GTom777
Użytkownik-
Postów
24 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez GTom777
-
Brawo Krakus, świetne wyjaśnienie. Tego właśnie mi brakowało.
-
[POZNAŃ], Henryk Krupa - Krawiec - ul. Łąkowa 20/4
GTom777 odpowiedział(a) na macaroni temat w Przewodnik miejski
Witam, prawie rok temu miałem przyjemność z Panem H. Krupą oraz K. Rzeszutko. Pan Karol jest wnukiem lecz również uczniem mistrza Krupy. Podczas mojej obecności w pracowni miałem okazję podziwiać marynarkę szytą przez Pana Karola dla siebie. Robiła wyśmienite wrażenie. Co więcej ucięliśmy sobie prawie dwugodzinną pogawędkę o bespoke. Pan Karol jest nie tylko uczniem, który posiadł tylko formalnie "warsztat-umiejętności" krawieckie, lecz jest to jego pasja. Polecam. Kto ma wątpliwości, proponuję by spotkał się z Panem K. Rzeszutko osobiście. -
Kwestia celów... No, może jeszcze szczególnej wrażliwości i wysublimowanego smaku zrozumiałego dla tych co mieli okazję wyrobić sobie odpowiedni. Strój powinien wprawiać nas w dobry i pozytywny nastrój (nie mylić ze snobstwem i nowobogactwem). Jeżeli, to co nosisz jest dla Ciebie wystarczające, to cel osiągnięty. Ale zrozummy też tych, którzy są w stanie wydać każde pieniądze na krawca. Ich prawo...
-
@Eryczek, Hmmm. Z założenia miał, to być garnitur do pracy. Ot po prostu nie rzucające się w oczy acz dobrze skrojone części tworzące całość. Powtarzam raz jeszcze: dałem pełną swobodę krawcowi, Panu H. Krupie, by zobaczyć z kim mam do czynienia. I bardzo polecam. Co do materiału, to mam przestrogę do wszystkich nowych w świecie Bespoke. Nie kupować samemu. Ja kupiłem sam. Materiał okazał się zbyt delikatny. Pan H. Krupa był bardzo niezadowolony. Jedyna rada, to kupować z krawcem lub inną doświadczoną (czyt: posiadającą już bespoke) osobą. Co do dwóch kieszonek, to jest to mój mały akcent. Ta wyższa kieszonka zwie się ticket-pocket. Rzecz nie częsta w dzisiejszych garniturach. Moje błędy przy szyciu pierwszego bespoke: rezygnacja z kamizelki oraz drugiej pary spodnii. Następnym razem napewno tego błędu nie popełnię. PS. Co do materiału na garnitur, to dopiero w drugiej kolejności kierowałbym się marką. Zwykły materiał potrafi tu kosztować tyle, co u innych pierwsza liga. Najważniejsze to jakość i dobre samopoczucie. Czego życzę i zadowolenia z pierszego bespoke.
-
Bardzo Was przepraszam za zdjęcia w tych rozmiarach. Sam posiłkuję się funkcją Strg+Alt+Przewijak na myszy. Co do garnituru, to jak już pisałem, z premedytacją dałem krawcu pole manewru ograniczając się do dodatków, miał powstać "metr". Teraz wiem na co zwrócić uwagę Panu Krupie. Taki był cel. Pierwsze bespoke dla wroga, drugie dla przyjaciela, trzecie dla siebie... PS. Napewno wrócę do Pana Krupy i będziemy pracować dalej. Co do marynarki, to przyznaję - canvas nadaje jej sporo sztywności. Przywykłem i podoba się mi.
