Dzień dobry wszystkim,
Bardzo proszę o pomoc, bo utknąłem w martwym punkcie i nie mam pojęcia, co zrobić. Otóż wybieram się pod koniec sierpnia na wesele i moim dużym problemem jest dobranie stroju (potrzebne są mi buty i marynarka, o której dalej). Problem leży w rozmiarze. Niestety za bardzo od gruntu nie odrosłem, mam 21 lat, 163 centymetry wzrostu i w zasadzie w najbardziej popularnych sklepach nie jestem w stanie znaleźć marynarki na swój rozmiar. W jednym, jedynym H&M coś było, ale nie podobał mi się ani kolor, ani jakość. Chciałbym mieć trochę szerszy wybór.
W związku z tym mam pytanie w jakim zakresie (o ile w ogóle?) można przerobić większą marynarkę na tak krótkiego człowieka jak ja (sylwetka normalna, waga 60 kilogramów spadająca z względu na zwiększony wysiłek fizyczny)? Na co zwracać uwagę przy kupnie marynarki, jeżeli od razu myśli się o przeróbkach? Czy takie modyfikacje nie zaburzą nadmiernie proporcji marynarki szytej na wyższego człowieka? Jak wygląda sytuacja z ewentualnym zwężaniem?
Myślałem o tym, żeby marynarkę po prostu uszyć, ale obawiam się, że jest to znacznie droższa opcja, na którą nie mogę sobie teraz pozwolić.