Michu78
Użytkownik-
Postów
10 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Michu78
-
BARDZO !!!!!
-
A co tam, nie mam uprzedzeń i jestem otwarty na wszelkie propozycje Fakt, faktem, że C&J są butami o kilka klas wyżej (głównie chodzi mi o jakość skóry na cholewce), ale w tej kategorii biją wszystkie posiadane przeze mnie buty innych firm (Yanko, Loake 1880), ale i cena inna. Pytanie czy warto ? Moje zdanie jest takie, że jeżeli kogoś stać na kupowanie droższych marek odzieżowych (w tym również butów, o których tu mowa) to warto. Jeżeli nie, lub uważa to za zbyteczne z różnych powodów, może spokojnie brać KH z tej nowej linii.
-
Moją wypowiedź należało potraktowac w formie żartu (przynajmniej taki był mój cel opisania ostatniej przygody), a że akurat trafiło na buty KH, to opisałem to tutaj Kolego Flozbi - moje doświadczenia z podeszwą skórzaną (jedynie zimówki i sportowe mam na gumie), trwają dłuższy czas, ale ostatnia przygoda z KH spowodowała, że znaczna częśc butów została podzelowana cieniutką gumą (nawet nowe, jeszcze dotychczas nie zakładane loake aldwych). KH miały po prostu pecha i zostały obwinione o całe zdarzenie PS. - swoją drogą dziękuję serdecznie za wsparcie w rehabilitacji i dochodzeniu do pełnej sprawności - nikt się nie przejął, ani nie pożałował ech......
-
No to moje doświadczenia z marką skończyły się fatalnie - niekontrolowany poślizg na schodach i jestem już po operacji kręgosłupa. Nie jest to bynajmniej przykry żart, ale autentyczne zdarzenie z 29.06.2016r., kiedy to schodząc po schodach w pracy, mając na nodze po raz drugi, świeżo kupione zamszowe oxfordy KH poślizgnąłem się na schodach i zakończyłem przygodę pęknięciem dysku międzykręgowego i ostrą przepukliną międzykręgową, co skutkowała dość poważną operacją kręgosłupa (z uwagi na przemieszczenie pękniętego kręgu), a obecnie rehabilitacją i zmarnowanymi wakacjami, a także dłuższą przerwą w sporcie. Jeżeli mowa o własnych doświadczeniach z marką, a taki jest temat posta, to moje są takie jak wyżej (mimo, że buty mi się nadal podobają ). PS. po opisanej wyższej przygodzie wszystkie buty ze skórzaną podeszwą zostały podzelowane zelówkami 1mm Topa Elyse (nawet C&J), dziękuję ale wolę więcej nie potwtórzyc powyższego wyczynu.
-
Tutaj kolega trafił w sedno - te buty są bardziej "nubukowe" niż zamszowe, nie miałem porównania do wcześniejszej serii, ale po opiniach z forum sobie odpuściłem zakup. Jedno jest pewne - KH w obecnej serii są krótsze niż noszone dotychczas przeze mnie inne 42 i węższe, nawet w porównaniu do Yanko 790F (o czym wyżej pisałem). Z racji, że to nubuk, mam świadomość, że się rozejdzie. Estetyka wykonania na plus, resztę sprawdzę w przysłowiowym praniu za jakiś czas. Pozdrawiam MG
-
-
Jeszcze raz próba zdjęć, tym razem aparat - do National Geografic lub World Press Photo to się nie nadaję, ale zawsze coś - wieczorekim wrzucę porównanie do Yanko i C&J
-
Wynika to raczej z braku umiejętności fotograficznych i zdjęć robionych telefonem, jutro złapię aparat, a nie telefon - wierz mi "żywo" wyglądają duzo lepiej. Obiecuję poprawę w jutrzejszej sesji
-
Zgodnie z życzeniem - na razie zdjęcia z porównania z Loake z serii 1880 i Shoemakers oraz G&B, Yanko i C&J (co prawda monki lowndes więc nie wiem czy będzie adekwatne) wrzucę jutro, jak odbiorę z zelowania, wczoraj "wywinąłem orła na schodach" i dzisiaj miarka skórzanych podeszw się przebrała (noszę od razu po 3 pary do zelowania). Jutro mam oderać od szewca to wrzucę resztę porównania. Pozwolę sobie nie zgodzić się z kolegą wyżej - wg mnie buty są zdecydowanie "ładniejsze" od Loake. Pozdrawiam
-
Witam, piszę pierwszy raz na tym forum, zatem wielkie Dzień Dobry. Stałem się właścicielem zamszowych oxfordów o nr 42 i jestem z nich póki co bardzo zadowolony. Buty wg mnie mają dynamiczne kopyto - dla porównania jeden w moich modeli Yanko 082 uranio (derby) ma praktycznie identyczne (może odrobinę szersze są Yanko). Są to buty raczej na wąską lub bardzo wąską stopę (wg mnie jeszcze węższą niż Yanko). Za to samo kopyto na mają wąską stopę bomba. Są np. zdecydowani węższe od Loake 1880 capitol, które mam w modelu aldwych Jakość zamszu na pierwszy rzut oka porównywalna do linii Loake Shoemakers (może troszkę mniej mięsisty, bardziej taki zbity). Co do jakości wykonania - tu pojawił się mały zgrzyt, moje przyszły z wadą, która w mojej ocenie nie dyskwalifikuje butów (choć czytając to forum od wielu miesięcy, wiem, że szanowni koledzy by je zdyskredytowali). Po prostu na pięcie istnieją zarysowania zamszu dosyć głębokie. Ja natomiast mam świadomość, że z moim użytkowaniem tego typu butów za jakiś czas i tak by się one pojawiły. Poza tym buty bez wad, są początkowo bardzo sztywne, ale do rozchodzenia. Natomiast bardzo duży plus za postawę firmy - zaproponowano mi 3 rozwiązania, z których jedno wybrałem i z pewnością skorzystam z następnych zakupów jesienno zimowych. Nie posiadam Berwicków, a jedyna para moich G&B to 2506 TAN (które nota bene są najbardzie topornymi i masywnymi oxfordami jakie posiadam). Do posiadanych przeze mnie C&J tych butów porównać nie sposób - inna liga (ale podobnie uważam o butach Yanko - to nie ta liga co C&J), ale i pieniądze nie takie. Tak jak pisałem wyżej, porównanie kopyta - jeszcze węższe i bardziej dopasowane od kopyta Yanko 790F, podeszwa, a w zasadzie sam obcas - jest wykonany wg mnie bardzie masywnie (tzn. topornie) niż Yanko, zdecydwanie smuklejsze od Loake 3625 http://www.herringshoes.co.uk/loake/rl564t_brogue/dark-brown-suede/sale Podsumowując, za 599zł uważam zakup za bardzo udany i jest to chyba najlepsza oferta za tę cenę wg mnie. Pozdrawiam jeszcze raz wszystkich użytkowników forum. Michał Geżyński
