Marynarka i krótkie spodenki, może wyłuszczę w kilku punktach swoją opinię na ten temat.
1. Pomysł nie głupi, tym bardziej że w obowązujacym dress code i korporacyjnej pseudoelegancji mundurowej, jest czymś nowym.
2. Nigdy nie rozumiałem, może dlatego że nie wychowałem się w na tej półkuli globu, dlaczego polscy meżczyźni gotowi są zachowywać się niemal jak ortodoksyjny Muzułmanie (z całym szacunkiem dla Islamu), w odniesieniu do stroju i zakrywania ciała, tym bardziej własnego i to dobrowolnie.
3. Jednocześnie u tych samych mężczyzn nie budzi żadnych emocji kobieta z "boczkami" ubrana w obcisłą bluzeczkę i gołym pępkiem, eksonująca śliczną "oponkę" a kawałek męskiego, nagiego ciała budzi takie emocje. Czy niektórzy faceci nie są przypadkiem zazdrośni o to, że ich koledzy wyglądają po prostu lepiej? Z resztą sama płeć piękna wydaje się być znacznie bardziej elastyczna w kwestiach ubioru. Czy zatem zadbany facet w eleganckich spodenkach w biurze to jakieś świętokradztwo?
4. Patrząc na historię mody męskiej, to my w zasadzie przez większość historii ludzkości chodziliśmy prawie pół nago. Starożytni rzymianie jakoś nie nosili osławionych lnianych spodni w upały. To ciało faceta, a nie kobiety, było częstszym tematem dla artystów starożytnego świata. w końcu to my pokazywaliśmy nogi i zgrabne łudki (traktowane jako atrybut męskości) w epoce baroku. Chyba dopiero schyłek XX wieku, kazał nam się okryć prawie całkowicie i to niezależnie od otaczających warunków klimatycznych.
5. Człowiek jako ssak, obdarzony stałocieplnością, wykształcił szereg mechanizmów termoregulacyjnych, by zgodnie z prawami fizyki móc utrzymać stałą temperaturę ciała. Ciepło może być oddawane bądź pobierane na trzy sposoby: przez przewodzenie, konwekcję i promienowanie. To, że człowiek się poci, ma na celu jaknajszybsze odparowanie cieczy z powierzchni skóry a przez to jej chlodzenie. Nie ma więc sensu dokładnie owijać się w rzeczone podkoszulki i inne fatałaszki, które ten pot są w stanie jedynie wchłonąć, a nie pozwolą mu poprostu odparwać. Z resztą goła skóra znacznie skuteczniej wykorzystuje zasady oddawania ciepła przez przewodzenie czy promienowanie. Jak ktoś nie wierzy, to niech wyjdzie w zimie na balkon nago:)
6. Skoro nikogo nie dziwi na Antypodach facet w szortach, to dlaczego u nas budzi to takie kontrowersje. I prosze nie mówić, że męskie nogi wyglądają zawsze źle w szortach. Paradoksalnie, to kobiety często nie mają się czym pochwalić a i tak pokazują je w pełnej krasie.
7. Owszem przyznam, że jestem wielkim przeciwnikiem wszelkiej uniformizacji, w imię nie wiadomo czego. Dla mnie osobiście obojętnym jest czy obsługujacy mnie facet w banku jest w garniturze czy w znacznie bardziej swobodnym stroju. Z resztą do tego ostatniego miałbym znacznie większe zaufanie, bo jest bardziej naturalny. A pierwszego po prostu mi żal, że jakiś chory marketingowiec kazał mu się tak ubierać w upał.
8. Nie rozumiem dlaczego większości Polaków, krótkie spodenki kojarzą się wyłącznie z wypadem za miasto i wakacjami. Nie pojmuję, dlaczego jakiś przysłowiowy "kark" ma mnie taksować przy wejściu do kanjpy, by nie wpuścić mnie w szortach. No ale na szczęście są miejsca gdzie można napić wię browca w miłym towarzystwie niezależnie od posiadanego anturażu.
9. W końcu to Angole poubierali się w kiedyś we fraki i zaczęli uważać za lepszych bez powodu. Jednak gdy mieli wyslać wojsko do Afryki, to ubrali żołnierzy w szorty.
10. Panowie, mniej purytańsko-koropracyjnych manier nouveau riche, a więcej zdrowego rozsądku proszę. Męska noga bywa mniej lub bardziej włochata (jak jest za włochata, to da się temu zaradzić, jak ktoś tego koniecznie potrzebuje), mniej lub bardziej muskularna, ale ciągle jest to nasza noga, takimi stworzyła nas natura. Z autopsji wiem, że fajne męskie nogi są w stanie wywolać podobne emocje u kobiet co ich piękne nogi u nas:). Nic tylko korzystać.
Pozdrawiam