Ciąg dalszy, ale to nie koniec mojej przygody z tą marką... 15 listopada, 2 miesiące po złożeniu zamówienia (i obciążeniu konta), otrzymałem wiadomość, że moje spodnie zostały wyprodukowane, etykieta wysyłkowa prawie się przykleiła i do mnie należało potwierdzenie, czy chcę być odbiorcą. 17 listopada odpowiedziałem, że biorąc pod uwagę fakt, że handel opiera się na wzajemnym zaufaniu i że jest ono nieodwracalnie zagrożone, żądam bezzwłocznego zwrotu pieniędzy... Za późno. Nie czekając na moją odpowiedź i po raz pierwszy z zaskakującą szybkością, BENEVENTO wysłało mi paczkę... i otrzymałam ją (yay!) 26 listopada. Jak myślisz, co się stało? To nie jest przedmiot o który prosiłeś...?? To tu zaczynają się nowe, liczne i żmudne wymiany, aby uzyskać etykietę zwrotną... 4 grudnia otrzymałem wiadomość: „Witam, przykro mi to słyszeć. Etykietę zwrotną wyślę jutro, jak tylko będę w biurze. Pozdrawiam, Kasia Fulara”… od tego czasu czekam na znak od Kasi Fulary, która musi mieszkać daleko od swojego biura, bo dotarcie tam zajmuje ponad tydzień! „Nie trzeba mieć nadziei, że się podejmiesz, ani nie odniesiesz sukcesu, aby wytrwać” – powiedział Wilhelm Orański. Przyznam, że to doświadczenie zachęca mnie do skorzystania z usług tej marki.