Skocz do zawartości

MichałP

Użytkownik
  • Postów

    5
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia MichałP

Zwykły

Zwykły (2/3)

0

Reputacja

  1. Hargin - ostatecznie nie samą elegancją człowiek żyje, a do garnituru ich nie zakładam Poza tym to bodaj jedyne miejsce, gdzie można wymienić się naprawdę rzeczowymi uwagami na te tematy, abstrahując od formalności obuwia. Jeżeli popełniłem bezeceństwo wrzucając tutaj swoje buty, to przepraszam. saphir.pl - serdecznie dziękuję za pomoc! Teraz to już mi się wyklarowało. Spróbuję je jeszcze trochę pogłaskać bez nakładania czegokolwiek, a za jakiś czas, jak skóra przyschnie i potraktuję ją czymś stosownym, zgłoszę się ponownie - tym razem z efektem.
  2. Dziękuję za odpowiedź. Utwierdziła mnie w potrzebie zakupu przede wszystkim środka do bieżącego czyszczenia. Na użycie środka do konserwacji poczekam, aż skóra stwardnieje po ostatnim natłuszczaniu (wymuszonym, jak napisałem, umyciem butów mydłem). Jedno i drugie zakupię wkrótce, chociaż mam też ten krem z Wojasa, który, jak napisałem, w nieprzetłuszczonych butach zrobił świetną robotę. No cóż, wniosek z tego wszystkiego jest jeden - co za dużo, to niezdrowo. P.S. W szufladzie znalazłem jeszcze taki środek (zdjęcie z internetu, ale to dokładnie to samo): Jest bezbawrwny, według opisu "czyści, chroni i nabłyszcza: Wydaje mi się, że będzie się nadawał do bieżącej konserwacji? Oto skład: "mydło (<5%), kompozycje zapachowe: aldehyd cynamonowy, 2-(4-tert-butylobenzylo)-propionoaldehyd, d-limonen, środki konserwujące: benzisothiazolinone". Hargin - co rozumiesz przez "styl"?
  3. Czyli diagnozę postawiłem dobrą. Nieraz doprowadzam do porządku nieswoje buty i tam po zastosowaniu tłuszczu, często pierwszy raz w życiu butów, wygląda to o wiele lepiej, co w połączeniu z internetowymi radami już jakiś czas temu utwierdziło mnie w przekonaniu, że częste stosowanie tłuszczu i elegancki wygląd butów nie idą w parze. Z powodu tłuszczu właśnie (a właściwie tłustości butów po jego zastosowaniu) tak często myję je mydłem, ale to takie błędne koło. Rozumiem, że w tej sytuacji muszę poczekać, aż tłuszcz na butach wyschnie i dopiero wtedy z umiarem aplikując lepsze (w celu wykończenia) środki będę mógł się cieszyć ich ładnym wyglądem? Trochę kłóci mi się też użycie renowatora w moim przypadku. Już wcześniej o tym myślałem, ale w opisie produktu stoi, że należy się wcześniej pozbyć pozostałości innych środków - co, jeśli dobrze rozumiem, oznacza kolejne wymycie butów mydłem, no bo wówczas one na pewno zniknęłyby dokładnie z powierzchni butów...
  4. Od ponad roku noszę praktycznie codziennie brązowe brogsy za kostkę wyśmiewanej tutaj marki Florsheim (moim zdaniem wyśmiewanej niesłusznie). Bardzo lubię te buty, stąd zależy mi na ich utrzymaniu w jak najlepszej kondycji. W tym celu zakupiłem w sklepie Wojasa tłuszcz do skór, a później w internecie mydło do skór. Buty natłuszczam relatywnie często - w sezonie zimnym (bo z zimami z prawdziwego zdarzenia nie mamy ostatnio do czynienia) co około miesiąc, po ich wyczyszczeniu mydlinami albo, nim kupiłem to specjalne mydło, pianą z płynu do naczyń. Jestem na tym punkcie przeważliwiony, bo wcześniej zaniedbywaniem tego zniszczyłem sobie trzewiki marki Bugatti - śnieg i sól zrobiły swoje, a ja baaardzo niemrawo gotuję się do ich odnowienia. I choć skóra jest w wyśmienitej kondycji - nie jest w ogóle spękana, a ja bardzo dużo chodzę, co w połączeniu z ich codziennym używaniem sprawia, że buty naprawdę nie mają lekko - mam z nimi mały problem: otóż skóra z której są wykonane jest bardzo chłonna, co objawia się tym, że po natłuszczeniu dość mocno ciemnieją (to akurat mi nie przeszkadza) i klei się do nich absolutnie wszystko. Kolor ciemnobrązowy po natłuszczeniu wkrótce zmienia się w szaro-bury. Żeby ograniczyć to zjawisko, zakupiłem także w sklepie Wojasa krem w kolorze czekoladowym. Ostatnio poświęciłem na doprowadzenie do porządku butów około trzech godzin, wpierw czyszcząc je mydłem, po całodobowym schnięciu natłuszczając, a po kolejnej dobie - pokrywając kremem. I jest niewielka poprawa - brud klei się mniej, ale to poprawa absolutnie niewystarczająca. Wiem, że wynika to z natłuszczenia. Jednak nie wyobrażam sobie nie traktowania ich tłuszczem po wymyciu mydłem, chociaż mam zamiar rzadziej je tak dogłębnie myć i natłuszczać, używając na bieżąco jakiegoś innego środka (lub środków). A pytanie brzmi: czy istnieje jakiś, którym mógłbym pokryć tłuste buty, by skóra stała się twardsza w dotyku i tym samym mniej podatna na zabrudzanie? Myślałem o wosku na czubki, z którymi jest największy problem. Dodam, że ten krem sam w sobie jest bardzo dobry - potraktowałem nim także rzadko eksploatowane półbuty (z Lasockiego, więc półka niska), które natłuściłem ostatnio z rok temu i wyglądają świetnie, a do tego nic się do nich nie klei ani nie są obkopane po całodziennej eksploatacji.
  5. Dzień dobry. Postanowiłem się zarejestrować na forum, bo jestem początkującym miłośnikiem klasycznego obuwia (zwłaszcza brogsów) i poszukuję informacji zarówno w jakim kierunku warto rozwijać tego konika, jak i co robić, by przy swojej intensywnej eksploatacji wszelkiej maści butów cieszyć się nimi jak najdłużej. Elegancją ubioru do wielu użytkowników mi daleko - preferuję smart casual, bo i taki styl najlepiej odpowiada mojemu trybowi życia, ale kto wie... tylko krowa nie zmienia zdania. Pozdrawiam serdecznie!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.