Skocz do zawartości

hejhejtuhajbej

Użytkownik
  • Postów

    12
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez hejhejtuhajbej

  1. Wiara - ponoć - czyni cuda.
  2. Przyznam, że takie szczegóły nie są mi znane, choć podejrzewam, że część z nich to nie byli mistrzowie igły. Z drugiej strony żyć z czegoś trzeba, a omnibusem nikt z nas nie jest. Miło jednak było zobaczyć, że jeszcze trochę zawodowych krawców chodzi po tym świecie. Ciekaw jestem, czy byli wśród nich Panowie, którzy szyli garnitury użytkownikom forum z Lublina.
  3. Zarządzanie nieruchomościami, a szczególnie komercjalizacja obiektów, obecnie specjalista w spółce deweloperskiej budującej obiekty na terenie całego kraju. Również zarządzanie mniejszymi obiektami, wspólnotami mieszkaniowymi, reprezentacja w sporach o zwrot nieruchomości wywłaszczonych. Współpracuję tez z biurem nieruchomości na terenie Lublina. Służę uprzejmie.
  4. Nie wiem o co chodzi w kroju spodni, ale efekt wizualny makabryczny. Nasuwają się pewne skojarzenia...
  5. Jak Wam się podoba taka dwurzędówka? Spodnie pomijam, jak dla mnie porażka, ale góra całkiem całkiem! Czy ktoś ze specjalistów jest w stanie ocenić czy to bespoke czy gotowy wyrób? http://film.onet.pl/fotoreportaze/kuba- ... -maly.html pozdrawiam
  6. Dzisiaj o 11.30 w Archikatedrze w Lublinie odbyła się msza cechu krawców. byłem na tej mszy i muszę przyznać, że nie spodziewałem się aż tylu przedstawicieli tego zawodu. Śmiało można powiedzieć, że ten zawód jeszcze nie umarł, żyje i ma się całkiem nieźle. Dowiedziałem się, że o dobry garnitur należy modlić się do św. Gerarda - patrona krawców.
  7. Piękna sprawa, dla laika jak ja! Ciekaw jestem ile w sumie kosztuje taka usługa, korzystał ktoś może już z rad Pana Milera i Zaczkiewicza? Szkoda, że nie mają filii w Lublinie!
  8. Aha - mam jeszcze pytanie. Czy jest gdzies na forum wątek dotyczący tego jaką odzież dobierać do danej sylwetki? Ja jestem raczej niski, mam 170 cm, ważę 80 kg, otyły (jeszcze...) nie jestem, ale chudym już mnie nikt nie nazwie. Wiem, że każda sylwetka wymaga innych miar, nigdy nie wiedziałem jakie "miary" powinni dobierać ludzie o mojej posturze. Czy mógłbym dowiedzieć się czegoś więcej w tym temacie? Będę wdzięczny za wszelkie informacje, linki i namiary!
  9. Rozmawiałem z tym Krawcem o garniturach. Mówił mi, że jest juz trochę za stary, że szył bardzo dużo jeszcze kilka lat temu, ale teraz sił już nie starcza. Odniosłem wrażenie, że to prawdziwy krawiec starej daty. Myślę, że ten Pan ma już ponad 70 lat. Obecnie dorabia sobie do emerytury, być może kiedyś był w Lublinie znany. Kurczę, nie ma chyba w Kozim grodzie takiego młodego krawca, który potrafiłby uszyć klasyczny garnitur ale już w takim wydaniu, nazwijmy to, nowoczesnym. Szukałem ostatnio płaszcza na zimę. Byłem w Zetto na ul. Mełgiewskiej - w internecie wygląda to lepiej, choć znalazłem ładny płaszcz, ale niestety jesienny, bez ciepłej podpinki. Nie szukaliście czegoś? Może macie namiary?
  10. Choć nie jest to wątek "powitalny" na forum, chciałbym w tym lubelskim temacie o krawcach przywitać się użytkownikami, którzy - tak jak ja - są z Lublina. Jestem tu nowy, nie mam wielkiego doświadczenia w stosowaniu męskiej mody na co dzień, na forum zaglądam, żeby takowe nabyć. Przeczytałem w tym wątku wszystkie posty "od deski do deski" i stwierdzić muszę, że rzeczywiście nie ma u nas wielkiego wyboru jeśli się chce uszyć garnitur na miarę, butów w Lublinie "na miarę" zrobić się chyba nie da? Z mojego skromnego doświadczenia - poznałem krawcową (do tej pory wszyscy pisali o krawcach), która ma zakład obok Plazy (skrzyżowanie ul. Skłodowskiej z ul. Lipową, narożna kamienica po tej samej stronie co Plaza), która reanimowała moją koszulę. "Nadziałem" się w pracy - wychodząc z pokoju - na klamkę, koszula miała tydzień (w dodatku była prezentem od mojej żony), bardzo mi się podobała. Wyrwałem sobie na tej klamce 3 guziki i rozprułem cały przód. Wyglądało to dosyć dramatycznie, jakbym walczył z tygrysem, albo spędził ze trzy rundy sam na sam z Najmanem w oktagonie... Byłem pewny, że koszulę szlag trafił. Tymczasem Pani krawcowa stwierdziła, że "da się zrobić". Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, w zasadzie nie wiem jak ona to zrobiła, że nie ma szwów, wszystko wróciło na swoje miejsce, nie znać, że coś się z koszulą stało. Śmieję się, że teraz wygląda lepiej niż przed naprawą. Spodnie i wszelką odzież skracam u krawca, który ma zakład na Bronowicach - boczna ul. Lotniczej. Ceny są niskie, za skrócenie sporni 7-10 zł, a ja z uwagi na mój wzrost zwykle wszystko skracam (nie na odwrót) więc zwracam uwagę na cenę. W tej chwili szukam miejsca gdzie będę mógł uszyć garnitur. Ponieważ to mój pierwszy raz z szyciem na miarę potrzebuję fachowej porady i liczę - nie ukrywam - na pomoc krawca. Z tym, że z tego co czytam widzę, że ta pomoc często przeradza się w dyktowanie warunków. Zastanawiam się, czy nie uderzyć z tematem do Warszawy i w stolicy poszukać pracowni, gdzie będę mógł liczyć na klasyczny krój dobrze dobrany do mojej sylwetki będący jednocześnie odzwierciedleniem nowoczesnych trendów.
  11. No proszę, więc dziki wschód ma swoją reprezentacje na forum! Bardzo się cieszę! Kto jeszcze z Lublina? Myślę, że zacząć trzeba od spotkania, może już sie takie odbywają? Może przyjść można? Czy jest jakiś osobny wątek/temat założony przez lubelaków-lublinierów?
  12. Witam, dzisiaj dostałem maila z informacją o aktywowaniu mojego konta na forum - śpieszę więc z pierwszym postem. Mam na imię Łukasz, mieszkam na stałe w Lublinie. 27 lat. Miło mi, że forum takie powstało, tym bardziej miło, że mogę z niego korzystać! A zamierzam skorzystać, gdyż elegancji i umiejętności doboru ubioru chciałbym się nauczyć, między innymi uczestnicząc w dyskusjach na tym forum. Jestem fanem Leopolda Tyrmanda, który w latach 50 ubiegłego wieku tworzył ostoję elegancji wśród ogarniającej nasz kraj szarości prlu. Był człowiekiem niezwykle inteligentnym i zawsze dbającym o swój wygląd zewnętrzny. Można się o tym przekonać czytając jego dzienniki z 1954 r., lub słynną powieść "Zły". Styl lat przedwojennych i w ogóle historia II Rzeczpospolitej zawsze mnie fascynowały byłem niezwykle mile zaskoczony czytając wywiad w Angorze z Panem Romanem Zaczkiewiczem. Nigdy wcześniej nie miałem okazji porozmawiać z mężczyzną i męskiej modzie, a tu czytam o forum na którym mężczyźni wymieniają się takimi informacjami! Od czego zacząć? Gdzie szukać? Co czytać? Obawiam się trochę, że sam - przynajmniej na początku - nie będę potrafił wnieść wiele od siebie, wolałbym najpierw zorientować się jak inni wybierają np. garnitur, dobierają buty, nauczyć się odróżniać tiul od flaneli. W chwili obecnej niewiele mi to mówi. Pytam więc na starcie - czy dobrze trafiłem? Być może forum przeznaczone jest wyłącznie dla osób, które mają doświadczenie w temacie męskiej mody, są wyposażone w szafę pełną zestawów na każdy dzień i nie ma tutaj miejsca dla chcących dopiero kupić swój pierwszy garnitur "na miarę"? Będę wdzięczny za wszelkie informacje i sugestie. W końcu nikt nie urodził się ubrany we frak, każdy kiedyś musiał zacząć dbać o swój wygląd. A skoro można skorzystać z wiedzy doświadczonych w tym osób (na co liczę) to chętnie posłucham jak inni rozpoczęli swoją "przygodę" z klasyczną modą męską. Pozdrawiam Łukasz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.