Aż się zarejstrowałem.
W procesie produkcji tych podrób rzeczy amerykańskich, uczestniczą obozy pracy przymusowej. Ujgurzy to jest jedna grupa, przetrzymywana w obozach koncetracyjnych, i zmuszana do pracy. Etniczna i wyznaniowa. To nie wszystko oczywiście, bo tak samo traktowani są wyłamujący się z wymaganego modelu obywatela, mający odmienne poglądy polityczne, na sztukę czy historię ich kraju.
Mówimy o państwie totalitarnym, które wciąż okupuje Tybet, bestialsko zajęty, gdzie eksterminacja ludności dopiero niedawno zaczęła wychamowywać.
Nie ma słów aby określić cechy ludzi, który kupują rzeczy z tego kraju. Jeszcze rozumiem ludzi biednych, dla których alternatywa śmieci z bazarów czy sieciówek jest jedynym co mogą nabyć. Ale tu wydaje się już poważne pieniądze na odzież.
A to jest coś jeszcze gorszego niż symulakr. Jest coś straszliwie odrażającego w tym, że zamiłowanie do "prawdziwych produktów", takich jak kiedyś staje się usprawiedliwieniem dla popierania dyktatury i męki innych ludzi.
Wszystko co jest kupowane z Chin - to cios w produkcję naszego obszaru cywilizacyjnego. Chiński obszar jest nam otwarcie wrogi, ich kultura jest nam zupełnie obca.
Chiny nie są tu jedynym przykłądem. Mamy np. markę fivestar leather, szyjącą w Pakistanie "repliki" americany i innych - gdzie też dzieją się potworne rzeczy (fundamentalistyczny islam i kwestia praw kobiet). Odzież Pike Bros w dużej mierze jest produkowana w Turcji - tu znowóż mordy na przeciwnikach politycznych, działaczach praw człowieka, wspieranie terrorystów, eksterminacja Kurdów i atakowanie szkół, szpitali i ujść wody w Rojavie, używanie napalmu i bomb kasetowych przeciwko ludności cywilnej.
Naprawdę ludzie się zastanówcie gdzie i u kogo kupujecie. To, że będziecie udawali ludzi z przeszłości, i że uda się wam to zrobić w miarę tanio - nie zmyje krwi i smrodu przerażenia, bólu i konania z tych betów.