Od ponad roku noszę praktycznie codziennie brązowe brogsy za kostkę wyśmiewanej tutaj marki Florsheim (moim zdaniem wyśmiewanej niesłusznie). Bardzo lubię te buty, stąd zależy mi na ich utrzymaniu w jak najlepszej kondycji. W tym celu zakupiłem w sklepie Wojasa tłuszcz do skór, a później w internecie mydło do skór. Buty natłuszczam relatywnie często - w sezonie zimnym (bo z zimami z prawdziwego zdarzenia nie mamy ostatnio do czynienia) co około miesiąc, po ich wyczyszczeniu mydlinami albo, nim kupiłem to specjalne mydło, pianą z płynu do naczyń. Jestem na tym punkcie przeważliwiony, bo wcześniej zaniedbywaniem tego zniszczyłem sobie trzewiki marki Bugatti - śnieg i sól zrobiły swoje, a ja baaardzo niemrawo gotuję się do ich odnowienia.
I choć skóra jest w wyśmienitej kondycji - nie jest w ogóle spękana, a ja bardzo dużo chodzę, co w połączeniu z ich codziennym używaniem sprawia, że buty naprawdę nie mają lekko - mam z nimi mały problem: otóż skóra z której są wykonane jest bardzo chłonna, co objawia się tym, że po natłuszczeniu dość mocno ciemnieją (to akurat mi nie przeszkadza) i klei się do nich absolutnie wszystko. Kolor ciemnobrązowy po natłuszczeniu wkrótce zmienia się w szaro-bury. Żeby ograniczyć to zjawisko, zakupiłem także w sklepie Wojasa krem w kolorze czekoladowym. Ostatnio poświęciłem na doprowadzenie do porządku butów około trzech godzin, wpierw czyszcząc je mydłem, po całodobowym schnięciu natłuszczając, a po kolejnej dobie - pokrywając kremem. I jest niewielka poprawa - brud klei się mniej, ale to poprawa absolutnie niewystarczająca.
Wiem, że wynika to z natłuszczenia. Jednak nie wyobrażam sobie nie traktowania ich tłuszczem po wymyciu mydłem, chociaż mam zamiar rzadziej je tak dogłębnie myć i natłuszczać, używając na bieżąco jakiegoś innego środka (lub środków). A pytanie brzmi: czy istnieje jakiś, którym mógłbym pokryć tłuste buty, by skóra stała się twardsza w dotyku i tym samym mniej podatna na zabrudzanie? Myślałem o wosku na czubki, z którymi jest największy problem.
Dodam, że ten krem sam w sobie jest bardzo dobry - potraktowałem nim także rzadko eksploatowane półbuty (z Lasockiego, więc półka niska), które natłuściłem ostatnio z rok temu i wyglądają świetnie, a do tego nic się do nich nie klei ani nie są obkopane po całodziennej eksploatacji.