Skocz do zawartości

andy

Użytkownik
  • Postów

    15
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia andy

Zwykły

Zwykły (2/3)

0

Reputacja

  1. taaak, im więcej trenujesz tym bardziej uświadamiasz jaką ew. krzywdę możesz zrobić w bójce i jaka tobie mogą zrobić, więc lepiej delikatnie (nie zawsze będzie to możliwe) zasugerować, że nasz udział w bójce nie jest niezbędny. Może się zdarzyć, ze w takich sytuacjach będziemy żałować zaniedbywania treningu biegania.
  2. w butach od Duranca chodzi się tak jakby ich nie było na nogach, po prostu bardzo wygodne. osobiście gdy patrze na nie postawione obok butów TJ to widzę jedynie różnicę w stylu ale obydwie pary tak samo mi się podobają.
  3. dokładnie tak zrozumiałem.
  4. tomek, miałem ten sam problem. Buty zrobione przez p. Januszkiewicza były wyraźnie za ciasne. Mimo to jak również mimo zbyt wydłużonych nosków choć prosiłem by były bardziej zaokrąglone (J przyznał, że rzemieślnik, który wykonywała kopyto źle zrozumiał jego wskazówki i zbytnio 'wyszczuplił' kopyto), jakoś udało się doprowadzić buty do użytku. Oczywiście byłem trochę niezadowolony ale kto nie popełnia błędów. Będąc pod wrażeniem jakości wykonania i obietnicy J, że nastęĻnym razem będzie ok, od razu zdecydowałem się zamówić kolejne buty. Nadmienię, że np. buty od Duranca były bardziej wygodne choć wykonanie powiedzmy inne.
  5. Remy dokładnie tak, zaryzykowałbym jedynie, że prawidłowy technicznie i celny low kick położy 99,99% populacji. Oczywiście gdyby taki Pudzian zszedł do np. 100 do 110 kg i poruszał się jak Tyson to 'kogut' nie miałby szans ale potrzebny też jest talent.
  6. brzydallo, niestety nie masz zbyt dużo wiedzy na temat treningu bokserskiego. Twój przykład nie był az taki skrajny. Pudzian nie sprawi, że jego głowa będzie bardziej odporna na ciosy i 'kogut' faktycznie mógłby wygrać.
  7. Kset, spójrz na osiągnięcia Mika Tysona. Wyraźnie przeczy drugie zasadzie dynamiki. W swoimi primie ważył ok. 108 kg i miał niesamowitą szybkość.
  8. jak byłem w połowie kwietnia też o tym wspominał.
  9. Mógłbym polecić p. Wiśniewskiego ale ceny oczywiście wyższe (termin wykonania to niekiedy nawet 1 tydzień, ciekawe materiały na miejscu). Zdaje się, że zdążyłem w ostatniej chwili. Moje zamówienie u p. Kruszewskiego odbieram w połowie maja (tego roku
  10. Macaroni, dokładnie ten (niezła dedukcja).
  11. Po przygodzie z pewnym słynnym krawcem (cztery garnitury, spodnie i marynarki tweedowe ale jednak MTM), zachęcony recenzją Caporegime i spotkaniem z p. Kryszewskim (sprawia bardzo dobre wrażenie, celne wskazówki, duże zainteresowanie oczekiwaniami klienta) zdecydowałem się na złożenie zamówienia (klasyczny garnitur granatowy). Zobaczymy jak wyjdzie. Jeśli będę zadowolony tu już zostanę.
  12. do tej pory zamówiłem u p. Duranca jedną parę brązowych oksfordów i rzeczywiście choć w pierwszej chwili nie zachwyciły to po nałożeniu zupełnie zmieniłem zdanie i teraz chodzę w nich z przyjemnością. Wkrótce odbieram drugą parę. Tym razem poprosiłem o wydłużenie i rozszerzenie noska (wzór wziąłem z C&J). Moim zdaniem nie należy się kierować tym, co widzimy na wystawie. Efekt indywidualnego zamówienia jest znacznie lepszy. Warto dłużej porozmawiać z szewcem i dokładnie wyjaśnić o co nam chodzi. Przypomina mi się wpis Macaroniego o znajomym, który nie był zachwycony butami od p. Wielądka (u którego ceny i wykonanie są na poziomie p. Januszkiewicza). Wkrótce odbieram też buty od p. Januszkiewicza.
  13. Ja uszyłem u Pana Wiśniewskiego cztery garnitury i dwie marynarki tweedowe. Owszem były poprawki ale muszę przyznać, że garnitury są świetne. Też miałem pokusę, żeby skorzystać z usług konkurencji ale ostatecznie uznałem, że nie ma sensu skoro krawiec zna już moje wymagania i każdy następne zamówienie jest doskonałe.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.