowej długości marynarki, bym z powodzeniem mógł wybrać sobie ze sklepowych wieszaków jakiś ładny garnitur. Gdzie zatem leży problem? Otóż defektem mojej sylwetki jest pogłębiona lordoza lędźwiowa (jak na obrazku poniżej), przez co wszystkie sklepowe marynarki z jakimi się spotkałem tylko eksponują tę wadę i zamiast prezentować się lepiej, to człowiek zaczyna wyglądać wręcz komicznie. Czy możliwe jest w ogóle znalezienie marynarki, która nie byłaby zbyt duża, a przy tym układałby się z tyłu ładnie, nie odstając w rzucający się w oczy sposób na pośladkach? Na co w takim przypadku powinienem zwracać uwagę przy zakupie garnituru, tzn. jaka powinna być marynarka, która po przeróbkach zdolnego (lub nawet przeciętnie uzdolnionego) krawca nie będzie irytowała mnie swym wyglądem po spojrzeniu w lustro?
Czy dobrym rozwiązaniem byłoby szycie na miarę albo MTM, czy możliwe że nawet wtedy trudno będzie osiągnąc satysfakcjonujący rezultat? Jako osoba o nikłym doświadczeniu w zakupie takiej odzieży jestem dosyć nieufny wobec pań obsługujących popularne salony z garniturami. Wszystkie zapewniają tylko, że "jest ok", przez co trudno postrzegać je inaczej niż jako chętnych do wciśnięcia swojego towaru sprzedawców, a nie znających się na swoim fachu doradców. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak uprzejmie prosić Szanownych Forumowiczów o porady, za które będę dozgonnie wdzięczny!
Pozdrawiam