-
Cóż, z ogromnym opóźnieniem ale w końcu załączam zdjęcia. Ubolewam, że nie oddają lekkości tego garnituru. Co do kroju, to ocenę pozostawiam wszystkim na forum. Co do noszenia, to nie miałem lepszego garnituru. Dlatego napewno wrócę do Pana Krupy po dalsze garnitury. Jedyny mankament garnituru to zbyt długie rękawy. Wzglądnie moich koszul, które mogły by posiadać przedłużane rękawy i problem z głowy. A teraz coś, co pewnie najbardziej wszystkich ciekawi. Jakość obsługi u Pana Krupy oraz Rzeszutki. Tak, tak! To już firma rodzinna i zdaje się, że chęć kontynuacji wynika z prawdziwej pasji. Marketing jest tam obcy. Dla mnie ogromny plus. Płacę za usługę a nie za reklamę. Do rzeczy: Pan Krupa jest otwarty na wszelkie propozycje i realizuje chyba wszystkie potrzeby i zachcianki klienta. W tym pierwszym ograniczyłem się z modyfikacjami tylko do wprowadzenia Ticketpocket oraz prośba o full canvas. Reszta to standard. Takie było też założenie. Stworzyłem sobie taki metr, do którego będę odnosił swoje dalsze nabytki. Nadmienię, że garnitur jest robiony ręcznie, co też wprawne oko zauważy po rodzaju szwów. Dla mnie bomba, bo nie muszę posiłkować się demonstracyjnym odpinaniem guzika w rękawie marynarki. Reasumując, jestem bardzo zadowolony. Dałem pole do popisu Panu Krupie, by pokazał co potrafi oraz by zbadać, jak odniesie się do osób początkujących w bespoke. Szczerze polecam. Klient może liczyć na krytyczne uwagi krawca, co jest zaletą, bo nie chcemy płacić za pochlebstwa tylko za pracę. Z drugiej strony Pan Krupa nie upiera się przy swoim i realizuje wszystko, co tylko klient chce. Polecam PS. Co do terminowości, to muszę powiedzieć, że spotkała mnie bardzo miła niespodzianka - Pan Krupa pomimo napiętych terminów oraz podróży służbowych zdołał przygotować dla mnie garnitur prawie dwa tygodnie przed czasem. Z co mu w tym miejscu bardzo raz jeszcze dziękuję. W razie dalszych pytań, proszę pytać. Postaram się odpowiedzieć wyczerpując o szczerze.
-
-
Wg Pana Krupy na osobnika do 180cm wzrostu, 73 kg wagi (kłaniam się) 2,8m bez kamizelki oraz 3.6m z kamizelka. Jezeli material ma fakturę, to dodatkowo 20cm.
-
Trochę z nowości, najprawdopodobniej uda się mi jeszcze w tym tygodniu odebrać gotowy garnitur od krawca. Obie przymiarki przebiegły poprawnie. Od razu przyznam się, że dałem się Panu Krupie poprowadzić w dziedzinie wykończenia oraz detali. Wyszedlem z założenia, że powstanie przez to przysłowiowy "metr", za pomocą którego będzie można oceniać zdolności nie tylko krawieckie, ale i doradcze rzemieślnika. Trochę się obawiałem takiego podejścia, bo i rzemieślnik nieraz ma swoje dróżki na skróty. Zwłaszcza, że zdjęcia dzieł P. Krupy z poprzedniego forum, nie były doskonałe. Ale i marynarka Macaroni uszyta na warszawskiej Pradze zabłysła dopiero przy porządnie wykonanych zdjęciach, więc postanowiłem zaryzykować. Efekty już w czwartek. Następne będą bardziej wg moich potrzeb, zakładając, że będę miał jakieś uwagi. Oby nie... Pozdrawiam forumowiczów. PS Mały dodatek: polecam obejrzeć film INCEPCJA, reż. Nolan, kostiumy są wyśmienite. Aranżacja całości: nuta krawatu, dobór koszuli i krój marynarek, kazały mi raz jeszcze iść na tę produkcję... Tak się dzięki nim zastanawiam nad następnym garniturem. Bardzo przemawia do mnie Pead lapel, oraz kamizelka. Co do szerokości kołnieżyka, to raczej wolę szerokie. Swoją drogą może ktoś dysponuje jakimś kompedium wiedzy, jak dobierać wykończenie, by podkreślało zalety sylwetki, rys twarzy, a niedociągnięcia maskowało... Kiedyś się o takie stylistyczne know-how otarłem, niestety w czasach głębokiej ignorancji dla bespoke.
-
Cóż... pierwsza wizyta i zdjęcie miary już za mną. 1. przymiarka w połowie lipca, garnitur na początek września. Przyznam, że jestem bardzo ciekaw jak wyjdzie. Miałem problem z doborem materiału. W sklepie kupiłem mieszankę wełny z jedwabiem. Gramatura wg sprzedawcy 250, wg Pana Krupy 200. Krawiec nie był z niego zadowolony, co mnie martwi, bo to pierwsze moje "bespoke". Tak, czy inaczej poszedłem na całość i poprosiłem full canvas, w tej opcji cena się zwiększa, bo bardzo bym chciał, aby ten pierwszy wyszedł świetnie. Swoją drogą, też trochę szkoda, że Pan Henryk nie przyjmuje interesantów w garniturze własnej roboty, można by przyjrzeć się robocie. Z drugiej strony, byłem dziś (sobota) przyjęty poza normalnymi godzinami przyjęć, więc nie narzekam. Co do modelu to zdecydowałem, się na model, który polecił mi MacaroniTomato. Z innowacji, to ticket pocket, guziki na szelki oraz dodatkowa kieszeń na tel. komórkowy. Pozdrawiam PS Pan Krupa akurat miał możliwość pokazania mi innego garnituru wykonanego dla forumowicza z Torunia (pozdrawiam) Przyznam, że wykonanie bardzo się mi podobało, chociaż sam bym preferował kolora navy jednolity, bez kratki. Mój taki będzie.
