Skuszona pierwszym w tym temacie wpisem użytkownika Üxküll postanowiłam skorzystać z usług p. Krzyżanowskiego. Odnalazłam numer telefonu do jego pracowni i zadzwoniłam aby dowiedzieć się jak kształtują się ceny zwężenia cholewki aby ocenić czy w ogóle jest sens korzystania z takiej usługi. Pan cholewkarz jednak bronił się rękami i nogami przed udzieleniem choćby ogólnej informacji na ten temat, nie chciał podać nawet widełek cenowych choć tłumaczyłam, że chodzi o zwężenie cholewki w kozakach na wysokości łydki.
No cóż, chcąc mieć ładnie dopasowane buty postanowiłam z drugiego końca Warszawy pojechać i dać p. Krzyżanowskiemu buty do zwężenia. Na miejscu pan cholewkarz stwierdził, że będzie to koszt 120 zł !!! (nie uważam tego za śmieszną cenę za taką usługę. W tej cenie można kupić nowe skórzane buty). Ale cóż, stwierdziłam, że spróbuję, w końcu to mają być buty na więcej niż jeden sezon więc przeboleję tę kwotę. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że po kilku dniach przyjechałam po odbiór butów i okazało się, że ... nadal są tak samo szerokie w łydkach jak były wcześniej. Pan Krzyżanowski zaczął pokrętnie tumaczyć, że inaczej się nie da i że tu trzeba by rozpruć szwy cholewki etc itd. W końcu widząc moje oburzenie powiedział, żebym zostawiła buty a on to poprawi. Ponownie podałam mu szerokość jaka ma być w łydce. Pan sobie zapisał i odłożył buty. Umówił się ze mną, że będą gotowe do odbioru za dwa dni. Przyjechałam po odbiór po 5 dniach plując sobie w duchu w brodę, że na benzynę wydam więcej niż wyniesie zwężenie butów ale mając jednocześnie nadzieję, że WRESZCIE włożę buty idealnie dopasowane. Na miejscu okazało się, że buty NIE ZMIENIŁY szerokości cholewki i są tak samo szerokie jak wcześniej czyli za pierwszym razem gdy je przyniosłam. Powiedziałam o tym p. Krzyżanowskiemu a on zaczął tłumaczyć, że on zwęził i że inaczej się nie da i że nikt mi tego nie zrobi a on nie rozpruwa tylko robi to na gorąco a jak zapytałam na czym to polega - powiedział, że to jest jego sprawa! Gdy zapytałam dlaczego po prostu nie można rozpruć szwu cholewki i odciąć nadmiar skóry a następnie ponownie zszyć ją już w zwężonej formie, zaczął tłumaczyć, że w bucie trzeba by spruć szwy górne i boczny a poza tym tam jest podszewka i inaczej nie można a poza tym jest przed świętami (dziś jest 9 grudnia!) i zawsze tak jest! Zapytałam co oznacza, że "zawsze tak jest przed świętami", i stwierdziłam, że jak bierze się jakąś robotę to nic nie powinno mieć na nią wpływu (zaznaczam, że pierwszy raz przywiozłam buty pod koniec listopada więc jeszcze był kawa do świąt. Poza tym ten Pan nie może narzekać na brak czasu bo z racji sędziwego wieku nie ma zbyt wielu obowiązków). Dodam jeszcze, że za każdym razem musiałam czekać pod pracownią, bo Pan akurat wychodził na obiad lub po obiad na weekend). Na moją prośbę o sprawdzenie szerokości cholewki i udowodnienie, że nadal ma taki sam obwód pana Cholewkarza zatkało i nie wiedział co powiedzieć. Zaproponował abym zostawiła mu jeszcze raz buty a on rozprasuje skórę i zgubi tę nadwyżkę w szerokości. Nie wiem, ale prasowanie moim zdaniem to nie jest sposób zwężania cholewek, po drugie koszt takiego prasowania w wysokości 120 zł to lekka przesada. W każdym razie powiedziałam, że nie zamierzam przyjeżdżać po raz 4 czyli 8 razy pokonywać odległość z domu do pracowni i z powrotem bo to się po prostu nie kalkuluje, poza tym mając 3 małych dzieci nie mam na to czasu. Zapytałam ile mam zapłacić a Pan bez skrępowania powiedział 100 zł! Bardzo żałuję, że zapłaciłam. Okazałam się zwykłym frajerem płacąc za usługę, która nie została należycie wykonana. Niestety p. Krzyżanowski, cholewkarz z ulicy Lewartowskiego będzie przeze mnie oceniany jako zwykły naciągacz żeby nie powiedzieć oszust. Swoje usługi wycenia na podstawie oceny wyglądu klienta, nie wystawia ŻADNYCH rachunków, paragonów czy faktur. Z przykrością muszę to stwierdzić (mimo wrodzonego szacunku dla osób starszych ale CAŁKOWICIE NIE POLECAM!!!!