Skocz do zawartości

WrAtH

Użytkownik
  • Postów

    7
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez WrAtH

  1. Dzień dobry Chciałbym podzielić się wrażeniami z wizyty w tym sklepie. Jakiś czas temu naszło mnie aby kupić sobie dobre buty (bo lubię dobre buty;) Jako, że z zasady nie ufam zakupom przez Internet i bardzo ich nie lubię, przypadkowo trafiłem na forum na informacje o istnieniu sklepu sprzedającego dobre buty w Poznaniu. Postanowiłem sobie zrobić prywatny test tego sklepu pod względem jakości obsługi i wiedzy o butach osoby sprzedającej – szczególnie, że niedawno miałem okazje spotkać się ze sprzedawcami w ekskluzywnych sklepach typu CCC i inne. Wrażenia miałem straszne….dość powiedzieć, że każda z tych osób powinna przymusowo poczytać to forum. Chociażby same tematy. Ad rem – stwierdziłem (jako, że mam złośliwe poczucie humoru), że przetestuję reakcję obsługi sklepu handlującego dobrami luksusowymi na klienta, który na pierwszy rzut oka nie wróży zarobku. Odpuściłem pomysł wybrania się w etnicznym stroju ludowym mieszkańca Wildy (kto był ten wie – śliwkowy dres rozdarty pod pachą), głównie z powodu braku takowego, niemniej hmmm jeansy w wieku wskazującym na rychły zgon, za duża marynarka, kompletnie nie pasująca koszula, wszystko niedoprasowane i brudnawe. Po dotarciu pod sklep spojrzałem na elegancką witrynę i przez myśl mi przemknęło – oj nie będzie lekko, ale będzie szybko. Sklep sprawia wrażenie bardzo luksusowego, więc podświadomie spodziewałem się, że dadzą mi 2 zł na piwo i grzecznie wyproszą. Tu mała uwaga osobista – serdecznie nie cierpię ludzi nadętych i zadzierających nosa,a już szczególnie napuszonych sklepów z nieprzyjemną obsługą. Po wejściu za jakimś blatem siedziała Pani – na moje nieśmiałe pytanie czy kupię tu buty miło się uśmiechnęła i wskazała wejście na piętro. Nie wiem czy ja miałem takie szczęście czy to norma ale trafiłem na przemiłą Panią (taka drobna brunetka) która w uroczy i nienachalny sposób wypytała mnie o to czego szukam. Odpowiedziałem w sposób tak nieskoordynowany, że wyszło, iż sam nie wiem, ale paluchem wskazałem co mi się podoba. Pani ta, z nieskończoną cierpliwością przeprowadziła mnie przez ofertę sklepu tłumacząc podstawy. Im dłużej trwała rozmowa, tym więcej pytań zadawałem, skończywszy na szczegółowych pytaniach o rodzaje kopyt i ich numeracje w katalogu producenta. Co bardzo ważne z mojego punktu widzenia – gdy czegoś nie wiedziała, nie rzucała marketingowym bełkotem tylko po prostu sprawdzała w katalogach. Widać dużą dbałość o rzetelność przekazywanej wiedzy, brak podejścia „ja wiem więcej” i jakiegokolwiek patrzenia z góry. Niestety już nie pamiętam dlaczego, ale buty, które chciałem kupić nie pasowały mi na stopę. Tutaj zaczynam argumentację dlaczego NIE WARTO IŚĆ NA ZAKUPY DO TEGO SKLEPU. Otóż pomimo tego, że wiedziałem po co idę, nie było tego w ofercie( tzn producent chyba takich rozmiarów nie produkuje), to kupiłem buty, których wcześniej nie chciałem kupić, i co gorsza JESTEM Z TEGO ZAKUPU ZADOWOLONY. Otóż Pani sprzedająca rzeczowo i nienachalnie przekonała mnie do zakupu czegoś czego bym sam nie wziął nawet pod uwagę. Uważam wizytę w tym sklepie za odświeżające doświadczenie. Możecie mi wierzyć (lub nie;)) ale mam za sobą wizyty chyba w większości sklepów z luksusowymi dobrami w Poznaniu, i żadne w mojej ocenie nie dorównuje jakością obsługi temu miejscu. Żeby nie było za słodko kilka minusów: - nie zaoferowano mi zakupu czegoś innego ( chociaż pewnie bym kupił pasek i coś z alkoholi ) - przy zejściu ze schodów ostatni schodek chyba jest ruchomy – ja nabrałem takiego pędu, że dotarłem za drzwi z prędkością prawie pozwalającą opuścić planetę Po przemyśleniu – w sumie nie wiem czy bym się nie wkurzył gdyby mi zaoferowano dalsze zakupy – nie lubię nachalności. Reasumując – jeśli nie lubisz miejsc nadętych, z pracownikami napuszonymi, chcesz, żeby Cie traktowali jak człowieka mimo że akurat masz na sobie jeansy za 50 zł, a lubisz dobre rzeczy – to miejsce w Poznaniu mogę polecić. EDIT: Gratuluję właścicielowi - jako pracodawca sam wiem jak trudno jest o dobrego pracownika.
