Witam Wszystkich!
To mój pierwszy wpis tutaj i niestety wynikający ze zmarnowania moich oxfordów przez szewca, czy raczej rzeźnika :/
Buty może nie nadzwyczajne, czarne oxfordy Meermina. Oddałem do wymiany m.in. przetartej zelówki. Odebrałem buty z mocno zeszlifowanym rantem podeszwy. Pięta cholewki jest teraz szersza jak obcas pod piętą. Dla mnie jakiś dramat. Do tego cholewka podrapana od szlifowania i byle jak zaciapana czymś czarnym po prostu.
Domyślam się, że jedyna szansa na odzyskanie tego rantu to wymiana całej podeszwy przy okazji kolejnej wymiany zelówek.
Czy w przypadku takiej powiedzmy średniej klasy butów to ma w ogóle sens i jaki mógłby być koszt? I przede wszystkim gdzie w Warszawie jest ktoś komu można spokojnie oddac buty nie martwiąc się o takie efekty?
Pierwszą taką masakrę dla butów zrobił mi pseudo szewc w centrum handlowym - tu sam się prosiłem. Ale tym razem to był już szewc, który wiele razy się spisał i miał już być na stałe. Niestety oddał moje buty podwykonawcy i...jest jak jest. Więcej się nie zobaczymy :/
Z góry dzięki za podpowiedzi.
PS. TYm razem plamę dał szewc z Takie Buty na Kruczej w Warszawie. Dodatkowy wymiana zapiętków, które nie przylegają dobrze do cholewki tzn, nie sa do niej doklejone, więc za chwile się znowu przetrą od chodzenia. Kolejny minus!