Szukając garnituru na ślub okazało się, że jedynie Boss i Bytom leżały na mnie dobrze. Wybrałem Bossa, ze względu na bardziej pasujący mi kolor - potrzebuje lekkich przeróbek, alby był najbliższy ideału .
Mam jednak problem z wyborem butów. Fudnusze mnie ograniczają, a chciałbym kupić coś ładnego i w miarę trwałego. Byłem już zdecydowany na Berwicki (3010 lub lotniki 3639), ale trafiłem jeszcze na buty Patine i nie wiem co wybrać.
Czy przy butach rozmiaru 43-44 lotniki nie wydłużą optycznie stopy (chciałbym tego uniknąć, nie jestem za wysoki)? Brać Berwicki, czy Patine też się sprawdzą?