To i ja w ostatniej chwili dorzucę moją twórczość choć przy pozostałych pracach stwierdzam iż nie dorasta ona nawet do pięt
Ale skoro już napisałem to się podzielę z Wami.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
But czy nie but?- oto jest pytanie!
Mianowicie:
Chodzi mi w tym wszystkim o to,
By but z butem zawsze szły ze sobą w parze.
Nim dojdziemy (w butach bądź też bez nich) do sedna sprawy,
zacznę od tego iż but butowi nierówny.
Istnieją przecież wysokie i wykwintne buty
jednak tuż obok nich, niedorastające do pięt…
Półbuty.
Istnieją też buciki i buciory
Zwykłe chodaki no i proste drewniaki.
Gdy mowa już o nierównościach, warto
Wspomnieć o możliwych dolegliwościach:
Gdy kupimy but wadliwy
z czasem stanie się on kłopotliwy.
Czy to przypadek iż lewy but zostawia odcisk częściej niż prawy?
Ale spokojnie Panowie, znajdą się i na to rady.
Nie pomoże tu niczyja pycha czy też buta.
Potrzeba nam dobrego buta!
Wyruszam więc boso na poszukiwania,
bo przyznam otwarcie na starcie
Że nie siedzę w tym temacie...
Taaaakie buty!
Mam-znalazłem!
http://www.shoepassion.com/formal-shoes/no-544.html
Teraz tylko one chodzą mi po głowie
A co na to wszystko Jury powie?
Napastować dłużej Was nie będę
Ale na wniosek się jeden zdobędę
Gdy do głowy przyjdzie Wam pytanie
But czy nie but?
Niech każdy wspomni to żałosne opowiadanie
I odpowie sobie w duszy:
But!
Bo taki but to męski atrybut.