Skocz do zawartości

Waćpan

Użytkownik
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Waćpan

  1. Trudni mi to sobie wyobrazić, ale podpytam krawca
  2. Jak rozumiem, kamizelka bez kołnierza, to i z klap trzeba by zrezygnować.... Trochę szkoda, bo ostre klapy też wyszczuplają sylwetkę
  3. Szanowni, ostatnimi czasy do łask wracają garnitury 3-częsciowe, a z nimi także kamizelki - niekoniecznie w komplecie z garniturem. Pojawia się też sporo krojów, które kilka lat temu uznane byłyby za dziwaczne albo trącące myszką, jak kamizelki z klapami. Trudno jednakże znaleźć jakiekolwiek informacje o doborze takich kamizelek np. do figury czy kroju garnituru, a z pewnością detale mają spory wpływ na poprawne skoordynowanie takiego zestawu, podobnie jak np. wysoka kozerka w marynarce ma wyszczuplić sylwetkę i uwypuklić ramiona. Czy znacie jakieś zasady dotyczące doboru kroju kamizeli do garnituru 2-częściowego? Kiedy klapy, a kiedy lepiej z nich zrezygnować? Jak głęboki powinien być "dekolt" kamizelki? Kiedy można sobie pozwolić na kamizelkę dwurzędową? Pozdrawiam, W.
  4. Pozwolę sobie nieco odświeżyć temat> Czy ktoś miał może do czynienia z ich sklepem internetowym? Pojawiły się ciekawe przeceny, np.: https://www.lancerto.com/garnitur-bruno-35191.html Na pierwszy rzut oka wygląda nieźle, choć nie miałem z nimi doświadczeń, to mógłbym zaryzykować. Może tylko ta wełna 140s budzi mój niepokój, bo będzie się łatwo niszczyć Co o nim sądzicie?
  5. Tyle, że to nie do końca problem ud, a bardziej "siedziska". Poza tym problem mam tylko przy wełnie - może dlatego, że jest najdelikatniejsza. Może zmiana na jakąś np. 160s by coś dała? Chodź uda to osobny problem, zazwyczaj spodnie pasują rozmiar większe niż marynarka - z powodu ud właśnie...
  6. Szanowni, mam mały problem ze spodniami od garnituru. Zakupiłem czas jakiś temu garnitur ze 100% wełny. Po kilku tygodniach (być może były to dwa-trzy miesiące) spodnie z tyłu i pomiędzy nogawkami wytarły się i materiał zaczął przypominać watę - zrobił się w tym miejscu "puszysty". Wyczytałem w internecie, że to częste w garniturach tej marki, wobec czego oddałem,otrzymałem uznanie reklamacji. Za zwrócone pieniądze kupiłem garnitur innej marki,również 100% wełna (110s) i po 2 miesiącach, ku mojemu przerażeniu, odkryłem, że na spodniach zaczyna się dziać to samo... Tym razem proces "watowienia" nie jest tak zaawansowany, ale pewnie niedługo będzie podobnie. Spotkaliście się kiedyś z czymś podobnym? Jest to kwestia jakości materiału, czy też nie umiem się z nimi obchodzić? Przymierzam się do bespoke, ale może szkoda pieniędzy, jeśli mam garnitur za kilka tysięcy załatwić w dwa miesiące... Bo już zaczynam się martwić, że ze mną jest coś nie tak - buty skórzane morduję w ciągu roku-półtora, może z garniturami robię podobnie... Zaznaczam, że to raczej nie kwestia siedzenia - fotel w pracy, na którym najwięcej i najczęściej siedzę jest dość "śliski". Z góry dziękuję za pomoc.
  7. Dobry wieczór, Panie i Panowie. Miło mi dołączyć do Państwa. Jestem Dawid, tematyką elegancji męskiej interesuję się od kilku lat, ale dopiero lektura m.in. tego forum pokazała mi, ile jeszcze pracy przede mną, żeby choć trochę wiedzieć. Dlatego się zarejestrowałem i chciałbym dalej - tym razem także aktywnie - czerpać stąd informacje i pomysły. Pozdrawiam, D.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.