Skocz do zawartości

SerZ

Użytkownik
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez SerZ

  1. Panie Sekret, Proszę poczytaj uważnie o jakość komentarzy Ernestona oraz Kyle i szybko odpowiesz sobie na to pytanie. Eunuch nie jest obraźliwym słowem, w nawiązaniu do cytatu jakim się podparłem "Prof. Stanisława Wieczorka z ASP" Gamoń, to też dość błahe określenie. Zróbcie gest i wnieście coś konstruktywnego do dyskusji, a podpalenia i prowokacje zostawcie sobie.
  2. Pani/ Pan Kyle Co do tłumaczenia na polski? Proponuję zapoznać się z wypowiedziami Grzegorza Brauna, jego też ci chyba muszą tłumaczyć na polski, zaś ten gość świetnie mówi po polsku i posługuje się ponadprzeciętną polszczyzną (myślę, że mocno za kręgiem twoich oczekiwań i wyobrażeń, po tym co piszesz). Odpowiedz sobie na pytanie co robisz na tym forum, czy tylko chcesz ładnie wyglądać, czy jeszcze mieć elementarną wiedzę z bon ton + pracujesz nad językiem, z jakiego korzystali najwięksi dandysi minionych epok (również poeci z Polski). Pamietaj, że nie szata czyni człowieka (również ta najdroższa), ale to co masz w bani. SerZ
  3. Ernest i ty Brutusie przeciwko mnie? Jakoś się z tym pogodzę. Panie albo pani Kyle, bo ciężko mi się połapać czy z kobietą, czy z mężczyzną rozmawiam, po tak wyszukanym Nicku (lubię Kylie Minogue, wiec i ciebie może polubię, na pewnych warunkach), wyraźnie napisałem o adresach 4ech pracowni w Wawie (dwie na Chmielnej i dwie na Nowym Świecie), jaśniej się nie da. Jeden z was "nie-Brutusów" poprosił mnie o opinię w tym temacie, jak wam nie pasuje to nie czytajcie. Zdobądźcie się na przebłysk geniuszu (rozumiem, że tli się was resztka tego) i nie bądźcie jak te "eunuchy" i wnieście coś konstruktywnego do tematu. Po co to napisałem tak obszernie i wyczerpująco? ... aby nie wy "samozwańcze geniusze", lecz konkretnie "@Midlife-Crisis" stworzył sobię szerszą perspektywę oceny, pisał chyba nawet o pluralizmie, który tu was trochę przerasta, patrząc gamonie na te wasze marne komentarze
  4. lubo69, dnia 01 Wrze 2015 - 12:21, napisał: Założenie wątku z adresem pracowni, która szyje buty na miarę za tysiąc pięćset złotych, ze zdjęciami przykładowych wyrobów, na pewno nas wszystkich szczerze zainteresuje. xkoziol E tam wątek... Dawno nie było tu takiego wejścia. 1. SerZ: Panowie, rozumiem, że to przywitanie. Miło, że ktoś stara się docenić wkład jaki może w przyszłości wniosę w wasze forum. Proponuję podeprzeć się wypowiedzią pana Stanisława Wieczorka (prof. z warszawskiej ASP) (nie studiowałem na ASP dla ciekawskich), "Krytyk to taki eunuch co to wie jak, ale sam nie potrafi zrobić" - tym kredo odpycham się od powierzchni i motywuję się do nauki/praktyki zgłębiania/robienia tematu (garniaki, buty, skóry torby i kurtki/płaszcze, nawet czapkę kiedyś popełniłem, rzekłbym wszystko oprócz bielizny . Nie namawiam was do rzucenia się w wir "robótek ręcznych" to ciężka praca, lata praktyki i walka o wielką cierpliwość, namawiam was gorąco do czegoś zupełnie łatwiejszego tj. zadawania się z osobami posiadającymi większą wiedzę niż my sami. To co robi Damian z tematem videoreportarzy, "rispekt" to jest wasza przyszła kuźnia wiedzy i dobrze, że jeszcze znajdują się