Witam, niestety moja przygoda z Królewskim Herbem nie zaczęła się zbyt kolorowo.
Przed końcem zeszłego roku zakupiłem sztyblety Lord od KH. Tak na prawdę nie wiedziałem czego mogę się spodziewać, ale skusiła mnie niska cena i stwierdziłem, że "zawsze mogę zwrócić" jeżeli coś będzie nie tak. Byłem pozytywnie zaskoczony gdy otworzyłem pudełko kiedy odebrałem paczkę z paczkomatu. Buty na prawdę wyglądały na solidnie zrobione, rozmiar się zgadzał idealnie, nic nie uwierało. Zdecydowałem, że to dobry zakup i buty zostają ze mną. Przyszedł czas na impregnację i wtedy zaczęło się dziać...
Do pielęgnacji używam kosmetyków Tarrago i przyznam szczerze, że nigdy nie miałem z nimi problemów. Buty wyczyściłem, potraktowałem tłuszczem, odczekałem dwie doby żeby dobrze się wchłonął po czym nałożyłem krem i pastę. Przy pastowaniu zaczęły dziać się dziwne rzeczy, w dwóch, trzech miejscach pojawiły się ciemne matowe plamy, a w innych zauważyłem że "zdrapała się" zewnętrzna warstwa skóry. Zrobiłem zdjęcia owych deformacji i wraz z opisem całej sytuacji wysłałem do producenta w ramach wyjaśnienia. (Zdjęcia z zaznaczonymi miejscami to te zrobione zaraz po pastowaniu).
W odpowiedzi dostałem taką wiadomość, z której wynika, że problemem są używane przeze mnie specyfiki:
"Trudno nam odnieść się do działania środków impregnujących, użytych do pielęgnacji tych butów. Zdjęcia również nie oddają prawdopodobnie powstałych śladów na skórze. Z naszej strony możemy potwierdzić, że skóra użyta do ich produkcji to bydlęce lico, które stosujemy już od ponad roku w naszych butach. Proponujemy normalnie użytkować buty i po sezonie zimowym dokonać dogłębnej pielęgnacji mydłem do skór lub innym środkiem czyszczącym w celu całkowitego oczyszczenia skóry i nałożenia powyższych środków raz jeszcze. Możemy również zaproponować kontakt z dystrybutorem środków pielęgnacyjnych Tarrago w celu zweryfikowania czy użycie tych impregnatów w tym przypadku mogło pozostawić takie ślady. W przypadku gdyby taki problem się nasilał, wówczas sugerujemy zmianę środków pielęgnacyjnych. Do tej pory posiadaliśmy w naszej ofercie środki pielęgnacyjne Saphir i nie zaobserwowaliśmy żadnych negatywnych skutków stosowania ich w pielęgnacji naszych butów. "
Stwierdziłem "ok, w takim razie poczekam, zastosuję się do wskazań producenta". Buty użytkuję dopiero trzeci tydzień, miałem je na sobie osiem, może dziesięć razy. Po każdym użyciu buty przecierane szmatką i trzymane w prawidłach (też KH btw). Nie wiem co jest nie tak ze skórą na tych butach, ale przy każdym nawet najdrobniejszym otarciu wierzchnia warstwa się zdziera i powstają masakryczne rysy, których nie da się zatuszować kremem. Buty nie zaliczyły żadnej imprezy albo innych ekstremalnych warunków. Mało tego w miejscach gdzie skóra pracuje, na zgięciach, wierzchnia warstwa skóry też się łuszczy oraz powstały nowe "matowe ciemne plamy". Poniżej zamieszczam zdjęcia pokazujące stan butów.
Miałem w swoim życiu kilka par skórzanych butów, ale z żadnymi nie działy mi się takie rzeczy.
Jeżeli to nie problem to miałbym kilka pytań do osób doświadczonych i bardziej ode mnie obeznanych w temacie.
1. Czy to możliwe żeby zaistniały stan rzeczy był winą kosmetyków Tarrago?
2. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć co się dzieje z tą skórą? Przecież to nie jest normalne żeby skóra wyglądała tak po kilku dniach użytkowania.
3. Czy mogę zareklamować to obuwie? Jeżeli tak to na jakiej podstawie, gdyż nie chcę abym dostał znowu odpowiedzi w stylu "buty były źle zakonserwowane".
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam