Jarosław Opublikowano 11 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2011 Gdyby ktoś poszukiwał czapki to na Zamojskiej 33 jest mała pracownia P. Kazimierza Wójcika. Ja nie kupowałem więc nie mogę nic powiedzieć na temat jakości ale wybór jest duży. Muszę wyrazić tu swój podziw dla P. Kazimierza, że w tym wieku (a ma już ponad 80 lat) ciągle chce mu się prowadzić zakład. Tutaj jest link do wywiadu sprzed kilku lat z P. Wójcikiem http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90440,4355778.html. Cytuj
Jarosław Opublikowano 5 Grudnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2011 Szukając jakiegoś kaszkietu wstąpiłem do zakładu. Niestety zawiodłem się trochę. Są bodajże tylko dwa fasony czapek i są one jakieś takie dziadkowe. Szkoda. Cytuj
pirat Opublikowano 7 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2011 artykuł trochę stary http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90440,4355778.html ale: Klienci zwykle przynoszą swoje rysunki, czasem materiał. - Kiedyś dużo robiłem czapek z futra. Ludzie przynosili wyprawione piżmaki, króliki, skóry z cielaka, czy kozy. Jak nie mieli takich to przynosili nawet wyprawione futerka z kota, albo psa. Teraz zamówienia na futrzane czapki zdarzają się rzadko. Czasem ktoś zamówi czapkę z bobra - mówi. Cytuj
Jarosław Opublikowano 7 Grudnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2011 No racja. Przyznam, że artykuł czytałem dawno i nie pomyślałem, żeby zapytać się o uszycie czegoś dla mnie. Ale zmyliło mnie trochę to jak tłumaczyłem mniej więcej o co mi chodzi i w jakim kolorze to usłyszałem, że nie ma zapotrzebowania na takie kolory więc się ich nie robi. No ale jak mówi powiedzenie "kto pyta nie błądzi" a jak ktoś nie pyta to chodzi z gołą głową Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.