tacy zajawkowicze jak wy wszyscy forumowicze, którzy chcą dociec prawdy. Pamiętajcie o klasykach, naszej łacińskiej spuściźnie i w ramach usystematyzowania wartości znaczenia PRAWDY proponuje obejrzeć wam: Audycja o konserwatyzmie - Stanisław Michalkiewicz tam właśnie usłyszycie to na co wpadli parę tysięcy lat temu: Prawda, nie leży po stronie mniejszości, prawda nie leży po stronie większości, prawdy nie da się ustalić poprzez głosowanie (choćby wymiar sprawiedliwości), prawda najzwyczajniej niezmiennie leży tam gdzie leży. Gdyby nie ci których na drodze spotkałem i nauczyli mnie tego co umiem, nie silił bym się dziś na tak obszerne/wyczerpujące wypowiedzi, śmiało możecie podważać wszystko co mówię, tylko proszę rzeczowo tak wszyscy zrobimy postęp. Nie szarpmy się nadto tylko starajmy się strzelać do wspólnej bramki, co jest tak mocno "niepolskie". Bądźmy świadomymi dandysami XXI wieku "Made in Poland" i beż żadnej lipy jak u Brunejki Tego wam wszystkim życzę i sobie również. 2. Temat butów na miarę zadany przez "lubo69, dnia 01 Wrze 2015 - 12:21, napisał": (...) Założenie wątku z adresem pracowni, która szyje buty na miarę za tysiąc pięćset złotych, ze zdjęciami przykładowych wyrobów, na pewno nas wszystkich szczerze zainteresuje." SerZ: Jeden przyjazd (umów się wcześniej z nimi) do wawy i 2-3h czasu rozwieją wszystkie twoje wątpliwości. Obrazki z kobietami do oglądania tak, ale lepiej dotykać/"poczuć" w naturze i z butami podobnie. Jeśli to możliwe tylko jako "life-act" weź je do ręki (lub półprodukt), dotknij poczuj miękkość skóry, zdecyduj o grubości i szyciu, odcień kolor i oglądaj przy świetle dziennym (balans szarości i dominanta, co za tym idzie samo zdjęcie, może przekłamywać barwę i prowadzić do rozczarowania). Zwróć uwagę ile masz odcieni samej czerni, jasna/ciemna, śliwkowa, + połysk . Zwróć też uwagę na percepcję ludzkiego oka, a co za tym idzie to czy ci się dana barwa, spodoba czy nie. Światło najlepiej dzienne albo D50 lub D65, żarówki/swietlówki muszą mieć Ra w okolicy 95-98 http://www.swiatlo.tak.pl/1/index.php/wskaznik-oddawania-barw/ a jak chcesz to mierzyć (na poważnie) to można zakupić soft pt. BABEL COLOR + spektrofotometr typu EyeOne 2 ale to jest taki hardcore dla tych, którzy w temacie prawdy i koloru nie chcą mieć żadnych wątpliwości: Dostajesz wtedy wyciąg jakie światło ma: - Ra? - Metameryzm? (to zjawisko dość złośliwe jak ta sama barwa, może skrajnie różnie wyglądać przy różnym oświetleniu), to zasadza się głownie w pigmentach farb i tego jak odbijają światło; - temperatura barwowa? http://www.babelcolor.com/main_level/CTandA_screenshots.htm#ISO_3664 http://www.babelcolor.com/download/Light_under_control_2005-11-08.pdf Obszerna dygresja na temat barwy, jeśli mógłbym cię odwieść od kupowania w necie na "monitor", tylko zależy ci na konkretnym kolorze, odcieniu etc. Pamiętaj też, że oko ludzkie w barwach ciemnych ma relatywnie dużą czułość, a w jasnych słabą (zwłaszcza w żółtym), tego żaden monitor ci nie odda (nie dyskutujmy o kalibrowanych, bo one też mają swoje wady) W Pawilonach na Nowym Świecie 22 masz dwóch szpeniów/ zakłady: Jacek Kamiński i drugi zakład Janusz Prus stojący za córką Agą Prus. Zaś na Chmielnej masz Januszkiewicza i Kielmana (ale chyba Kielman pośród nich jest najdroższy. Czy najlepszy to pytanie do użytkowników z tego forum, którzy mają choćby po 1 parze, z każdej z tych czterech pracowni wiec mają porównanie) Ja się stołuję u siebie, wiec nie jestem opiniotwórczy co do wyboru pracowni. SerZ