-
Dodaję dalsze zdjęcia. Zwłaszcza na 1. zdjęciu dobrze widać lekkie niedoskonałości przy peak lebel, które jednak w niczym nie przeszkadzają, wręcz dodając tej pożądanej informalności.
-
No i jeszcze inne przykłady do wglądu. Proszę się nie sugerować marką Armaniego. Nie na to zwracałem uwagę. Choć przyznam, że trudno nie polegać na takim autorytecie. Moją uwagę przykuły garnitury sygnowane przez EA w filmie Dark Knight. Bardzo się mi podoba ta nieokreślona lekkość kroju. Zupełnie nie ma się wrażenia, aby aktorzy nosili jakiś oficjalny strój. Marynarki leżą bardzo luźnie, choć wrażenie świetnego kroju pozostaje. Szczególnie ciekawie widać robotę na zbliżeniu Bruca Wayna. Widać jakby lekkie niedoskonałości, które sugerują jednak krawca rzemieślnika a nie produkt przemysłowy. Chyba o to chodzi... Może zdjęcia oddadzą ten klimat...
-
Priv już poszedł
-
Witam, wizytę u Pana H. Krupy już mam umówioną i tylko czekam co z tego wyjdzie. Za rada MacaroniTomato biorę zdjęcia garniturów i będę relacjonował postępy. Pozdrawiam PS. Bardzo proszę, jeżeli macie ciekawe zdjęcia garniturów, które są dla Was inspiracja o wklejanie do tego wątku. Będę miał co analizować z krawcem. Swoja droga, Zegna miała kiedyś w sieci katalog. Zdjęcia były robione w Indiach. Bardzo podobały się mi tamte kompozycje, ale nie mogę już ich złapać na internecie, jeżeli wiecie gdzie go znalezc, będę zobowiązany...
-
Dzięki Macaroni, za poradę z tymi szelkami. Napewno skorzystam! Tylko nie bardzo rozumię, co masz na myśli o zaprasowanych guzikach. Jeżeli masz jakieś przykłady w formie .jpg to bardzo proszę. Pozdro z Wrocka
-
Coz, raczej będzie to garnitur do pracy w kancelarii, spotkań z klientami itd. Dlatego preferuję jakiś stonowany krój i tym bardziej kolor. Chyba dark navy będzie najlepsze. Co do sylwetki to smukła. Wzrost 180 cm. Generalnie, to dotychczas najlepiej leżały na mnie rozmiar 94, czyli smukla 48 (wg niemieckiej rozmiarówki). Co do stylu to raczej lepszy będzie jednorzędowy. Zastanawiam się tylko czy na 2 bądź 3 guziki. Priorytet to jego niezauważalność dla mnie i otoczenia, dlatego nie jestem przekonany do designerskich krojów. Z tych trzech przedstawionych modeli, myślę że najlepszy będzie ten ostatni. Najmniej rzuca się w oczy. Ale, z góry zastrzegam, dopiero zaczynam się bawić w klasyczną elegancję, dlatego mogę się mylić.
-
przeniesione tutaj: viewtopic.php?f=1&t=147
-
Zgodnie z uwagą Macaroni z tego wątku: http://www.forum.bespoke.pl/viewtopic.p ... p=920#p920 przenoszę temat i pytam jak w temacie
-
Witaj saphir.pl, witaj Macaroni, bardzo się cieszę, że moja przygoda z elegancją w odzieży nabiera tempa. Od dłuższego czasu byłem czytelnikiem blogu MTomato. Obecnie pokusiłem się o pierwsze kroki w kierunku garnituru bespoke. Przynajmniej mam taką nadzieję, że u Pana Krupy w Poznaniu dostanę coś w tej jakości. Obecnie zastanawiam się co zabrać na pierwszą rozmowę, jaki krój będzie najlepszy, materiał. W dalszej perspektywie chodzi mi o kompletowanie garderoby od A do Z - czyli garnitur z dopasowanymi dodatkami po rękawiczki i galanterię włącznie. O postępach u P. Krupy będę relacjonował.
-
Skoro piszemy o dodatkach do eleganckiego ubioru, pytanie: gdzie można spotkać jeszcze kaletników? Specjalistów od naszych toreb i neseserów.
-
Ja również witam wszystkich forumowiczów, szczerze mówiąc nie wiem, czy ten wątek służy do przywitania się na forum, ale mam nadzieją, że nie będziecie mi mieli tego za złe, jeżeli źle trafiłem. Tak czy inaczej witam wszystkich miłośników elegancji i klasy - nie tylko w materii odzieży, ale i w szerzej pojętej perspektywie. W końcu nie chodzi nam tylko o ładne wdzianko do obcesowego zachowania... - GTom777