  2. Dżizas ale nazizm;) Toć to sala klubowa jest, luźniej trochę proszę..... [A ja proszę o kulturę wypowiedzi i trzymanie się tematu. "Sala klubowa" różni się od reszty forum tym, że można tu poruszać tematy bezpośrednio niezwiązane z męską elegancją - i niczym więcej. Velahrn] Ad rem - ja obserwuję, że im młodszy mecenas tym lepiej ubrany, ci starsi to paradują nawet w jeansach.
  3. Myślę, że prezydent ma te garnitury szyte na miarę, więc szanse na zakup konkretnie tego modelu są zerowe. Pytam więc dwutorowo - czy zna ktoś jakiś bardzo podobny model garnituru, który można kupić w Polsce? Co do ceny to oczywiście preferuję jak najlepszą jakość za jak najniższą cenę Moją dotychczasową metodą jest kupowanie garnituru "z wieszaka" i dokonywanie poprawek u pobliskiej krawcowej. Ewentualnie chodzi mi o poradę jak się nazywa ten konkretny materiał /kolor, żeby go zamówić zakupić i zlecić uszycie garnituru, jednak ta opcja ze względu na ceny takich usług jest tymczasowo mniej atrakcyjna. Całkiem możliwe, że czynię jakieś złe założenia, ale po prostu nigdy nie szyłem garnituru na miarę i nie mam doświadczeń w tym zakresie poza suchą informacją co do cen.
  4. Czy ktoś wie co to za garnitur, z jakiego materiału, czy można zakupić coś podobnego w jakiejś przyzwoitej cenie? Podejrzewam, ze to bespoke więc pytam raczej o sam materiał. Co do koszuli - tak rozwarty kołnierzyk to jakiś konkretny rodzaj/typ?Ma jakąś nazwę?
  5. Węzła nie oceniam, wygląda jak double windsor na krawacie z jakiegoś grubego materiału i faktycznie jest na moje oko zbyt wielki. Ciekawi mnie natomiast garnitur, jego kolor (bardzo mi się podoba) i materiał. Ktoś może zna bliższe szczegóły?To ze sklepu czy on ma te garnitury szyte - czytaj nie do dostania dla zwykłego śmiertelnika? Edit: ok koszula też mnie ciekawi - czy tak mocno "rozwarty" kołnierzyk to jakiś typ?ma jakąś nazwę?
  6. W tym wypadku akurat wydaje mi się, że węzeł jest ok tylko ujęcie od dołu zmienia optykę. Moim zdaniem świetny i bardzo pouczający temat, dla takiego nowicjusza jak ja Wasze komentarze to chyba najlepszy możliwy sposób na nauczenie się czegoś. edit: to chyba zdjęcie ze ślubu jakiejś prawie aktorki (źródło - pudelek.pl) edit 2: Uprzejmie proszę o kontrolę, czy się czegoś nauczyłem z tego forum i dobrze dostrzegam błędy : idąc o góry: 1 kołnierz marynarki odstaje od karku = za szeroka w barkach? 2. nieładny węzeł krawatu 3. kwiatek wpięty w brustaszę a powinien być w butonierce i nie taki wielki 4 za długie o kilka centymetrów rękawy marynarki 5 zdecydowanie zbyt długie spodnie 6 buty z kwadratowym czubkiem w dodatku brąz na taką okazję 7. masakryczny kolor garnituru
  7. Witam wszystkich. Tak sobie przeglądam to forum i staram się nauczyć czegoś od Was. Miałem kiedyś "dziadka" (zbyt skomplikowane relacje rodzinne - więc niech pozostanie jako dziadek), który był bardzo znanym przed i po wojennym krawcem w Poznaniu. Póki żył próbował mnie czegoś o modzie nauczyć. Niestety wtedy się tym zupełnie nie interesowałem więc 99% tego co mi tłumaczył po prostu zapomniałem. No i teraz pluję sobie w brodę. Jedno jednak pamiętam - ten Pan, który jest na zdjęciach w cytowanym przeze mnie poście, w opinii dziadka byłby uznany za "trudnego klienta" w tym sensie, że człowiek tak chudy źle wygląda w garniturze. Bo mężczyzna nie powinien wyglądać jak kurczak (cytat) tylko jak mężczyzna. I takie "defekty" dziadek próbował ukrywać. A tu proszę, facet pracuje jako model. Kopara mi opadła. Ja rozumiem, że oszczędzają na materiałach, ale to jest chyba przesada, nie sądzicie? Widzę w jego oczach błaganie "dajcie mi kanapkę". Ja nawet nie potrafię ocenić, czy na nim garnitur dobrze leży, bo z podobnym efektem można oceniać garnitur na sklepowym wieszaku. A swoją drogą w Poznaniu jest tragedia jeśli chodzi o krawców "ciężkich" (jeśli dobrze operuję pojęciem). Jest jeden o którym wiem na Łąkowej, o którym dziadek miał średnie zdanie. Reszta wymarła i jakoś następców nie widać. Przykre to.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.