  5. Witam W nawiązaniu do wypowiedzi pani Oliwii: " (...) Ach i proszę nam nie zarzucać, że nasze buty nie są szyte bo wydaję mi się, że brzmi to bardzo niefair w szczególności z ust osoby, która najprawdopodobniej nigdy nie trzymała w rękach butów SHOEPASSION.com." - nie dyskredytuje waszych butów w całości, bez urazy. Jednak jeśli chodzi o tą konkretną parę jaką zakupił "@Midlife-Crisis", to daleko jej do tego szycia jakie jest na tym filmie: ""Saint Crispin's: The Complete Process"" Film do wygooglania na jutjubie. 5.43-5.57 Proszę sobie obejrzeć ten fragment (pierwsze maszynowe szycie) Tu jest dokładnie pokazane jak pas jest przyszywany ręcznie, rozumiem że u was ten pas jest przyszywany maszynowo, tu nie mam zarzutu jakoś musicie zarobić i nie mam słowa wątpliwości, że robicie to prawidłowo (jak na maszynowe szycie przystało). Co do wyrzszości ręcznego nad maszynowe, nie rozwijałbym wątku, bo to ma kilka wymiarów tj. cena/czas, "fetyszyści gatunku", drobne niuanse. Jednak to do czego mam wątpliwość to ten nieschowany szew, jaki widać na spodzie podeszwy butów użytkownika "@Midlife-Crisis" Zapytam w żołnierskich słowach, zero-jedynkowo: Pytanie do pani technologów/firmy, która robi takie buty jak zakupił "@Midlife-Crisis": - Dlaczego "wasi" nie stosują tego procesu zupełnym schowaniem szwu, jak robią to na filmie instruktażowym "Saint Crispin's: The Complete Process" ? 7.45-8.15 (drugie szycie, również maszynowe) Nie chcę się tylko uwiesić na tym drugim szyciu/szwie, ale skoro ten szew tam jest to powinien spełniać konkretną rolę, nie zaś być na wierzchu i dawać się przecierać (jeśli cokolwiek ma trzymać/łączyć). Retorycznie zapytam, po co dawać szew, który jest wystawiony na przetarcie?; U "Saint Cryspin's" nie stawiają sobie tego pytania. Co do reszty buta, jak pan Tadeusz Januszkiewicz wypowiada się pochlebnie (na waszym www), to ja tego nie podważam lecz ufam temu, ale z tym szwem na podeszwie zróbcie coś: - ... i weźcie przykład z "Saint Cryspin's" i go schowajcie - albo zupełnie z niego zrezygnujcie Myślę, że dzięki temu zwiększycie swoją wiarygodność logiki stosowania takiego, a nie innego szwu/łączenia, z takim a nie innym kryciem/zabezpieczeniem przed przetarciem. Jako pocieszenie dla pani powiem, że są drożsi, a może nawet gorsi. Raz złożyłem wizytę incognito (podobnie jak ci od gwiazdek Michelin (i ta komedia z Lui Define co też był tym od próbowania), ale ja jestem niezrzeszony) i zagrałem potencjalnego klienta, w MTM Buczyński na ul. Narbutta 83. Obsługa bez zarzutu, miłe panie nadskakiwały, złego słowa nie mogę powiedzieć na temat obsługi. Na temat garniaków też, jak MTM to MTM, ale jak się zwróciłem w stronę butów i zobaczyłem szycie "szew również odkryty na powierzchni podeszwy", plus ultra nierówne szycie maszynowe to zapłakałem w duszy. Jak można krzyczeć w takim "neokolonialnym"- Witold Kieżun / "bantustanie" - Stanisław