Wiadomo (od dziesięcioleci - z publikacji depeszy z Moskwy), że treść paktu dokładnie poznali Amerykanie - choć wcale nie jest pewne, że ta wiedza dotarła w USA na najwyższe szczeble (na zachowanym egzemplarzu brak zwyczajowych w takich razach adnotacji). Takie czy inne okruchy informacji dotarły także do Brytyjczyków, Francuzów, Włochów, Estończyków.... Także i do Polaków (jest taka depesza ambasadora Raczyńskiego z Londynu, i parę innych sygnałów). Trudno zresztą by nie dotarły, skoro o sprawie pisano wtedy i w prasie. Problem był głownie w ocenie wiarygodności informacji - i w dalszych decyzjach. Tych zas właściwie nigdzie nie podjęto. W przypadku Warszawy zresztą jedyną sensowną decyzją mogła być kapitulacja bez walki.
W sumie informacja, że "wszyscy wiedzieli, tylko nie Polacy" jest po prostu częścią martyrologicznej legendy o "zdradzonej Polsce".