W zeszłe wakacje zweżałem dwie marynarki i skracałem spodnie. Nie chciało mi się szukać rekomendacji, więc poszedłem do najbliższego zakładu. Może komuś sie to przyda.
Pierwsza marynarka (M&S, len, lekka konstrukcja, bez wzoru) była przerabiana w zakładzie na rondzie Nauczycieli Tajnego Nauczania (piwnica w budynku na rogu Bohaterów Monte Cassino i Zana). Usługa ekspresowa (oddałem w południe, odebrałem wieczorem) kosztowała 80 pln. Przeróbka została zrobiona w taki sposób, że marynarka została zwężona wzdłuż środkowego szwu na plecach a zewnętrzna część "naramnienników" przycięta i rekawy ponownie wszyte. To sprawiło, że cała marynarka stała się węższa, ale nie wytaliowana, kołnierz z tyłu odstaje a na klatce robi się fałda. Szew na plecach jest dokladnie wykonany i zaprasowany, więc wygląda OK, ale wszycie rekawów u góry daje niezamierzony efekt spalla camicia.
Druga marynarka (P. Costelloe, tweed, ciężka konstrukcja, bez wzoru) i flanelowe spodnie zostały przerobione w zakładzie naprzeciwko na Targu na Wileńskiej. Pomimo moich kilkukrotnych uwag, że marynarka powinna być wytaliowana po szwach pobocznych i tylko lekko zwężona wzdłuż środkowego szwu, wygląda na to, że poboczne szwy nawet nie były dotknięte. Marynarka leży jednak znacznie lepiej niż lniana bez konstrukcji. Ramiona za to wszyte są jak w marynarce wojskowej - na ostro. Koszt 65 pln. Spodnie skrócone i ładnie zaprasowane, koszt chyba 20 pln.