Michalkiewicz, kraju jak Polska, po 1,5-1,7k za taki towar. Wiec pani Oliwio, proszę wyfiltrować zdanie po zdaniu, to co powiedziałem i nie uogólniać do czego mam zastrzeżenia, a do czego nie. Nie udowadniajmy sobie rzeczy, które rozmywają się w braku doprecyzowania. Raz jeszcze przytoczę dla pani, żeby nie było wątpliwości: film z jutjuba "Saint Crispin's: The Complete Process" film start 7.45-8.15 (drugie szycie, również maszynowe) Może to was zmotywuje, gdzie jesteście w tym temacie? Pozdrawiam SerZ
  6. Widzę po twoim wpisie, że jednak tych butów nie soliłeś.- "(... )Nie chodziłem w nich w jednoznacznie deszczowe dni lub po ośnieżonych i posolonych drogach. Nie wchodziłem też na miny, jak zarzucono to (z dobrym humorem) "data dandy" Jednak podstawowy i karygodny błąd jaki popełniłeś na dzień dobry to fakt, że ich nie podzelowałeś, to jak posypywanie rany solą, tj. zostawienie odkrytego szwa na pastwę losu. Gdybym był właścicielem sklepu, z powodzeniem niezłośliwie zaczepił bym o ten temat i nie uznał reklamacji na przetarcie szwu (wcześniej to bym nie dopuścił do sprzedaży butów z tego typu szwami na wierzchu, bo to ściema co do skuteczności takiego szwu niezabepieczonego 2-3 mm warstwą skóry). Przecież było widać gołym okiem, że szew niezabezpieczony i tak przetrze się jak nie podzelujesz podeszwy. Kupujesz buty za 1k i o tym nie wiesz, dziw mnie bierze. Co za naiwność. Dołóż następnym razem +pincet i zamów "coś" na Nowym Świecie w pawilonach, nie będziesz się szarpał z Berlinem i Polakowi dasz zarobić oraz łatwiejsza "miejscowa" dyskusja z lokalesem w razie awarii. Bankowo takiego badziewnego szwa na wierzchu podeszwy ci nie wciśnie nigdy, jak w Berlinie. Bez obaw, ja na tym nie zarobię, więc o stronniczość nie musisz mnie posądzać. Zwyczajne stawiałem tam swoje pierwsze kroki, stąd mój sentyment do tych pracowni. Rozwarstwianie się podeszwy i/lub buta pozostawię luźnej debacie, tu jest zbyt wiele gdybania: - czy but/podeszwa były konserwowane "należycie odżywione"? - proces klejenia wadliwy lub nie (klej niedogrzany lub przegrzany w trakcie aktywacji)? - bardziej lub mniej dokładne drasanie przed przyklejeniem i w tym miejscu klej puścił? - podeszwa wygląda mi na przesuszoną jakbyś ugrilował buta na grzejniku oraz jakby nigdy żadnego smarowidła nie widział na oczy (takie mam odczucie po zdjęciach, może to mylne), również brzegi buta;jak często je konserwowałeś, gdzie i czym smarowałeś ? Jeśli musiałeś wydać 1k żeby się o tym dowiedzieć, to dobrze że trafiłeś na to forum, aby cię ktoś uświadomił "gdzie popełniłeś błąd w sztuce". Teraz może dopiero dasz zarobić Polakom z Nowego Światu lub z Chmielnej, którzy cię nie zmielą jak "Berlinczyk". Wydatek 1k za produkcyjniaka z Berlina nie na miarę z lipnym szwem lub od 1,5k z Polski na miarę solidny wyrób, wybór należy do ciebie. SerZ
  7. Widzę, że automat odrzuca mi linki do jutjubiowych filmów, na ktore się powołuję. Zatem wygooglajcie na jutjubie te dwa filmy, na które się powołuję: - "Saint Crispin's: The Complete Process" oraz "Planowe postarzanie produktu" SerZ
  8. Witam was, jestem tu nowy Wstęp do wyjaśnienia: Proponuję obejrzeć mniej niż minutowy materiał, który systematyzuje pewną wiedzę w temacie łączenia podeszwy z cholewką + pasem (biza, otok, ryps) + brandzlem (podpodeszwa) Saint Crispin's: The Complete Process https://www.youtube.com/watch?v=1bFt_kKwT04 7:45 Robienie rowka pod szew łączący pas z podeszwą 8.00 maszynowe szycie, ale szew jest chowany/zagłębiony w rowku uprzednio wyżłobionym do tego celu (co jest bardzo pożądane, zarówno w eksploatacji z zelówką lub bez). 8.10 Zasklepienie szwa poprzez uprzednio nadciętą skórę podeszwy Moje spostrzeżenia dotyczące zdjęcia jakie zamieściłeś: 1. szew na spodzie podeszwy Mój komentarz: Osobiście uważam za nieporozumienie zostawienie takiego szwa na wierzchu oraz również nieporozumieniem twoje niepodzelowanie podeszwy i eksploatacja buta w takim stanie (w przeciwieństwie do tego procesu z filmu 7.45-8.10) Zwyczajne mydlenie oczu "że niby buty szyte", jesli szew nie jest schowany. Zatem nie oczekiwałbym od tego szwu zbyt wiele, jeśli chodzi o trzymanie a nie jest schowany. Dlaczego tak sądzę? Taki szew od początku jest narażony na uszkodzenia mechaniczne, ponieważ nie jest chroniony (tj. ukryty rowku i przykryty warstwą 2-3mm skóry tak jak na filmie). Naturalnym zatem jest, że jako pierwszy ulegnie przetarciu w zwyczajnej eksploatacji. Nawet taki twój but jak zaniesiesz do szewca na podzelowanie to i tak szewc musi zdrasać (zmatowić) całą powierzchnię (również lekko podrapie szew) na jakiej następnie położy klej do dalszego przyklejenia zelówki (głownie to dwa rodzaje kleju w zależności od łączonych powierzchni, przeważnie jest to butapren przy skórach, ale korzysta się też z kleju PU (poliuretanowego) ja korzystam z tego "SAR 306 N" firmy Kenda przy gumach bardziej kauczukowych. Korzysta się również jeszcze z połączeń klej +aktywator (halogen), ale to oddzielna historia na osobny topik tu trochę o klejach http://sklepszewski.pl/Kleje/2 W trakcie tego matowienia (drasania) i tak trochę pocharata ci ten szew (o czym głośno ci nie powie) Zwyczajnie nie da się inaczej zdrasać całości zelówki, jednak ominąć szew. No chyba że mamy do czynienia z wzorowym szyciem i chowaniem szwa w reliefie. Wtedy jak nawet zdrasamy zelówkę to do szwa nie dojdziemy (co jest korzystne) Szalenie istotnym jest właśnie etap drasania, co zapewnia "kotwiczenie kleju w porach" gwarantując dobre/właściwe trzymanie kleju i zelówki z podeszwą. 2. Rozwarstwianie się pasa względem podeszwy. Ciężko tu jednoznacznie rozstrzygnąć, czy nie "posoliłeś" butów zimową aurą i jak to mogło wpłynąć na klej. Nie wiem co leją zimą, na śnieg ale ta chemia warta jest poruszenia na oddzielnym topiku i jej wpływ na połączenie klejowe (może ma, albo nie ma znaczenia - tego nie wiem). Nie dramatyzowałby w tym przypadku i oszczędził tobie trochę czekania i nerwów + koszt przesyłki do sklepu. Zwyczajnie zaniósłbym te buty do zaufanego zakładu szewskiego, poprosiłbym aby mi kapnęli tu i tam kleju ATOM (mocny jak superglue, ale daje szybkie elastyczne połączenie) i po sprawie Jeśli zasadniczo te buty są dla ciebie wygodne i spełniają pozostałe kryteria związane z estetyką to nie wahałbym się zainwestować w nie 30-80 PLN na podlkejenie wszystkiego, co trzeba wraz z zelówką najchętniej VIBRAM albo TOPY. 3. O ile dobrze cię