Skocz do zawartości

rozmarynka

Użytkownik
  • Postów

    21
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia rozmarynka

Zwykły

Zwykły (2/3)

0

Reputacja

  1. Być może pana redaktora bolą stopy ? Ale faktem jest, gdybym tam była to chyba bym nie wytrzymała... ze śmiechu. Przepraszam.
  2. W czasopismie COSTUME vol.47 (June 2013) wydawanym przez The Costume Society, zamieszczono ciekawy artykul o garderobie Duke of WIndsor (wczesniej Edward VIII) Tytuł artykułu: "Comfort and Freedom":The Duke of Windsor's Wardrobe Autor: Elizabeth Dawson http://costumesociety.org.uk/journal http://maneypublishing.com/index.php/journals/cos/ W artykule sa zamieszczone projekty graniturow, smokingow oraz plaszczy szytych u londyńskiego krawca Fredericka Scholte.
  3. rozmarynka

    Dandysi

    A ja chciałabym sie dowiedzieć co jest ładnego w wymiętolonym garniturze pana nr.1 zdecydowanie popieram Pana nr.2, garnitury z jedwabiem (szantung) to jednak klasa sama w sobie, tylko te guziki jakoś nie grają z całością. Nie mniej panowie z Florencji mają klasę i kreatywność - a kazda ulica to swoisty wybieg dla modeli.
  4. U siebie w domu nie jadam w restauracjach ale na swiezosci ryby chyba kazdy sie zna. W koncu mozna kupic rybe prosto od rybaka nad morzem.
  5. Tylko garbuski maja klase.
  6. Ciekawe miejsce ale zawsze jak jestem w Warszawie wydaje mi sie, że ryby w restauracjach sa nieświeże. Moze to dlatego, że mieszkam nad morzem i ryby są tutaj dostępne od rybaków.
  7. Panowie bazujecie na zrodlach raczej przestarzalych Brückner i do tego historyk a nie znawca ubioru polskiego. Polecam książkę nowszą Beaty Biedrońskiej Słotowej " Polski ubiór narodowy zwany kontuszowym" , tam znajdą Panowie odpowiedzi na Wasze pytania. Co do tego, ze istniał synonim polska roba jako przesadna jaskrawosc byc moze ale sam Renesans był bardzo jaskrawy i łączenie kolorów takich jak zielen z czerwienią czy żółcią były normalnym zjawiskiem. Tym bardziej, że jednak polski stroj miał wpływ na ukształtowanie się mody w XVIII wieku. Ksiazkę Pani Słotowej wydało MNK w 2006 roku. O kontuszach wspomina tez inna autorka Lilianna Nalewajska w "Moda męska w XIX wieku i na pocz. XX wieku ".
  8. Mialam podobny welurowy zakiet tylko granat z indygo i ... wyrzucilam go na smietnik.
  9. Czesc, jak to fajnie jest byc czyjas "muza"
  10. rozmarynka

    Bieganie

    Ja nie lubię biegac, niestety wolę inne sporty ale podziwiam zaanagażowanie.
  11. A od kiedy Lampart to sciense fiction? Ja niestety nie wybieram się na G. Niestety uważam, że reżyser miał chyba złe dni i nijak przemawia do mnie owa erkanizacja, pomijam kiczowate stroje, scengorafie rodem z filmow fantasy i gier komputerowych to kompletnie zatracila się dla mnie relacja ksiązki do filmu. Już nie mówiąc, że ów sławny Leonardo kompletnie mi nie pasuje do roli (reszta też).
  12. Hmm, dansing odwołany przez matkę naturę? Czyli tornado zburzyło Batidę? I co to za alkohole "softy"?
  13. Ja niestety nie lubię Nocy Muzeów.
  14. Tak, to męski punkt widzenia, ja jakoś nie kojarzę tańca z seksem (to chyba na wyrost i odnosiło się do tanga?). NIe wiedziałam też , że żonaci nie mogą tańczyć z innymi kobietami. Ze zdjęć Wasze potańcówki wyglądają jak milongi.
  15. To jak z kopciuszkiem. Przeczytałam sobie ciekawy post Pana Szarmanta o Waszych potancówkach, i wyglądają zachęcająco, zwłaszcza te w klimatach przedwojennych. Ale z moich obserwacji, niestety Panowie nie garną się do tej aktywności.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.