Cześć.
Mam pytanie odnośnie Monków Loake Cannon. Mam jej już 1,5 roku (średnio chodzone raz na tydz) i chciałem wiedzieć czy po takim okresie pastowania i woskowania warto jakimś środkiem zadrzeć wszystko i pokryć od nowa? Doradcy z Loake wspomnieli o tłuszczu dubbin w miejsca zagięcia buta.
Moja pięlęgnacja (od czasu do czasu) wygląda następująco:
1) Szczotka do usunięcia kurzu
2) Pommadier
3) Polerka szmarką
4) Wosk Saphir na czubki
5) Olej do podeszw (3 razy w roku)
Widać niestety że w niektórych miejscach krem już nie wystarcza żeby pokryć rysy, stąd pomysł aby zaimpregnować buty od zera:
1) Jakiś cleaner
2) Tłuszcz dubbin
3) Pomadier
4) Wosk i polerka
Czy takie rozwiązanie będzie ok? Jeśli tak to jaki cleaner? Czy sam pomadier da rade na takie rysy? Może trzeba użyć czegoś mocniejszego?
http://pastadobutow.pl/06_kompleksowa-pielegnacja-butow.html Czy takie kroki będą tu ok?