zrozumiałem pojawiła się szczelina między pasem a cholewką powiedzmy przy śródstopiu po jego lewej i prawej stronie. Dla mnie to słabo widoczne na zdjęciu przedstawionym przez ciebie (większe zbliżenie byłoby lepsze). j.w. Tak jak jeden z forumowiczów zasugerował, zanieść do szewca niech kapnie (najlepiej ATOMem) i po sprawie. Szarpanie się z reklamacjami odbija się na nerwach, a to się przekłada na zdrowie Moja motywacja do robienia butów właśnie jest podlana rozczarowaniem marką Adidas i temu jak w butach tzw. "'good year" pękła mi po 4 miesiącach podeszwa, a bezczelność sprzedawcy (salon firmowy w złotych tarasach) i pytania czy jestem dostawcą pizzy i drasam butem po asfalcie kompletnie mnie dobiła Z całym szacunkiem do dostawców, ale nie jestem dostawcą i nie jadam pizzy. Oczywiście reklamacji mi nie uznali i teraz wolę Pumę, jeśli chodzi o sportowe buty (jakość gumy przy dwóch parach na podeszwie dla mnie lepsza). Proponuję wszystkim naiwnym obejrzeć film pod tytułem: "Planowe postarzanie produktu" https://www.youtube.com/watch?v=F2EqwMwkyEE Ten film powinien was () skutecznie wyleczyć, o butach tam nie ma ani słowa, ale idee zawarte tam są również bliskie tematowi butów. 4. Ktoś z was poruszył temat butów nieklejonych, zaś tylko szytych. Osobiście nie widzę uzasadnienia, aby but był nie klejony, lecz tylko szyty. Klej spełnia min. dwie bardzo pożyteczne role: - łączy dwie powierzchnie ze sobą - uszczelnia buta, w odniesieniu do eksploatacji choćby na deszczu Podsumowanie: - nie warto szarpać się ze sprzedawcą, jeśli podklejeniem za grosze, można się butami znów cieszyć, walcz o zdrowie i nieposzarpane nerwy (60-70% populacji ma bakterie w żoładku mogące wywołać wrzody, ale tylko u "nerwowców" pojawiają się wrzody żołądka); - zawsze zelujemy takie buty (jak na zdjęciu) ze szwem na wierzchu podeszwy Osobiście dla mnie taki odkryty szew to mydlenie oczu klientowi, że but "niby szyty" no i szew tak po przetarciu "niby" trzyma. Szew w podeszwie ma uzasadnienie (jest uczciwy) tylko jak jest kryty. Jeśli chcesz mieć za wszelką cenę nadal podeszwę skórzaną, możesz u sensownego szewca podzelować to skórzaną zelówką. Osobiście wolę gumowe zelówy, ciężej orła wywinąć na śliskim; - jeśli jesteś/my wybredni i pragniemy mieć buty prawdziwie szyte jak na filmie "Saint Crispin's", należy stołować się u najlepszych. W Polsce to dwie pracownie na Nowym Świecie w pawilonach + dwie na Chmielnej. Oczywiście należy wcześniej zaznaczyć, że chce się mieć w tym miejscu szycie kryte. Osobiście wolę buty klejone (takie sobie robię), przy dzisiejszej mocy klejów dają skuteczną spoinę, za to są o niebo bardzie miękkie w eksploatacji. Więc albo szyte/klejone pancerne, albo tylko klejone lekuchne w użyciu "cicho-biegi" (cieniutki brandzelek + cieniutka podeszwa "taka grubość z babskiego pantofelka" + cieniuteńka zelówka). Pozdrawiam wszystkich entuzjastów. Zupełnie nowy forumowicz. Czuję się na siłach, że możemy też pociągnąć dyskusję w innych tematach: płaszcze i kurtki skórzane, garniaki, torby skórzane, ale to w innym topiku. Zapraszam do prowokowania pytań, dzięki czemu rozwinie się konstruktywna dyskusja SerZ
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.