Skocz do zawartości

Francuz

Użytkownik
  • Postów

    88
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Francuz

  1. Witam serdecznie, Ze smutkiem stwierdzam, że zyskując na świadomości w dziedzinie elegancji straciłem... sporą część garderoby Okazuje się, że wiele rzeczy mam w niewłaściwym rozmiarze (głównie chodzi o długość rękawów w marynarkach - zawsze miałem z tym problem). Podobnie z koszulami i spodniami. Czy moglibyście mi poradzić dobrego krawca/krawcową we Wrocławiu? Pozdrawiam
  2. Saphir.pl - jak mogę się z Tobą skontaktować w sprawie prawidłowego doboru preparatów do renowacji i konserwacji butów /skóry?
  3. W pełni się z Tobą zgadzam. Przy czym tutaj mamy potrzebę, którą zaspokajamy - jesteś świadomy, wiesz czego chcesz i to jest praktycznie jedyna możliwość. Z tego punktu widzenia garnitur bespoke powinien być n-tym garniturem, tzn. gdy już mamy określony styl i gust. Nie chciałbym aby dyskusja szła tylko i wyłącznie w kierunku garniturów - są one chyba najbardziej skomplikowane i tutaj najciężej dogodzić - kupiłem z wieszaka ale swoje musiałem nachodzić i gdy już byłem zrezygnowany to... znalazłem Zagadnienie "szycia na miarę" dotyczy szerszego kontekstu - krawatów, poszetek, portfeli-podków, butów. Tutaj jest łatwiej coś dobrać i problem bespoke się aktualizuje.
  4. Witam serdecznie wszystkich forumowiczów. Choć jest to mój pierwszy post na forum to - za sprawą mojego dobrego starego przyjaciela - jestem jego wiernym czytelnikiem od dłuższego czasu Wiedza, którą tutaj mogłem znaleźć (oraz na blogach forumowiczów) jest naprawdę imponująca, a czasami wręcz "przerażająca" biorąc pod uwagę ilość tematów, które muszę jeszcze nadrobić . Na szczęście poruszam się w tym wszystkim coraz swobodniej. Będąc nowym na forum mam ten przywilej, że mogłem spojrzeć na pewne rzeczy globalnie, niejako z zewnątrz. Zauważyłem, że forum, choć pierwotnie o elegancji, koncentruje się (to raczej złe słowo ale inne nie przychodzi mi do głowy) na tematyce "szycia na miarę", tzn. nie mówię o udziale procentowym postów, ale o tym, że w tle gdzieś ten wątek się ciągle przejawia. Wiem, że w Polsce nie przyjęło się krytykować pewnych prawd, niemniej jednak zauważyłem, że niektórzy traktują "szycie na miarę" jako cel sam w sobie, a nie jako środek/narzędzie jedne z wielu dostępnych do tego aby osiągnąć zamierzony rezultat. Nie chciałbym urazić kogokolwiek (sam nawet nie wiem czy mam prawo do wypowiadania takich słów krytyki już w pierwszym poście na forum), ale czy nie macie czasem wrażenia, że bespoke czy MTM nie musi być zawsze najlepszym wyborem? 1. Zgodzę się, że garnitur uszyty na miarę może wspaniale leżeć na nas (z założenia, czy tak jest to już zależy od krawca i materiału), ale nie wykluczam, że garnitur kupny dobrej marki może leżeć tak samo, a i przy tym mamy okazję poprzymierzać, powybierać etc. Zastrzegam, że jestem osobą młodą i raczej niedoświadczoną w temacie, która takiego szytego garnituru nie posiada. Kupiłem natomiast garnitur dobrej marki, z dobrej jakości materiału i jestem z niego w zupełności zadowolony (w porównaniu do garnituru szytego na miarę w tej samej cenie co mój). Rozumiem, że jeśli ktoś ma nietypową, niesymetryczną budowę ciała to szycie na miarę jest jedyną dobrą opcją. W przeciwnym wypadku uważam, że kupienie garnituru dobrej marki dopasowanego następnie przez krawca/ową też może być dobrym wyjściem. 2. Wyobrażam sobie, że mając wysublimowany gust może być nam po prostu ciężko znaleźć wymarzony garnitur o danym kroju, fasonie, z wybranego materiału etc. Wtedy bespoke również byłby dobrym wyjściem. Ale za każdym razem to potrzeba powinna być pierwsza a nie instrument do jej osiągnięcia. Nie neguję, że możemy wszystko sobie szyć i przygotowywać samemu (tak jak w innych sferach życia) - kwestia zamożności lub priorytetów (jeden kupi trzy dobre garnitury jeżdżąc starym samochodem drugi na odwrót). Natomiast gdy czytam o uszyciu krawata na miarę gdy możemy wybrać się do sklepu i wybierać we wszystkich kolorach tęczy to zastanawiam się jaki jest tego cel. Zgodzę się, że osoby wysokie mogą mieć problem - wtedy korzystają z narzędzia jakim jest "bespoke". Ale mając te 170-185 to nie powinno być problemu... Nie przeczę, że chciałbym mieć np. rzeźbę robioną ręcznie, a nie maszynowo w Chinach - tutaj jednak chodzi o sztukę. Garnitur natomiast ma nas przyodziać, dodać blasku lub "stonować" w zależności od sytuacji. Wymieniamy go, kupujemy nowy. Nie chodzi mi w tym wszystkim o krytykę lub o aspekt finansowy, bo to jest indywidualna sprawa. Wiem również, że jeśli moda jest pasją a nie środkiem (tak jak dla mnie) to nie można dyskutować na poziomie racjonalności, bo pasji racjonalnie wyjaśnić się nie da Zagadnienie, które starałem się przedstawić sprowadza się do pytania: Jeśli garnitur, koszula, buty, krawat etc. leżą prawidłowo, to po co sięgać dalej? No chyba, że wyjdziemy z założenia, że szyte na miarę jest zawsze lepsze od kupnego - wtedy nie ma tematu lub... że szycie na miarę to jak metka, którą "dyskretnie" możemy się obnosić. Na koniec dodam, że nie wykluczam, że w najbliższej przyszłości sprawię sobie garnitur szyty na miarę, choćby po to aby móc porównać i zweryfikować swoje poglądy. Choć jeśli trafię na dobry "z wieszaka" to mój wybór będzie oczywisty. Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.