Z uwagą zapoznałem się z tematem i oto kilka moich refleksji. Otóż uważam, że niestety komunizm wyrządził olbrzymie spustoszenie w naszej polskiej kulturze. Doprowadził do totalnego skundlenia (wiem mocne słowo), no bo jak nazwać fakt gdy ludzi dzieli się na klasy ze względu na pochodzenie i gdy uprzywilejowana jest klasa robotniczo-chłopska. A dodatkowo ma miejsce "napuszczanie" jednej klasy społecznej na drugą. Tego rodzaju zabiegi doprowadziły do wyplenienia w naszym narodzie dobrego smaku, gustu, poczucia przyzwoitości. Doszło do tego, że za naszą narodową potrawę uważa się "schabowego z kapustą" do którego osobiście nic nie mam ale przyznacie Panowie, żejest to danie dość pospolite i mało wykwintne przed wojną kompletnie nie znane! Wybaczcie te kulinarne dygresje ale przykładów można by mnożyć. Podobnie jest ze studiami i studentami. Kompletny upadek prestiżu i szacunku do Almae Mater. Schludny ubiór: marynakra+koszula jest rzdko spotykany na uniwersytetach i dotyczy to zarówno studentów oraz wykładowców acz kolwiek tych drugich rzadziej. Ludzie nie są przyzwyczajeni do eleganckiego wyglądu i osoba w pewnych kręgach wyglądająca normalnie (czyt marynarka) wśród innych powoduje zdziwienie. Na szczęscie zdażają się wyjątki czego przykładem jest działalność Korporacji Akademickich w okresie przaśnego PRL zakazane, teraz odradzające się. Zachęcam do zajrzenia na stronę http://www.archiwumkorporacyjne.pl/ tak oto wyglądali kiedyś studenci. Przepraszam, że napisałem nieco chaotycznie.